23.9.07

Kataryna zdekonspirowała się?!

Ale jaja! W sobotę wieczorem czołowi blogerzy z Salonu24.pl spotkali się na balanżce u Krzysztofa Leskiego z TVP 3. Przyszło ok. 50 osób. Impreza była ponoć przednia - piszą o niej w blogach Igor Janke oraz sam Krzysztof Leski.

I oto w komentarzach pod wpisem Leskiego pojawia się taka oto wypowiedź Kataryny - najsłynniejszej polskiej anonimowej blogerki politycznej, która od dawna konsekwentnie odmawia ujawnienia swojej prawdziwej tożsamości:
Impreza była super, miło mi było Was poznać :) Szczególne podziękowania dla Gospodarzy za świetną atmosferę :)
Jeśli to nie żart, to krąg podejrzanych o bycie Kataryną skurczył się do grona 50 osób obecnych w sobotni wieczór w mieszkaniu Krzysztofa Leskiego :)

14 Comments:

At 23 września, 2007 18:32, Anonymous makowski said...

porażające.

 
At 23 września, 2007 18:53, Anonymous Anonimowy said...

skoro się zdekonspirowała, to... kim jest? bo ja dalej nie wiem...

 
At 23 września, 2007 18:53, Anonymous Anonimowy said...

jak ktos jest spostrzegawczy to wie od dawna. wystarczy(lo) sledzic jedno forum jednej z partii (niekoniecznie tej z ktora k. sympatyzuje, choc i tego nie wykluczam ;).

;)

 
At 23 września, 2007 23:19, Anonymous bogusz said...

moj boze, coz za wiadomosc! Nie macie o czym pisac, naprawde?
A gdyby ona byla nawet Rysiem z Klanu, to co z tego?

 
At 23 września, 2007 23:35, Anonymous Gniewomir Świechowski said...

Mam swoje podejrzenia, ale mówienie o "dekonspiracji" to troszkę za dużo. Impreza była faktycznie udana, a analiza jej "szczytowych" momentów, gdy było nas tam z 55osób, jest raczej utrudniona... Nie sądzę by zainteresowanych z zewnątrz doprowadziła daleko, skoro większość obecnych też teraz zachodzi w głowę. ;)

Pozdrawiam, wciąż "zmęczony" ;)

 
At 23 września, 2007 23:52, Blogger Łukasz said...

Bogusz,
Ano nic z tego :) To coś w rodzaju środowiskowego podkrętu, którego do końca nie rozumiem, choć sam mu ulegam. Gniewomir Świechowski przyznaje zresztą, że także większość uczestników imprezy "zachodzi w głowę", kim jest Kataryna ;)

 
At 24 września, 2007 00:13, Anonymous marta w. said...

Łukasz,

większość uczestników imprezy to teraz błogo śpi, zamiast zachodzić w głowę. ja się właśnie wybieram, bo już ponad 40 godzin na nogach:)

w każdym razie, ad rem - jeżeli kataryna nie zrobiła sobie z nas jaj na forum salonu, to jedna z 55-60 osób imprezujących jest kataryną. dalej to już tylko drogą eliminacji;) na pewno odpadam ja;)

pozdr.

 
At 24 września, 2007 10:40, Anonymous Olgierd said...

"Porażające" powiedział Makowski. Zgadzam się. Tak, to ja jestem Kataryną.

;-)

 
At 24 września, 2007 10:45, Blogger pinio said...

olgierd:
Ty też ????

 
At 24 września, 2007 11:54, Anonymous Olgierd said...

Każdy jest Kataryną. Porażające ;-)

 
At 24 września, 2007 11:55, Blogger Łukasz said...

Olgierd + Pinio,
Po prostu "wszyscy jesteśmy Kataryną" :)

 
At 24 września, 2007 11:58, Anonymous Anonimowy said...

kataryna raczej się zakonspirowała
zawsze myślałem, że może to być jedna z pięciu osób. teraz okazuje się, że jedna z 55. jest gorzej niż było.

 
At 24 września, 2007 13:36, Anonymous Olgierd said...

Ich bin eine Kataryna ;-)

Don't ask what Kataryna can do for you, but ask what you can do for Kataryna ;-)

There's nothing to fear but the Kataryna itself ;-)

Troszkę bez sensu, ale może być ;-)

 
At 24 września, 2007 13:39, Blogger Łukasz said...

Olgierd,
"Gdzie diabeł nie może, tam Katarynę pośle"
"My name is Kataryna. Kataryna Kataryna".

 

Prześlij komentarz

<< Home