2.10.07

Janusz Korwin-Mikke żąda zawieszenia Andrzeja Urbańskiego, prezesa Telewizji Polskiej

Wielka awantura o poniedziałkowe wydanie programu "Forum" (TVP 1). Miał w nim wystąpić Janusz Korwin-Mikke - jako przedstawiciel Ligi Prawicy Rzeczpospolitej (czyli porozumienia wyborczego LPR, UPR i PR). Nie został jednak wpuszczony do studia, o czym sam poinformował w swoim blogu.

W pierwszym odruchu Telewizja Polska postanowiła podobno odwołać program. Zmieniła decyzję, gdy w studiu pojawił się Roman Giertych. O incydencie pisze Tvn24.pl.

Warto pamiętać, że tego samego dnia wieczorem TVP 2 transmitowała godzinną debatę premiera Jarosława Kaczyńskiego z Aleksandrem Kwaśniewskim.

Efekt? We wtorek przed południem Janusz Korwin-Mikke publicznie zażądał zawieszenia prezesa Andrzeja Urbańskiego. Z kolei Roman Giertych zinterpretował debatę J.Kaczyńskiego z Kwaśniewskim jako kolejny przejaw realizacji dealu z Magdalenki ("raz rządzicie wy, raz my"). Jego zdaniem, PiS, PO i SLD są w zmowie, a walka między tymi ugrupowaniami jest pozorna.

Czy tak właśnie jest? Zapewne nie. Ale jedno wydaje się ewidentne: podczas obecnej kampanii wyborczej TVP pokazała, jakie są jej priorytety polityczne. W tej sytuacji używane przez Janusza Korwin-Mikkego określenie "telewizja reżimowa" może okazać się całkiem trafne :)

Jeśli tak, to Andrzej Urbański może być pewny utrzymania stanowiska.

(By the way, Janusz Korwin-Mikke tropi w blogu rzekome manipulacje w programie "Forum").

2 Comments:

At 02 października, 2007 12:46, Anonymous selekta said...

Tutaj jest materiał wideo z tego programu

Korwin-Mikke od kilkunastu lat twierdzi, że ma szlaban w dużych mediach odkąd wprowadził ustawę lustracyjną w 1992. Nie istnieje jako polityk - nie wolno go pokazywać, wspominać - chyba, że robiąc z niego pajaca.
Wielu ludzi uważa to za brednie zbzikowanego pana z muszką, ale sytuacje takie, jak opisana w tym wpisie pokazują, że coś jest na rzeczy. Tym razem to Urbański, za którego np. pokazuje się Korwina w teleekspresie jako pieniacza, który obraził SN i będzie sądzony, wycinając jego - bardzo rzeczową - argumentację. Urbański nie jest pierwszy - konsekwentna banicja medialna Korwina trwa 15 lat!

Korwin w teleexpressie 4 września 2007

i jego własny komentarz

A tutaj coś z czasów przedpisowych, klasyka manipulacji faktami

 
At 02 października, 2007 21:32, Anonymous Anonimowy said...

Dobrze się stało ,że tyle szumu w necie o tej sprawie.
Brawo dla Piechocińskiego za napisanie postu w swoim blogu.
Myślę,że za kilka lat takie numery już nie przejdą.

Polubiłem JKM, chyba na niego zagłosuję.

 

Prześlij komentarz

<< Home