11.11.08

"Cywilizacja białego człowieka" to rasizm. Czyli kto ma rację w kłótni o posła Górskiego

Spór o ekscentryczny pogląd wyrażony przez posła Artura Górskiego ("Triumf Obamy to koniec cywilizacji białego człowieka") stał się - niestety - kłótnią lewicy ("Górski to rasista! Ukarać go!") z łżeprawicą ("Górski ma rację! Niech żyje cywilizacja białych!"). Trochę zbyt cicho zabrzmiał głos prawicy.

Ale po kolei. Mało kto w tym zgiełku dostrzegł, że:

a) Ów nieszczęsny pogląd posła Górskiego jest - owszem - czystej wody rasizmem (a więc rację mają lewicowcy), ale w głębszym tego słowa znaczeniu. Wszak jeśli połączymy słowo "cywilizacja" z określeniem "biały człowiek" (lub też "czarny człowiek", czy "żółty"), to łączymy tym samym jakiś świat wartości, czy dorobek intelektualny wielu ludzi i pokoleń z czysto biologicznym fenomenem rasy. Uznajemy więc, że rasa i wartości są ze sobą nierozerwalnie związane. Taki pogląd to rasizm. W wersji bodaj najczystszej objawił się w narodowym socjalizmie Hitlera.

b) Ten sam pogląd trudno nazwać "prawicowym". No bo co w nim jest "prawicowego"? Żeby było jasne: nie twierdzę przy tym, że jest on "lewicowy", czy "centrowy". W sumie to nie wiem, czy da się go w ogóle zaklasyfikować na osi "lewica - prawica".

c) Ale najdziwniejsze jest to, że Artur Górski jest ideowym prawicowcem. Wieloletnim szefem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego (KZM). Ultrakatolikiem. Konserwatystą.

Nie wiem jak poseł Górski godzi katolicką ortodoksję z rasizmem. Ale cieszy mnie, że głos w tej sprawie zabrała ideowa prawica. Czyli jego koledzy monarchiści. Oto Rada Główna KZM odcięła się od rasistowskiej wypowiedzi posła Górskiego, przypominając (we właściwym sobie, ortodoksyjnie katolickim stylu):
KZM nie czuje się spadkobiercą "cywilizacji białego człowieka", lecz cywilizacji zbudowanej na fundamencie Ewangelii i nauczania Kościoła. Te dwa pojęcia mogą jakoś na siebie nachodzić, w szczególności w kontekście historycznym. Jednakże w sposób absolutnie oczywisty dla każdego, kto stara się budować swoje życie w oparciu o nauczanie Jezusa Chrystusa zrozumiałym jest, iż ludzie innych ras tylko na mocy przynależności do nich nie są wykluczeni z wezwania do budowania życia publicznego w oparciu o prawdę Ewangelii.
Także główny ideolog polskiego monarchizmu prof. Jacek Bartyzel oświadczył m.in.:
Faktycznie, można mówić o zagrożeniu cywilizacyjnym, lecz – jak słusznie zauważa Dr [Adam] Wielomski [szef KZM, znany prawicowy publicysta - 5W] – tą cywilizacją, o której przetrwanie troszczy się prawdziwy tradycjonalista jest cywilizacja chrześcijańska, nie znająca ras, a jedynie jedność wiary, etyki i kultury Christianitas – nie zaś „cywilizacja białego człowieka”, które to pojęcie powstało w dobie supremacji dwóch potęg kolonialnych: protestanckiej Anglii i wojująco laickiej Francji (...).
W kolejnym tekście na ten temat Bartyzel dodaje:
... trzeba jeszcze powiedzieć, że „cywilizacja białego człowieka” nie była i nie jest (jedyną wartą obrony za wszelką cenę) cywilizacją katolicką, także i z następującego powodu. Cywilizacja katolicka budowała w Nowym Świecie kościoły, w których sprawowano Ofiarę miłą Bogu i ku zbawieniu ludzi wszystkich ras (...).
Piszę to wszystko, by przypomnieć, że partyjne wojenki prowadzone w parlamencie, w mediach, czy w internecie (a więc i w blogach) nie muszą w ogóle pokrywać się z głębokimi polemikami ideowymi. Jeśli potępiam wypowiedź posła Górskiego, to wcale nie oznacza to, że oto znalazłem się w obozie PO walczącym z PiS. Jeśli zaś popieram PiS - to wcale nie oznacza to, że do ostatniej kropli krwi mam bronić posła Górskiego przed wrażym lewactwem i na siłę szukać uzasadnienia dla rzekomej wyższości "cywilizacji białego człowieka" nad jakimiś innymi (kolorowymi?) formami życia zbiorowego.

W sporze o wypowiedź Artura Górskiego nie chodzi o tzw. polityczną poprawność. A o coś znacznie głębszego.

AKTUALIZACJA:

Warto zerknąć w rozmowę Dariusza Kosa z Arturem Górskim na stronie "Najwyższego Czasu". Co prawda, Kos jest przekonany, że potępienie posła PiS przez MSZ to symptom odradzającego się nazizmu (sic!), a sam Górski narzeka na "brak tolerancji" - ale można poczytać, "co autor miał na myśli". A przy okazji wgłębić się w dokładny zapis jego przemowy na temat Baracka Obamy.

22 Comments:

At 11 listopada, 2008 19:47, Anonymous Unicorn said...

Nie zgadzam się z tym, co napisałeś. Dałeś się poddać politpoprawnej sekwencji słownej. Po prostu porwał cię prąd i "terror" lewaków. Zauważ, że z prądem płyną śmieci i bezideowcy w stylu G. Świechowskiego.

 
At 11 listopada, 2008 20:10, Blogger Łukasz said...

Unicorn,

Nie dałem się porwać żadnemu prądowi, ani tym bardziej terrorowi lewaków, bo jestem na takie zjawiska atmosferyczne średnio podatny.

Uważam po prostu, że poseł Górski wypowiedział się jak narodowy socjalista, a nie konserwatysta, za którego się uważa. Przedstawił pogląd stricte rasistowski. I nie rozumiem, skąd oburzenie, że ktoś mu to wytyka.

 
At 11 listopada, 2008 20:23, Blogger Gniewomir Świechowski said...

Unicornie, po prostu was uwielbiam. Tak naturalnie i bezrefleksyjnie zestawiłeś mnie ze śmieciem, że aż mi wszystkie wpisy z salonu24 stanęły przed oczyma, gdzie mnie uczono "kultury". :)

Ale ad rem...

Ja się pod wpisem Łukasza mogę podpisać, tak jak pod cytowanym w nim... Wielomskim.

Dodałbym tylko, że mnie osobiście bardziej niż analiza tej wypowiedzi w Polsce zainteresowało by jak zostanie zinterpretowana w USA. Czy człowiek, który tak się "przysłużył" naszemu MSZ nie powinien dostać kopa w tyłek.

Jak widać moja "bezideowość" pomaga mi praktyczne konsekwencje zagadnienia, zamiast wikłać się w rozważania o dupie Maryny.

Górski swoją wypowiedzią zaszkodził, a ta "intelektualna perła" niwelujących to korzyści nie przyniosła i nie przyniesie.

Wniosek?

Zaszkodził państwu, któremu miał służyć.

 
At 11 listopada, 2008 20:29, Anonymous tolep said...

Autor ma sporo racji. To jedna z nielicznych spokjnych wypowiedzi na ten temat.
Nie godzę się tylko na określenie "narodowy socjalista". Co wypowiedź Górskiego ma wspólnego z (jakim?) narodem i co z socjalizmem?

A co do tego rasizmu... hm. Trudno zaprzeczać, że cywilizacja Zachodu (obecnie dominująca, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze) została stworzona przez Białego Człowieka. Czy samo stwierdzenie tego faktu to rasizm? A jeśli tak, jeśli samo zauważanie pewnych prawidłowości jest rasizmem, to czy rasizm jest czymś złym?

 
At 11 listopada, 2008 20:31, Anonymous tolep said...

Niby jak zaszkodził, Gniewomirze? To śmieszne.

 
At 11 listopada, 2008 20:54, Anonymous Anonimowy said...

Ze jeden posel okazal sie glupawy, trudno, ryzyko demokracji. Ale dlaczego dziennikarze sa jeszcze glupsi i wpadaja w taka histerie ze az im mycki z glow spadaja?

 
At 11 listopada, 2008 20:59, OpenID analogicznie said...

@Lukasz
>> Ów nieszczęsny pogląd posła Górskiego jest - owszem - czystej wody rasizmem

jesli zakladasz, ze uznanie samego faktu istnienia rasy jest juz rasizmem, to tak
ale chyba nie uznajesz?

>>Wszak jeśli połączymy słowo "cywilizacja" z określeniem "biały człowiek" (lub też "czarny człowiek", czy "żółty"), to łączymy tym samym jakiś świat wartości, czy dorobek intelektualny wielu ludzi i pokoleń z czysto biologicznym fenomenem rasy. Uznajemy więc, że rasa i wartości są ze sobą nierozerwalnie związane. Taki pogląd to rasizm.

nie
rasizm zacznie sie wowczas, gdy zaczniemy wartosciowac
to znaczy CBCz uznamy za lepsza/bardziej wartosciowa od CCCz

problem w tym ze cos takiego jak CBCz juz od dawna nie istnieje

kiedys tak, mozna bylo o tym mowic, poniewaz na calosc tego co nazywamy cywilizacja w nasyzm obszarze geograficznym (z grubsza) pracowali ludzie biali
ale to tez nie prawda
bo trzeba by pominac Hunow, Turkow, Tatarow i kto tam jeszcze sie mieszal

wiec nie ma co Gorskiemu przypinac rasizmu, bo wystarczy stwierdzic, ze duren
i tyle
i jak juz pisalem - niech lepiej zacznie prokreowac jak mu tak na ciaglosci bialej rasy zalezy

 
At 11 listopada, 2008 21:05, Blogger Łukasz said...

Tolep,

Z tym narodowym socjalistą to był skrót myślowy. Po prostu rasizm to ważny element nazizmu. Stąd to porównanie.

Piszesz: "cywilizacja Zachodu została stworzona przez Białego Człowieka". Mam pytanie: 1. Co z tego, że przez białego, a nie np. żółtego? 2. Jak dokładnie zdefiniujemy "Białego Człowieka"? Czy zatem ewentualne egipskie lub perskie korzenie tej cywilizacji też zaliczamy do dzieł "Białego Człowieka"? 3. Dlaczego piszesz o "Białym Człowieku" z dużych liter?

Czy rasizm jest czymś złym? Jeśli to determinizm biologiczny i wartościowanie ludzi pod kątem ich przynależności rasowej - to zdecydowanie uważam taki pogląd za żenadny.

 
At 11 listopada, 2008 21:10, Blogger Łukasz said...

Analogicznie,

Masz rację - można odróżnić "rasizm" jako perspektywę poznawczą uznającą, że rasa ma wpływ np. na kulturę od "rasizmu" rozumianego jako ideologia wartościująca ludzi pod kątem ich przynależności do danej rasy.

Wypowiedź Górskiego jest bliższa pierwszemu z tych "rasizmów".

 
At 11 listopada, 2008 21:11, Blogger Łukasz said...

Anonimowy z 20.54,
Dlaczego mycki?

 
At 11 listopada, 2008 21:36, Anonymous Anonimowy said...

& łukasz: dlaczego mycki?

mycki, czapki, kapelusze; a co, mycki trefne?

 
At 11 listopada, 2008 21:37, Anonymous Anonimowy said...

Przeciez tu w ogole nie chodzi o rasizm. A jedynie (albo raczej 'az') o to jak jednego politycznego naiwniaka wykorzystuja polityczne cwaniaki.

 
At 11 listopada, 2008 22:40, OpenID olgierd said...

No właśnie, a ja się nadal nie zgadzam z poglądem, iżby mówiąc o rasie stajemy się rasistami. To chyba naprawdę jest politpoprawność. Obama jest czarny, lecz 'nie jest Murzynem, on jest AfroAmerykaninem'?

Nie mogę się zgodzić nawet z tym, że wieszczenie 'końca cywilizacji białego człowieka' było rasistowskie. Nie mam nawet pewności czy istnieje taka cywilizacja; a nawet jeśli istnieje -- mam PEWNOŚĆ, że Obama jest elementem tejże cywilizacji.

Nie zgadzam się z Górskim, nie podoba mi się on ani jako poseł, ani jako poseł PiS, ani jako farbiarski 'monarchista'; stanowisko KZM jest -- nawet jeśli rozbawia -- mocno pryncypialne, ale...

...no właśnie, ale czy nie jest tak, że na głupotę możemy po prostu mówić 'głupota' niekoniecznie etykietując 'faszyzmem', 'rasizmem', 'komunizmem'?

 
At 11 listopada, 2008 22:44, Blogger pinio said...

Warto poczytać co pisze WT o wypowiedzi Górskiego:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5904433,_Washington_Post__pisze_o_posle_Gorskim.html

 
At 11 listopada, 2008 22:58, Blogger Łukasz said...

Olgierd,

W zasadzie zgoda. Głupota to głupota - i już. I coś w tym jest, że jeśli istnieje "cywilizacja Bi.Cz.", to Obama jest jej częścią :) A skoro tak, to jego triumf jest także jej sukcesem.

Ale czy o takie rozumienie "cywilizacji Bi.Cz." chodziło Arturowi Górskiemu? Jakoś nie sądzę.

Ja zaś w swoim skrótowym tekście wskazuję na istnienie czegoś takiego, jak świat idei i sporów ideowych. W tej przestrzeni funkcjonują rozmaite "-izmy". I z tej właśnie perspektywy da się zdefiniować pogląd wyrażony przez Górskiego jako "rasizm". Acz kolega o nicku Analogicznie słusznie wskazał na rozmaite możliwości zdefiniowania "rasizmu".

Mnie w tym wszystkim zaczyna najbardziej pasjonować definicja "cywilizacji "Bi.Cz.". Co to - u diabła - jest?!

 
At 11 listopada, 2008 23:02, Blogger Łukasz said...

Pinio,
"Washington Post" to akurat obóz Obamy, więc ich reakcja jest oczywista.

 
At 12 listopada, 2008 00:51, Anonymous Piotrek said...

1.Spodobała mi się wypowiedź kol. analogicznie. Na proces kształtowania zachodniej cywilizacji (a taka niewątpliwie istnieje) mieli wpływ również ludzie o niekoniecznie białym kolorze skóry, i jest to oczywista oczywistość. W bliskim nam kontekście geograficznym wystarczy wspomnieć Tatarów czy Żydów, co prowadzi do wniosku, że przodkowie bardzo wielu z nas (moi na pewno) mogliby się poczuć za sprawą słów posła Górskiego co najmniej skonfundowani.

2.Przynależność prezydenta Obamy do zachodniej cywilizacji jest tak oczywista, że aż głupio o tym pisać...

3.Nie mam za to pewności, czy termin rasa jest "biologiczny", czy zaledwie "polityczny", ale zostawmy już ten szczegół...

 
At 12 listopada, 2008 08:26, Anonymous Anonimowy said...

Na marginesie tej wrzawy (bo chyba trudno tu mowic o 'dyskusji') widac jak na dloni przyklad politycznej ksenofobii. Swiat jest dzielony na naszych (np Sikorski) i nienaszych (np wiadomo kto). Nasi sa eleganccy, blyskotliwi, wiele im wolno. Nienasi tacy nieforemni, no i oczywiscie rasisci, a przynajmniej szowinisci.

 
At 12 listopada, 2008 09:47, OpenID olgierd said...

Anonimowy, rozumiem, że wypowiedź Górskiego mogłaby być rasistowska, gdyby ów żart Sikorskiego też taki był? Czy obie nie są? Czy obie są?

A dowcip o tym 'ile rąk ma Obama? Oba ma' to jaki jest?

 
At 12 listopada, 2008 16:37, Anonymous Unicorn said...

Nie sądzę aby to było rasistowskie. W ogóle nie komentujecie jego słów. Zastanawiające :)

 
At 12 listopada, 2008 23:22, Anonymous Anonimowy said...

"Cywilizacja białego człowieka" jest określeniem tak samo rasistowskim jak "Malarstwo Białego Człowieka" tytuł ośmiotomowego dzieła W. Łysiaka. Widać, że polityczna poprawność zawitała i w środowisku monarchistów. Cywilizacja białych jest oczywistością, ale jak ktoś tego nie dostrzega, jego sprawa.

 
At 13 listopada, 2008 12:11, Anonymous Anonimowy said...

burza w szklance wody. A właściwie w pustej szklance, bo pojęcie "cywilizacja białego człowieka" nie jest rasistowskie. Tak twierdzą politpoprawnościowcy.

 

Prześlij komentarz

<< Home