11.10.07

Do Piątej Władzy dołącza Leszek Budrewicz!

Z wielką przyjemnością i radością obwieszczam, że zespół bloga Piąta Władza powiększa się o kolejnego autora. I to jakiego! Jest nim Leszek Budrewicz - w latach 70. i 80. znany wrocławski opozycjonista. Współzałożyciel ruchu Wolność i Pokój. W latach 90. pierwszy redaktor naczelny wrocławskiej "Gazety Wyborczej", a potem "Wieczoru Wrocławia". Publicysta, poeta, znakomity gawędziarz. Obecnie współpracuje z Polskim Radiem Wrocław.

Zresztą co ja będę gadał. Przeklejam biogram Leszka z Wikipedii:
Leszek Budrewicz (ur. 3 sierpnia 1956 we Wrocławiu) - dziennikarz, pisarz, poeta, działacz struktur podziemnych "Solidarności". W młodości czynnie uprawiał sport (w wieku lat 18 zdobył wicemistrzostwo Polski w piłce wodnej). Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim. Po studiach w 1980 powołany na przeszkolenie wojskowe do SOR odmówił złożenia przysięgi wojskowej, przeniesiony karnie w stopniu szeregowego jako pomocnik murarza do jednostki inżynieryjno-budowlanej.

W podziemnej "Solidarności" używał pseudonimów "Fellini", "Maciej Krynicz" i "Zbyszek", współpracował z KOR, był członkiem Studenckiego Komitetu Solidarności (1977-1980; od 7 do 17 maja 1980 uczestniczył w głodówce w Podkowie Leśnej), współorganizował ruch "Wolność i Pokój" (był też w 20-osobowej grupie głodujących od 17 marca 1985 w kościele św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej w proteście przeciw aresztowaniu działacza KOR Marka Adamkiewicza).

Po transformacji ustrojowej w Polsce w 1989 został pierwszym redaktorem naczelnym dolnośląskiego dodatku "Gazety Wyborczej" (1990-1993), potem redaktorem naczelnym oraz zastępcą naczelnego dziennika "Wieczór Wrocławia", gdzie kierował również działem reportażu. Został laureatem nagrody miesięcznika "Odra" za reportaż o powodzi tysiąclecia we Wrocławiu w 1997. Około roku 2000 w wyniku komplikacji rodzinnych i zawodowych stracił pracę, wkrótce potem bank zabrał mu za długi mieszkanie; przez pewien czas mieszkał w schronisku dla bezdomnych mężczyzn we Wrocławiu. W 2003 Budrewicz otrzymał pracę scenarzysty w programie telewizyjnym "Polsatu" - "Bar II", dzięki czemu udało mu się wyjść z trudnej sytuacji życiowej.

Wykłada dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim i w Dolnośląskiej Szkole Wyższej Edukacji; jest także niezależnym dziennikarzem, pisuje m.in. do "Odry", uczestniczy też w audycjach lokalnego radia. Ma troje dzieci: Annę, Piotra i Maję.

Jako pisarz i poeta wydał m.in. zbiory "Pierwsza i druga wojna światów", "Noc długich szyj", "Złodziej cukierków".

19 maja 2007 Kancelaria Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego poinformowała, że Leszek Budrewicz wraz z innymi działaczami Studenckiego Komitetu Solidarności z okazji 30. rocznicy jego utworzenia, odznaczony został Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski; Budrewicz jednak odmówił przyjęcia orderu.
Jeszcze dzisiaj (czwartek) w Piątej Władzy pojawi się pierwszy tekst Leszka Budrewicza. Jutro (piątek) - kolejny. Później Leszek będzie publikować w 5W w każdy piątek.

W ten sposób nasz blog wzbogaca się o cotygodniowy felieton :)

6 Comments:

At 11 października, 2007 13:09, Blogger jotesz said...

Pozdrowienia i powodzenia!
:)

 
At 11 października, 2007 13:40, Anonymous Angelus Silesius said...

Wielkie gratulacje! Dla Piątej Władzy - za świetny transfer i konsekwentne budowanie pozycji jednego z najciekawszych opiniotwórczych blogów w Polsce. Dla pana Leszka - za odważną decyzję zbratania się z medium przyszłości.

Powodzenia!

 
At 11 października, 2007 14:55, Anonymous Unicorn said...

Z chęcią poczytam :)

 
At 11 października, 2007 15:35, Anonymous Anonimowy said...

a czemu odmówił?

 
At 12 października, 2007 08:54, Anonymous Olgierd said...

Gratulacje.
No ale właśnie - dlaczego odmówił przyjęcia orderu?

 
At 15 października, 2007 12:09, Blogger Robert said...

Chyba - o ile rozumiem motywy Leszka - mniej ważne jest, co nam się przyznaje niż to, kto nam raczy przyznawać zaszczytne wyróżnienia...

Widać zaszczyt już nie ten...

Poza tym to wręczający dekorując piersi bohaterów sam przypina się do ich piersi wraz z takim wyróżnieniem... a dyndać czymś tak niestosownym? Wstyd...

 

Prześlij komentarz

<< Home