23.11.07

Waldemar Pawlak (PSL): blogujący wicepremier. Unikat w skali światowej?

(Przeklejam mój własny tekst ze strony Polskiego Radia Wrocław):

Waldemar Pawlak prowadzi bloga. Niby nic wielkiego, bo robi to od dawna. Tyle że właśnie został wicepremierem i ministrem gospodarki. I teraz opisuje w blogu swoją pracę w rządzie. Być może jest to jedyny tak wysoki rangą urzędnik państwowy na świecie, który regularnie bloguje.

Blog Waldemara Pawlaka jest jednym z najbardziej znanych blogów politycznych w Polsce. Lider PSL prowadzi go od sierpnia 2006 r.

Pawlak zakładał bloga jako ekspremier, szef partii ludowej. Poszedł wówczas w ślady Kazimierza Marcinkiewicza, który zaczął blogować niedługo wcześniej - w lipcu 2006 r. - również jako były premier. Blogowanie było więc dotąd domeną polityków, którzy już pożegnali się z wysokimi stanowiskami, albo właśnie je opuszczają (casus Ludwika Dorna, który zaczął blogować jako ustępujący marszałek Sejmu), albo biorą udział w kampanii wyborczej. Blogują także niektórzy parlamentarzyści.

Tymczasem blogujący Pawlak został wicepremierem i ministrem gospodarki. Jedną z najważniejszych osób w państwie. I co? Nie przestał blogować. Wręcz przeciwnie. Regularnie relacjonuje internautom swoją pracę w rządzie.

Zaczął od krótkiej relacji z posiedzenia rządu (15 listopada): "Dobry początek, rzeczowa poważna rozmowa, poczucie odpowiedzialności ale także humor i uśmiech. Jutro zaprzysiężenie przed Panem Prezydentem. Przejmujemy zarządzanie ministerstwami".

Potem wicepremier pisał m.in. o "przeglądzie spraw" w Ministerstwie Gospodarki: "Ciekawe, że sprawy podpisu elektronicznego "zagubiły się" od dwu lat nic nowego. Bardzo zaawansowane są plany deregulacyjne, z pierwszego oglądu wynika jednak, że nie wyszły poza fazę planistyczną".

Opisywał też swój "pierwszy dzień w firmie" - czyli w rządzie: "Spotkania z wiceministrami i dyrektorami departamentów. Ostra paczka wiedzy na dzień dobry. Zakres działań bardzo różnorodny od regulacji po zarządzanie węglem. Z marszu będę musiał złapać bieżącą współpracę z Unią Europejską".

Najnowszy wpis jest z 21 listopada. Pawlak tłumaczy, dlaczego jedzie na Śląsk: "Chciałbym bezpośrednio usłyszeć o sytuacji od górników i energetyków. Dla nas węgiel to może być szansa a nie problem. Wysokie ceny ropy sprawiają, że wzrasta atrakcyjność węgla. Tymczasem brak możliwości wydobycia bo brakuje nowych ścian. Dodatkowo UE wymaga coraz więcej alternatywnych źródeł energi. W tej sytuacji najlepiej porozmawiać na miejscu".

W ten sposób blog Waldemara Pawlaka staje się unikatem w skali światowej. Bo gdzie jeszcze znajdziemy blogującego wicepremiera?

A może czas na blog Donalda Tuska?

Wśród prominentnych polityków jest niewielu czynnych blogerów. Do nielicznych wyjątków od tej reguły należą Carl Bildt, minister spraw zagranicznych Szwecji oraz Margot Wallstroem - również Szwedka - wiceszefowa Komisji Europejskiej.

Warto przy tej okazji dodać, że dziś we Wrocławiu rusza BlogFestival - trzydniowa impreza, podczas której będzie mowa m.in. o blogach politycznych. Pełny program festiwalu można znaleźć tu.

1 Comments:

At 23 listopada, 2007 23:00, Anonymous Anonimowy said...

Niech mu jednak czasu na załatwianie spraw zostanie!

PS nie ufam tym peeselowcom, bardziej chyba niż przeciętnie PiS (a na równi z Gosiewskim, Girzyńskim i Putr'amentem).

 

Prześlij komentarz

<< Home