8.8.06

Co Agora szykuje w internecie? - pytamy Tomasza Bieniasa z portalu Gazeta.pl

Kiedy Agora zacznie płacić autorom blogów? Skąd wziął się blog Kataryny? Kto wymyślił serwis Blox.pl? Jak rodziło się internetowe forum "Gazety Wyborczej"?

O tym wszystkim opowiada Tomasz Bienias
, zastępca dyrektora wydawniczego portalu Gazeta.pl, autor bloga Tebe Gada, w wywiadzie udzielonym "Piątej Władzy".

Kiedy pojawił się pomysł, by portal Gazeta.pl był nie tylko internetową witryną „Gazety Wyborczej”, ale i środkiem komunikacji pomiędzy czytelnikami?


- Mam jeszcze e-maile z początku 2000 r. To wtedy prowadziliśmy pierwsze rozmowy o portalu. Zastanawialiśmy się, jak go zrobić, z czego będzie się składał itd. W kwietniu po raz pierwszy pojawił się pomysł, by wokół portalu budować "społeczności”. To zaowocowało powołaniem Forum w Gazeta.pl.

Na którym początkowo pisali tylko pracownicy Agory.

- W fazie testowej, to normalne. Na samym początku, jako szósty chyba, utworzyliśmy wątek, zatytułowany: „Co sądzicie o naszym portalu?”. W niedługim czasie na Forum pojawiła się grupa internautów zainteresowanych tematami opisywanymi przez „Gazetę”. Zwłaszcza polityką.

Dziś Wasze polityczne Forum Kraj jest chyba jednym z największych.

- Ale to nie polityka jest największą siłą Forum. Choć faktycznie eksplozja popularności Forum Kraj nastąpiła w momencie ujawnienia afery Rywina. Właśnie wtedy wywiązały się bardzo ciekawe, żywe dyskusje.

Użytkowników forum było coraz więcej i więcej. Spodziewaliście się takiej popularności?

- Forum pączkowało. Ludzie zaczęli sami podpowiadać ciekawe tematy, powstawały kolejne fora tematyczne. Od samego początku prowadzimy politykę kreowania nowych miejsc tylko tam, gdzie był ruch. To jak z wchodzeniem do pustego pubu – widzisz, że nikogo nie ma, więc idziesz gdzie indziej. My zawsze chcieliśmy, by nasze puby były pełne. No i stało się… Np. na naszym Forum Czas Wolny – nie wiedzieć czemu – zaczęli regularnie spotykać ludzie zainteresowani winem. Powstało więc Forum Wino. Tak to właśnie działa.

Jest i gorsza strona tych forów. Jak w każdym tłumie, tak i wśród forumowiczów zdarzają się osoby, które – mówiąc delikatnie – nie bardzo potrafią się zachować. Czego nie wolno na forach Gazety.pl? Jak walczycie z forumowymi patologiami?

- Podstawą naszego działania są skodyfikowane od dawna w „Netykiecie” zasady kultury dyskusji internetowych. Staramy się ograniczać przypadki ich naruszania, choć jednocześnie bazujemy na jezuickim przeświadczeniu, że każdy człowiek jest dobry. Daliśmy naszym użytkownikom możliwość samodzielnego wskazywania „nielegalnych” wpisów, które pojawiają się na forach. Zdajemy sobie jednak sprawę, że w internecie „można więcej”. Gdy rozmawiamy z kimś osobiście, rzadko już w pierwszym zdaniu mówimy mu, że jest idiotą. W internecie to się zdarza. A ponieważ mówienie komuś, że jest idiotą nie ma nic wspólnego z dyskusją, to usuwamy takie wypowiedzi. I nie uważamy tego za cenzurę.

Czy dziennikarze „Gazety Wyborczej” często korzystają z forów Gazety.pl jako źródła informacji?

- Na pewno wielu z nich interesuje się komentarzami pod swoimi tekstami. Obserwujemy i inne zjawisko: na naszych forach piszą dziennikarze wielu redakcji – dzienników, tygodników, miesięczników spoza Agory. Czasem zakładają u nas nowe wątki i prowokują dyskusje. Autorzy tych wpisów nie zawsze przyznają się, że są dziennikarzami, ale my przecież widzimy ich „IP”, więc dla nas sprawa jest oczywista. Żeby było jasne: nie uważam, że to źle.

Kolejnym etapem rozwoju portalu były blogi…

- Pod koniec 2002 r. Paweł Wujec wymyślił, że powinniśmy stworzyć serwis blogowy. Przekonał mnie, przyglądaliśmy się tematowi przez jakiś czas, potem już wspólnie przekonaliśmy całe kierownictwo internetu. Chcieliśmy mieć takie blogi, jakie powstawały za oceanem: tematyczne, linkujące do ciekawych stron, tworzone przez ludzi, którzy na czymś się znają, lub po prostu mają talent do wynajdywania ciekawych miejsc.W kwietniu 2004 r. po trzech miesiącach intensywnej pracy powstał Blox.pl.

Jak rozkręcaliście ten serwis?

- Wysłaliśmy zaproszenia do tych użytkowników Gazeta.pl, którzy mieli własne ciekawe fora prywatne. Uznaliśmy, że właśnie oni są idealnymi kandydatami na autorów blogów. Na sto takich wysłanych przeze mnie listów odpowiedziało pozytywnie może z dziesięć osób. Potem blogi zaczęli zakładać całkiem nowi ludzie, dotąd niezwiązani ani z naszymi forami, ani w ogóle z portalem. W tej chwili mamy już 1,6 mln tzw. realnych użytkowników i prawie 90 tys. blogów. To nie wszystkie założone, bo zamykamy regularnie te, w których nikt nic nie napisał.

Najsłynniejszą Waszą blogowiczką, a zarazem aktywną dyskutantką na forach jest Kataryna. Najpierw pojawiła się na forach, potem założyła u Was bloga.

- To klasyczny lider opinii. Z jej tekstami pisanymi na naszych forach liczyło się bardzo wiele osób. Stwierdziliśmy więc, że byłoby świetnie, gdyby zaczęła u nas blogować, namawialiśmy, no i zaczęła.

Tymczasem niedawno mieliśmy w blogosferze głośną „aferę Kataryny”. Kataryna została oskarżona, że bierze od Agory pieniądze za pisanie bloga. Okazało się to bzdurą. Ale może faktycznie zamierzacie płacić Waszym najlepszym bloggerom…?

- Pracujemy nad systemem, który pozwoli autorom najlepszych blogów pisanych na Blox.pl na udział w zyskach z reklam. Prawdopodobnie, ze względów formalnych i podatkowych, nie będziemy w stanie płacić wszystkim, którzy do systemu przystąpią. W pojedynczych przypadkach – jeśli np. znajdzie się reklamodawca zainteresowany obecnością na konkretnym blogu – będziemy bezpośrednio kontaktować się z jego autorem. Minimum, jakie możemy zaoferować to ruch, który już we własnym zakresie każdy będzie mógł spieniężyć np. na reklamach typu Ad-Sense.

Kiedy wprowadzicie ten nowy system?

- Mam nadzieję, ze we wrześniu, wtedy też stanie się jasne o co chodzi.

Najnowsze internetowe dziecko Agory to Gwar.pl , czyli "zbieracz" informacji nadsyłanych przez użytkowników. Jesteście z niego zadowoleni? Bo ruch na razie nie jest zbyt duży…

- Za wcześnie na ocenę. Takie serwisy nie rozwijają się same z siebie. Na razie się przyglądamy. Widzimy już pewne prawidłowości jego rozwoju. Podobnie było z Bloxem.pl. Póki co są wakacje i w internecie jest mniejszy ruch.

Co będzie dalej? Czy Agora szykuje jakieś internetowe niespodzianki?

- Wkrótce rozwiniemy możliwość publikacji ofert przez użytkowników Forum. Już dziś to robią ale chcemy ułatwić im życie. Będzie też redesign całego Forum – w jego ramach dojdzie parę nowości.

Nadchodzi konkurencja, czyli Dziennik.pl – portal budowany przez głównego rywala Agory, koncern Axel Springer. Obserwujecie ich ruchy?

- Na razie niewiele widać.

Nie boicie się konkurencji?

- Tak nie wolno myśleć. Czekamy z zainteresowaniem.

11 Comments:

At 08 sierpnia, 2006 14:34, Anonymous lancet said...

O rozwoju i popularnosci forow "Gaziety", zadecydowaly glownie dwa czynniki. - Pierwszy to formula otwartego forum, wzorowana na rozwiazaniach Leszka Bogdanowicza - bez obowiazku logowania.
Zas drugi czynnik.. to kompletne unicestwienie przez TP SA - czyli przez powszechnie krytykowanego molocha "tepse", w grudniu 2001 roku forow dyskusyjnych portalu Wirtualna Polska.. Do tego momentu(grudzien 2001) to Wirtualna Polska - stworzona i zalozona przez wspomnianego Leszka Bogdanowicza dzierzyla bezwzgledny prym i byla praktycznie JEDYNYM liczacym sie portalem z rozbudowanym systemem "forow".. Wszystko to zostalo niemal "zywcem" przeniesione na portal Agory..

Uderzenie "tepsy" bylo celne i skuteczne. Jak po uderzeniu pioruna ta przeogromna rzesza "domownikow" tych forow, znalazla sie nagle zawieszona w prozni.. w nicosci.. Pojawily sie glosy iz maczali w tym rece ludzie Miichnika, ale raczej byla to zwykla nieumiejetnosc i zwyczajnie rzeczywistosc przerosla sily i mozliwosci "specow" z "tepsy"..

Oczywiste iz wytworzyla sie "nisza" ktora w ´NATURALNY sposob wykorzystala "Gazieta Wybiorcza" przejmujac gross(brzydko to sie kojarzy.. zmienmy na "wiekszosc") bezpanskich i bezdomnych internautow, przyzwyczajonych do spotykania sie w stalych miejscach internetu..

Sprytna to sugestia iz to "afera Rywina" spowodowala nagly rozwoj forow "Gaziety".. Ta popularnosc wywolaly nieco inne czynniki, a mianowicie mania.. obsesja kontrolowania wszystkich i wszystkiego poprzez wprowadzanie obowiazku logowania sie przed dokonaniem wpisu.. Sytuacja byla taka, iz konkurencyjne i znaczace do tej pory forumy "Wprost", wlasnie przez ta manie logowania i kontrolowania zaczely "zdychac"(dzisiaj jest to typowe, zatechle... i zdychajace miejsce "do dyskusji").. Jedyna konkurencja byl portal Najwyzszego Czasu JKM-a, jedyne w pelnym tego slowa znaczeniu WOLNE i nieskrepowane forum..
Niestety.. formula tego "forum" byla niedoskonala(pisanie tylko POD tekstami-artykulami.. felietonami) - mimo to.. zanim sie "zatkalo" i zniklo, zdobylo ogromna popularnosc..

Fora "Gaziety".. mimo duzej ilosci uczestnikow to tez juz "zdychajace" fora(mowie o tych glownych.. najwazniejszych), oczywiscie po wprowadzeniu obowiazku logowania.. Tu ZDECYDOWEANIE jakosc przeszla w ilosc.. Wypowiadalem sie (i pisalem co sadze o "tebe" i Jabburze") przed wprowadzeniem obowiazku logowania sie i posiadanie "wlasnego" nicka NIC.. ale to kompletnie NIC nie zmienilo na lepsze, a wypchnelo na margines tych wartosciowszych i majacych wiecej do powiedzenia.. Dominuje teraz "sieczka" i mierzwa.. i nawet sama "kataryna" mniej chetnie i rzadziej w tym otoczeniu chce zabierac glos i byc bezustannie postponowana i lzona..

- W koncu.. kazdy "owner" czy "admin" z odpowiednimi uprawnieniami(flagami) I TAK - co przyznal "tebe" - I TAK widzi adres IP KAZDEGO piszacego - chyba ze ilosc zalozonych "kont" ma sluzyc tez innemu celowi, wowczas zrozumialy staje sie obowiazek logowania..

Tytulem eksperymentu wprowadzcie na waszym blogu obowiazek logowania sie przed wpisem, a zrozumiecie o czym pisze..

Umieszcze ten tekst i na swoim blogu.. - Zbyt rozbudowana
"kobyla" tekstowa mi wyszla..

lancet

 
At 08 sierpnia, 2006 15:42, Anonymous change said...

o ile mnie pamięć nie myli, to gazeta.pl wystartowała jakoś na początku 2001 roku i od samego początku było tam forum, które z dnia na dzień rosło. twierdzenie, że to tam przewędrowali użytkownicy z forum WP wydaje mi się lekkim dorabianiem teorii. po prostu w Gazecie forum bardzo szybko się ukształtowało jako najważniejszy serwis społecznościowy (za to nigdy nie było tłumów na czacie).

nie pamiętam kiedy się pojawił obowiązek logowania, nie wiem, czy przypadkiem nie miało to jakiegoś związku z sytuacją, kiedy po śmierci bodajże Jacka Kuronia, pojawiło się na forum koszmarnie dużo wpisów opluwających Zmarłego. na okoliczność takich sytuacji później wyłączono nawet możliwość komentowania podobnych informacji. pamiętam, że wówczas odebrałem to jako pierwszy krok do "uporządkowania" forumowej samowoli.

nie sądzę natomiast, by konieczność logowania wynikała z "obsesji kontrolowania wszystkiego i wszystkich". podejrzewam, że przyczyny mogły być zupełnie prozaiczne: z poczty na Gazecie nigdy nie korzystało przesadnie dużo użytkowników, logowanie do forum (znacznie popularniejszego) mogło więc raczej mieć na celu zaktywizowanie kont w portalu...

 
At 08 sierpnia, 2006 16:53, Anonymous lancet said...

"o ile mnie pamięć nie myli, to gazeta.pl wystartowała jakoś na początku 2001 roku i od samego początku było tam forum, które z dnia na dzień rosło. twierdzenie, że to tam przewędrowali użytkownicy z forum WP wydaje mi się lekkim dorabianiem teorii." (...)
--------------------------------

Kazdy widzi to co CHCE widziec.

- Przede wszystkim.. W jezyku polskim, KAZDE zdanie rozpoczyna sie WIELKA LITERA i nie respektowanie tego, jest nie tylko brakiem szacunku dla ojczystego jezyka(o ile jest to twoj ojczysty..), ale jest to brak szacunku i dla interlokutora i dla samego siebie..
Swiadczy to tez o przynaleznosci pokoleniowej.. - Zbyt wiele latek nie mozesz miec(ci z innych generacji, nawet majac niepelne wyksztalcenie podstawowe.. nawet polanalfabeci - mieli ZAKODOWANE podstawowe prawidla zasad pisowni), a i mozliwosciami percepcyjnymi musisz sie plasowac wsrod tzw."typowych".. - dominujacych na forach "Gaziety" czy Onetu, stad tez istnieje potrzeba oddzielnego wyjasnienia tobie, iz biorac pod uwage POCZYTNOSC i POWSZECHNOSC Gazety Wyborczej - jej owczesny naklad i liczbe tych, ktorym pracowicie prano mozgi(czyli tzw."czytelnikow") - ilosc uczestnikow owczesnego forum Gazety mogla byc imponujaca.. ale tylko dla ciebie..

Poza tym.. Gdybys mial nieco wiecej rozumu, to wyciagnalbys konkretne wnioski z POWSZECHNOSCI i z.. - jak to piszesz: - "koszmarnie dużo wpisów opluwających Zmarłego"...

I ta forma zamordyzmu (cytuje: - "na okoliczność takich sytuacji później wyłączono nawet możliwość komentowania podobnych informacji"), wlasnie przez LEWAKOW ze spreparowanym mozgiem, byla - "odebrana(...) jako pierwszy krok do "uporządkowania" forumowej samowoli."

Cenzura tak samo dzialala i dziala zarowno przed obowiazkiem logowania sie jak i "po".. Dodano tylko "Kliknij na czerwony kosz" i mozesz "wywalic" tego, ktory ci sie nie spodoba, ale niekoniecznie tego ktory jest nie "fair"..

Czy to cokolwiek dziecko drogie zmienilo?? - Wystarczy zajrzec na dzisiejsze fora i podfora.. Zmienilo sie jedno.. Jakosc przeszla w ilosc, i dominuja "funkcjonalni analfabeci" - piszacy "jak leci" wszystko MALA LITERA.. Chamstwa i prostactwa przybylo, i faktycznie tych, z Forum Wirtualnej Polski juz tam nie uswiadczysz prawie.

Ich miejsce zajal niewybredny plebs, uwarunkowany jak psy Pawlowa na konkretne hasla - i atakujacy zbiorowo i nieprzytomnie takie pojawiajace sie haslo - czyli: "Bush".. "Kaczory".. "PiS".. "Kosciol Katolicki".. "religia"..
"honor".. "patriotyzm".. "pedal".. - etc..itp..itd..

O reszcie.. szkoda nawet strzepic jezyka..

lancet

 
At 08 sierpnia, 2006 17:27, Anonymous change said...

przede wszystkim, jeśli piszesz o zasadach języka polskiego i szacunku dla interlokutora, powinieneś pamiętać, że jeśli zwracasz się do kogoś bezpośrednio, to "Ciebie", "Twoim", "Waszym" również pisze się z wielkiej litery.

przyganiał więc kocioł garnkowi :)

po drugie: nie wiesz ile mam lat, z jakiej jestem "generacji", ale zwracasz się do mnie per "drogie dziecko", wygłaszając uprzednio płomienną tyradę na temat szacunku dla rozmówcy. wypraszam sobie.

po trzecie, znamienne dla ostatnio toczących się tu i ówdzie "dyskusji", jeśli komuś brak racjonalnych argumentów, zawsze można kogoś wtłoczyć w schemat "lewaków ze spreparowanym mózgiem".

no trudno. spróbuję jakoś z tym żyć. a na wypadek, gdybym się czasem zapomniał i spróbował mieć na jakiś temat własne zdanie, przykleję sobie na lustrze karteczkę z takim napisem, żebym pamiętał kim jestem i wiedział gdzie sięgnąć po jedyny i obowiązujący mnie punkt widzenia.

pozostaję bez szacunku
c.

 
At 08 sierpnia, 2006 17:56, Anonymous lancet said...

przede wszystkim, jeśli piszesz o zasadach języka polskiego i szacunku dla interlokutora, powinieneś pamiętać, że jeśli zwracasz się do kogoś bezpośrednio, to "Ciebie", "Twoim", "Waszym" również pisze się z wielkiej litery.

przyganiał więc kocioł garnkowi :)
-----------------------------------

Calkiem slusznie.. O jednym zapomniales.. - ja dla ciebie NIE MAM SZACUNKU.. - Na szacunek i powazanie trzeba zasluzyc, a ty akurat juz na wstepie go straciles..

Nie potrzebuje tez wiedziec ile masz lat.. Bezblednie umiejscawia cie w okreslonych pokoleniach twoja wiedza i umiejetnosci..
Juz tobie(i innym) pisalem iz nawet polanalfabeta - ale z innej generacji.. nie twojej.. mial ZAKODOWANE podstawowe i najprostsze zasady pisowni.. - Ty juz tego nie masz.. Ta symplifikacja i chamienie, oraz wypuszczanie ze szkol niedouczonych prostakow, rozpoczelo sie calkiem niedawno i w wymiernym czasie, stad tez NIEMOZLIWE bys mial ok 40 lat chociazby.. Nikt by tobie w owych czasach nie pozwolil ukonczyc
"podstawowki" z takowymi
"umiejetnosciami" i wiedza..

Zadna tez tajemnica nie jest, iz znakomita wiekszosc tych buszujacych po forach "Gaziety", o tym jak mysla i jakie poglady maja "na dzis".. dowiaduja sie po przeczytaniu czy to papierowego, czy tez internetowego wydania "Gaziety Wybiorczej".. lub z lektury "Polityki".. "Faktow i Mitow".."Rzeczpospolitej"..
Urbanowego "NIE".. itd.. itp.. - ale glownie jednak z "Gaziety"..

Latwo wiec wylapac tych, ktorzy SETKAMI - jesli nie tysiacami - maja IDENTYCZNIE ZDANIE jak im wskaze "Gazieta" - identycznie formulowane "argumenty", identyczna "logike" czy identyczne rozroznianie dobra i zla..

Nazywani jestescie ogolnie
"lewakami", gdyz do klasycznych lewicowcow wam daleko, a po lewej stronie znajdujecie przeciwwage, ochrone i wsparcie dla tego, co wam zagraza lub czego nie trawicie po tzw. "prawicy", czyli po prawej stronie..

 
At 08 sierpnia, 2006 20:07, Anonymous change said...

jednak nauczę się tego na pamięć, na wypadek, gdybym kiedykolwiek miał jakiś problem z samodzielnym określeniem swojej osobowości :))

właściwie nie wiem po kiego czorta utrzymujemy z podatków tysiące nauczycieli i profesorów, skoro po prostu wystarczyłoby o zdanie zapytać Ciebie :)

pozdrawiam z politowaniem :)

 
At 08 sierpnia, 2006 20:25, Anonymous T-800 said...

Gwar to niewypał. Im prędzej zamkną, tym lepiej.

 
At 09 sierpnia, 2006 10:00, Anonymous Anonimowy said...

no tak, lancet to po prostu forumowy troll, w dodatku z nierównościami pod sufitem. stąd te teorie spiskowe o logowaniu.

 
At 10 sierpnia, 2006 07:04, Anonymous Anonimowy said...

No wlasnie, ten troll lancet. A wydawalo sie na poczatku ze tak sensownie gadal... Do chwili kiedy wdal sie w personalne docinki z "lewakiem".

 
At 10 sierpnia, 2006 13:20, Anonymous lancet said...

no tak, lancet to po prostu forumowy troll, w dodatku z nierównościami pod sufitem. stąd te teorie spiskowe o logowaniu.

09 sierpień, 2006 10:00

--------------------------------

Oho... I feministka sie pojawila..

Rzeczywiscie "PIATA WLADZA" zyskuje na popularnosci :))

"lancet" nie pisal o "teorii spiskowej logowania", tylko "lancet" pisal o MANII i OBSESJI.. - I nie jest to kwestia "teorii spisku" - prosze "femninistki", ino kwestia PSYCHIKI i PSYCHIKI :))

- Tak silna i wyrazista osobowosc jaka jest J.Korwin-Mikke, nie odczuwal potrzeby kontrolowania i szpiclowania odwiedzajacych jego portal i obrzucajacych tamtez jego.. Korwina-Mikke blotem, obelgami i jezdzacymi po nim jak po lysej kobyle..
Ale Korwina-Mikke bylo stac na to.. Natomiast czem mniej znaczaca "osobistosc" i mentalnie i intelektualnie, tym silniejsza potrzebe odczuwa kontrolowania wszystkich i wszystkiego(inna sprawa ze z umiejetnosciami i mozliwosciami jest roznie). Stad tez ci, ktorzy nagle czuja sie "kims" - niemalze wladcami zycia i smierci, zaczynaja obowiazkowo! - tworzenie "forum" od wprowadzania obowiazku logowania sie i tworzenia REGULAMOINOW.. ZASAD.. SYSTEMU KAR.. - Zaczynaja od precyzowania co i gdzie mozna pisac na "ichnim" forum, w ktorym "dziale".. Ich zywiolem i obsesja staje sie pilnowanie tych nakazow.. zakazow.. regulaminow.. "zasad".. "etykiety" ktora sami wymyslaja w swoich kurzzych mozdzkach, a nade wszystko "banowanie"!! - "kasowanie"!! - "wycinanie"!!! etc.. - Czyli to wszystko, co daje namiastke "wladzy" nad losami "podwladnych.. Takim klasycznym przykladem jest ta wasza "evita_duarte" z tego slabujacego "plenum" feministek na GW..
- Obowiazek logowania jest kwestia drugorzedna, choc spelnia wazna role w tej obsesyjno-maniakalnej potrzebie "decydowania o losach innych".. - Chociaz w takiej kulawej.. internetowej formie, alec zawsze to wlasne "ego" podbudowuje.
I wtedy wlasnie uslyszec mozna:
- "Ja!! - Walesa!!".. czy tez:
- "JA!!! - "tebe!!"..
- albo: - "JA!! - "evita_duarte!!"

Tyle ze to sie tak ma do "teorii spiskowej" jak "kamien wegielny" do "wegla kamiennego"..

Nie przypadkowo tez feministki tak nie cierpia "lanceta", iz ostrzegaja jedna przed druga: - "uwazaj! - nie odpisuj mu.. To wyjatkowo niebezpieczny troll!"..

- "lancet" solidnie na to zapracowal piszac o "macicznomyslacych" i udowadniajac to i wykpiwajac je niemilosiernie.. :))

 
At 11 września, 2008 14:53, Anonymous Anonimowy said...

http://www.fabryka-marzen.pl/kwiatuszek22-ha_12-1542-0.html

 

Prześlij komentarz

<< Home