18.12.06

Hr. Wojciech Dzieduszycki: Czy mu wybaczymy?

Wrocław ma kaca. Jeden z najpopularniejszych mieszkańców tego miasta, hr. Wojciech Dzieduszycki, okazał się wieloletnim agentem komunistycznej bezpieki. Pisaliśmy o tym dwukrotnie w październiku, gdy sprawę ujawniło Polskie Radio Wrocław.

Dziś o przeszłości Dzieduszyckiego mają obszernie opowiedzieć we Wrocławiu dwaj historycy z rzeszowskiego oddziału IPN: dr Dariusz Iwaneczko i dr Krzysztof Kaczmarski. Jak pisze "Gazeta Wyborcza Wrocław", "promują (...) swoją książkę "Aparat represji w Polsce Ludowej w latach 1944-1989", której częścią jest artykuł o Dzieduszyckim".

Ze znanych mi do tej pory informacji wynika, że Dzieduszycki na tyle gorliwie współpracował z SB, iż jest to przypadek nie do obrony. Trudno się dziwić, że niedługo po ujawnieniu informacji na ten temat, sam zainteresowany dobrowolnie zrzekł się tytułu Honorowego Obywatela Wrocławia.

Tu jednak rodzą się pytania:
- Czy swoją wieloletnią działalnością na polu kultury 94-letni dziś hr. Dzieduszycki "odkupił" swą winę? (Warto pamiętać, że SB zakończyła współpracę z nim w 1972 r.; on sam był zaś jeszcze do niedawna aktywny zawodowo).
- Czy istnieją okoliczności łagodzące jego winę? Dość powiedzieć, że Dzieduszycki był werbowany pod koniec lat 40. - a przecież był arystokratą. Mógł mieć znacznie mniejsze pole manewru niż wiele innych osób, którymi interesowała się stalinowska bezpieka.
- Jak zapamiętają Dzieduszyckiego potomni? Czy jako agenta? Czy jednak jako człowieka kultury?

A co Wy sądzicie o przypadku hr. Dzieduszyckiego?

4 Comments:

At 18 grudnia, 2006 09:12, Anonymous profesor ciekawski said...

Miejmy nadzieję że zapamiętają go jak należy. Jako "człowieka kultury dworskiej" czyli... agenta. Artyści hołubieni przez władzę/media i układy to tylko takie "towarzyskie Inki", wystawiające pijanego ministra sportu pod lufę Baraniny...

Cytując Kazika:
"Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
A jedni są lepsi, a drudzy są gorsi
A gorsi są tańsi, a lepsi są drożsi

Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?
Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?"

Kto całego tekstu nie pamięta, warto sobie przypomnieć:
http://www.staszewski.art.pl/teksty/index.php?id=artysci
Teledysk tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=rU483lRH3OY
(można tylko żałować że młodsi czytelnicy nie będą w stanie rozpoznać na zdjęciach z dawnej "Kroniki Filmowej" takich tuzów jak Gustaw Holoubek, Andrzej Łapicki, Jan Englert, Beata Tyszkiewicz (tak, z tych Tyszkiewiczów...)

Oczywiście nie należy zapominać Dzieduszyckiemu pozytywów. Jako wrocławianin dostrzegam wielki pozytyw w fakcie powstania "mąki wrocławskiej"... ale czy ten rarytas nie powstałby bez niego?

 
At 19 grudnia, 2006 16:03, Anonymous Kane said...

Wystarczy przeczytać tekst z Dziennika dotyczący detali i już wiadomo, że to menda..
Pozytywy? To chyba jakieś kpiny..
Nie wiadomo ile tak naprawdę facet skazał ludzi na śmierć swoją "twórczością" a wy wyskakujecie z pozytywami..
Kpiną są jego przeprosiny..
Facet, który z przypadkowej rozmowy o budownictwie chce napisać raport i żałuje, że nie zna nazwiska rozmówcy, to dla mnie mentalna gnida.

 
At 03 stycznia, 2007 22:05, Anonymous tosz said...

Wiesz, jak to jest - raz k..wa, zawsze ku..wa. Tak samo z agentami UB, SB, WSW, WSI - obojętnie czy we fraku, czy w graniturze, w swetrze z owczej wełny (ech ten Maleszka)czy w sutannie

 
At 04 maja, 2008 20:13, Anonymous Anonimowy said...

Otóż okazuje się, że pod wieloma względami jest to przypadek do obrony. Natomiast IPN okazuje się pod pewnymi względami przypadkiem trudnym do obrony.
Dość powiedzieć, że IPN miał monopol na dostęp do archiwum, odmówił innym historykom dostępu, bo przygotowywali właśnie tę publikację i nie chcieli konkurencji, a potem znowu, już właściwie z czystej woli monopolizacji.
Ale możemy mieć nadzieję, że teraz temat wróci, i rozpocznie się dyskusja na temat IPN.
Co do WD - trudno osądzić. Ale czy trzeba osądzać całościowo? Akurat w jego przypadku wiele jego osiągnięć nie polegało na pięknym występie na estradzie, tylko na tworzeniu ważnych instytucji i inicjatyw, które trwają do dziś. A to trudno odebrać.

 

Prześlij komentarz

<< Home