16.12.06

Onet kusi blogerów wycieczkami do Chin i Turcji

Nie ma co ukrywać. Gul mi skacze. W Onecie kolejna edycja konkursu na najlepsze blogi 2006 r. Jest dziewięć kategorii. Ale nie to jest najciekawsze. Powalające nagrody:I tak dalej. Jak to mówią: full wypas :)

W Kapitule konkursu są m.in. Małgorzata Domagalik, Grzegorz Miecugow i Marcin Meller. Do 15 stycznia 2007 r. można zgłaszać blogi do konkursu. Zresztą warto zapoznać się z jego zasadami. Jak głosi regulamin, w zabawie biorą udział tylko blogi prowadzone na Onecie.

Rok temu główną nagrodę zdobył blog, którego autor pisuje pod pseudonimem Wawrzyniec Prusky. W tym roku Prusky zasiada w Kapitule konkursu. Niedawno tak o nim pisał tygodnik "Wprost":
Ten autor pod względem liczby czytelników bije na głowę każdego polskiego pisarza. Choćby Dorotę Masłowską, której "Wojna polsko--ruska pod flagą biało--czerwoną" sprzedała się w nakładzie 120 tys. egzemplarzy. Blog niejakiego Wawrzyńca Pruskiego w ciągu dwóch lat od jego powstania czytały prawie trzy miliony internautów. Wawrzyniec Prusky to pseudonim zaczerpnięty z "Misia" Stanisława Barei.

Czytelników blogu Pruskiego na pewno nie przyciąga zaskakująca fabuła. Prusky pisze o swoim życiu, a ono niczym szczególnym się nie wyróżnia. Bloger mieszka w Gorzowie Wielkopolskim i rzadko się z niego rusza. Ma żonę i dwoje dzieci, jest prawnikiem. W jego dzienniku nie przeczytamy o mrożących krew w żyłach przygodach, ale o tym, co jest udziałem większości z nas. Prusky przytacza rozmowy z żoną na temat oszczędzania, opisuje perypetie towarzyszące strzyżeniu dziecka czy wrażenie, jakie wywarł na nim przelatujący samolot. Krótko mówiąc, autor blogu pławi się w codzienności, zwyczajności, wręcz banale i trywialności. Jak jednak zapewnia, "każda dłuższa, niewyjaśniona przerwa w pisaniu powoduje lawinę maili od czytelników oraz SMS-ów i telefonów od zaprzyjaźnionych blogerów". Wszyscy oni domagają się kolejnej porcji "twórczości", która składa się na coraz bardziej wzbierającą w dzisiejszym świecie falę tego, co można określić jako kontrkulturę banału, a której forum są blogi.
Świetnie, że są takie konkursy. Ale warto zauważyć, że to przejaw postępującej komercjalizacji polskiej blogosfery. Najlepsi, najpopularniejsi blogerzy zaczynają być cenieni tak jak dobrzy dziennikarze. Z jednej strony, to dobrze, bo pisanie bloga wymaga pewnego wysiłku i fajnie, że ktoś potrafi to docenić także w sensie materialnym. Ale z drugiej strony, stąd już tylko krok do sytuacji, gdy miejsce miliona spontanicznych, oddolnych blogów zajmie kilka prężnych, korporacyjnych platform blogerskich, w których role blogerów będą grać przeszkoleni i zdyscyplinowani profesjonaliści.

No ale co ja będę narzekał na kapitalizm.

2 Comments:

At 17 grudnia, 2006 23:43, Anonymous Anonimowy said...

Jako komentarz przeklejam ciekawego newsa z benchmark.pl, Myślę, że podobny, jak opisany niżej trend nastąpi i w Polsce, tyle, że z pewnym opóźniniem.
pozdrawiam. wełyczko

Blogi coraz mniej popularne
Rosnąca moda na blogi internetowe osiągnie swoje apogeum w przyszłym roku, a następnie zacznie spadać, jak tylko liczba cybernetycznych pisarzy przekroczy 100 milionów. Takie prognozy podają analitycy z Gartnera, opierając się na badaniach przeprowadzonych wśród internautów oraz uważnych obserwacjach trendów rynkowych.

Zdaniem autorów raportu, nowa jakość komunikacji, jaką niosą ze sobą blogi internetowe może po pewnym czasie znudzić się użytkownikom, wciąż poszukujących nowości. Jak podaje Gartner, w przyszłym roku liczba osób zakładających swoje cybernetyczne pamiętniki zrówna się z liczbą internautów, porzucających to zajęcie na rzecz innych.

Szacunkowe dane pokazują już, że ponad 200 mln bloggerów zrezygnowało już z ciągłego uzupełnania swoich pamiętników, co pewnie ma związek z narastającym globalnie poczuciem ciągłego braku czasu. Kwestię samych blogów, Gartner ujął na liście 10 największych analiz na przyszły rok, co może świadczyć o randze, jaką znana firma nadaje tematowi.

 
At 22 grudnia, 2006 20:16, Anonymous marta said...

ja mam bloga na onecie i jakoś konkurs nie robi na mnie wrażenia. może dlatego, że nie mam szans na wygraną ;-)))

 

Prześlij komentarz

<< Home