15.9.06

Kuczyński: generałowie Jaruzelski i Kiszczak
to patrioci

Ciekawa dyskusja na blogu Waldemara Kuczyńskiego, publicysty ekonomicznego związanego ze środowiskiem dawnej Unii Demokratycznej. Autor - były minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego - przypomina, jak, jego zdaniem, wyglądały wydarzenia sprzed 17 lat, gdy ów rząd powstawał.
Mniejsza o sam wpis. Ciekawsze są komentarze pod nim. Nas najbardziej zainteresował taki oto fragment, autorstwa samego Waldemara Kuczyńskiego (w polemice ze znaną bloggerką Kataryną):
"[...] jak na skalę, na ogrom przemiany zrobiliśmy odejście od komunizmu do demokracji wzorowo. Także dzięki patriotyzmowi części polskich, już wtedy, postkomunistów, takich jak Generał Jaruzelski i Generał Kiszczak".
Pytamy Was zatem. Czy również uważacie, że Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak to patrioci? Czy byli nimi w 1989 roku? Czy zasługują, by z szacunkiem pisać o nich wielką literą?

32 Comments:

At 15 września, 2006 10:42, Anonymous WIL RE said...

.. BREDNIE WK. 1000...RAZY WIęKSZYM PATRIOTą SWEGO KRAJU, NARODU, BYł NP. ALBERT SPEER. PATRIOTą BEZ KRWI NA RęKACH, JAK CI DWAJ GENERALISSIMUSI. ALBERT SPEER, KTóRY DZIESIęCIOLECIA SPęDZIł ZA KRATAMI. PATRIOCI, TO PETAIN, IMRE NAGY, PAL MALETER. CI ZAś DWAJ, Cóż ZA PECH, TO CZERWONE SKUNKSY. ICH WSZYSTKICH PRAWIDłOWY LOS, MA MIEć FINAł A'LA QUISLING. AMEN

 
At 15 września, 2006 10:43, Blogger Artur said...

wil re - dziękuję za komentarz. Czy mogę prosić, byś następnym razem wyłączył Caps Locka?

Pozdrawiam!

 
At 15 września, 2006 13:02, Anonymous rzepianin said...

Czy ludzie wysługujący się sowieckiemu okupantowi mogą byc nazywani patriotami? Kim by byli w takim razie rtm. Pilecki, płk.Kuklinski?

 
At 15 września, 2006 13:14, Anonymous Tomasz Płókarz said...

To ścierwo, Kuczyński, nie zasługuję na wzmiankę na tym blogu.

 
At 15 września, 2006 14:15, Anonymous az said...

Ależ są partiotami... tak, jak i Kuczyn - wierne sługusy matuli Rosji.


Kolejne natarcia strdowiskoa mito-twórczego, obecnie mito-podtrzymującego. Komenda "all hands on deck" chyba już padła, teraz każdy umoczony w sprawę będzie udowadniał, że to było wielkie.

Bo jak tu się wnukom przyznać, że uczestniczyło się w spisku?

 
At 15 września, 2006 14:15, Anonymous mir said...

Zasługują na porządną gałąź i wytrzymały sznur.

A Kuczyn razem z nimi.

 
At 15 września, 2006 14:31, Anonymous Haribu said...

Cóż - pan Kuczyński sam daje o sobie świadectwo takimi "patriotami". Nie żałuję ani trochę, że wrzuciłem do między Środę i Lisa :). Właściwie to można już chyba otwarcie o nim mówić postkomunista, podobnie jak o Michniku, Geremku czy Wałęsie - w końcu wszyscy się z komunistami zbaratali, a wiadomo - kto z kim przystaje, taki się staje :).

 
At 15 września, 2006 15:28, Anonymous Anonimowy said...

Jak widać chrześcjańska miłość bliźniego króluje na tym blogu.

Jaruzelski, Kiszczak i Kuczyński na drzewo ! Brawo. Może złożyć doniesienie do prawej i sprawiedliwej prokuratury Pana Ziobro że ktoś sugeruje zabójstwo ? A na poważnie, to uważam, że w 1988/89 i Jaruzel i Kiszczak mieli przebłysk patriotyzmu (ale patriotami bym ich nie nazwał). Oddali bezkrwawo władzę, chociaż i tak chyba nie mieli innego wyjścia. Ale bruździć mogli jak puczyści w Rosji. Jakoś nie przypominam sobie, żeby tak zrobili. Jak rozumiem będę za chwilę wieszany razem z nimi, ale się nie boję. Miłego ujadania.

 
At 15 września, 2006 17:33, Anonymous Anonimowy said...

Myśle, ze w 1988/89 Jaruzel i Kiszczak nie mieli żadnego przebłysku patriotyzmu, a wykonywali polecenia z Moskwy. Jakis czes temu znaleziono dokumenty o sowieckiej agenturalności Jaruzelskiego.

 
At 15 września, 2006 17:35, Anonymous az said...

Jaki przepłysk ppatriotyzmu? Gdzie?

Ratowali własne tyłki. Zachowali sobie "choć coś", a mogli utracić wszystko.

 
At 15 września, 2006 19:46, Anonymous Olgierd said...

Zgadzam się, że ich zasługą jest to, że po 1989 r. nie kazali strzelać do ludzi. Równie dobrze mogli się rozmyśleć i znów wprowadzić stan wojenny.

 
At 15 września, 2006 20:35, Anonymous A.W. said...

Olgierd litości. To nie zasługa. to norma. nie strzelanie do własnego narodu uważacie jako zasługę?.
To byli bandyci /jednak strzelali/ którzy po roku 1989 powinni byli być osądzeni za ich zbrodnie. Podobnie jak PZPR powinien był być określony jako formacja zbrodnicza czy przestępcza.

 
At 15 września, 2006 21:22, Anonymous Anonimowy said...

idiotyczne pytanie, relatywizm podobnie/tożsamo jak marksizm jest w stanie wszystko "udowodnić", z punktu widzenia interesu/dobra Ojczyzny, to Kuczyński jest harcownikiem a Jaruzelski i Kiszczak zdrajcami Matki

 
At 16 września, 2006 15:39, Blogger jotesz said...

No?!!! Nie wiem czy ten początek dobrze oddaje zdumienie.

Piąta Władza stała sie ciekawym miejscem, gdzie nie tylko zagląda galbosfera ale coraz śmielej wkracza galbokultura blogowa.

Czy mamy jakąś instytucję oceniającą patriotyzm? Wiem, że Najjaśniejsza Wielonumeryczna próbuje, że IPN już niedługo bez pomocy upierdliwych sądów będzie osądzał, że odkryto już "patriotyzm genetyczny", ale mam pytanie - jak mamy oceniać oceniających?

Jeśli o generałach tak pisze Kuczyński, to mogę swoją ocenę porównywać z jego oceną. Podobnie z Michnikiem, nawet Braćmi Mniejszymi (a niech tam)!

Ale anonymy i plotkarze nie są dla mnie żadną interesującą wyrocznią. Nie muszę zaglądać do Piątej Władzy, by dowiedzieć się opinii, które mogę zdobyć w maglu, pod budką z piwem czy przy osiedlowym trzepaku.

Zastanawiam się teraz nad obiektywizmem dodatnim i ujemnym - chyba zaczynam świrować...

Ktoś kiedyś powiedział "Zachowuj się! Zachowuj się byle jak, ale się zachowuj!" Życzę wam komentarzy dostosowanych do poziomu Waszych wpisów.

Pozdrowienia i powodzenia

 
At 16 września, 2006 18:01, Anonymous vrilix said...

Jak widać "elity" się sypią i pogrążają..Maski opadają. Nastąpiła już pełna komitywa dwóch odnóg tego samego drzewa--komunistów, lewicy laickiej tudzież udecji..
Ciekawe ciekawe..
Patrioci, dobre sobie..
Agenci wpływu nadal działają-aż wstyd, że takie indywidua mogą sobie spokojnie prowadzić blogi i ksztaltować opinię..

 
At 16 września, 2006 21:42, Anonymous Anonimowy said...

Jeśli za patriotę uznamy Jaruzelskiego i Kiszczaka to moze w Niemczech uznać by za takiego np Hitlera,trzeba nie mieć sumienia żeby sowieckich sługusów tak nazwać,dlaczego pozwalamy sobie w tzw otwartej dyskusji zrelatywizować najważniejsze wartości ,drogowskazy dla całej kultury ,to jakies przekleństo polskich pseudoelit...Szkoda gadać

 
At 17 września, 2006 10:58, Anonymous rzepianin said...

Dla Jotesza tutaj jest magiel,
a tu budka z
piwem

 
At 17 września, 2006 13:04, Anonymous Anonimowy said...

jotesz, jesteś walnięty, świadczą o tym, nawet nie tyle twoje chore słowa, co dodany znaczek, wybitnie niesmaczny, śmierdzi ci z japy, jeżeli już tak bardzo cię razi anonimowość wypowiedzi, to podpisuję się imieniem i nazwiskiem:
dariusz nowak

 
At 17 września, 2006 13:13, Anonymous Anonimowy said...

jotesz,
zrobiłem sobie screen ekranu z sprofanowanym przez ciebie logiem partii "Prawo i Sprawiedliwość", zobaczymy jaki jesteś odważny

 
At 17 września, 2006 19:14, Anonymous wojtek said...

jotesz said:
"Nie muszę zaglądać do Piątej Władzy"

Zastanawia mnie stan psychiki takiej nie-uzaleznionej osoby jak wyzej :)))))

Czy ci ludzie musza robic z siebie posmiewisko?

 
At 17 września, 2006 20:49, Anonymous Anonimowy said...

Pan Kuczynski to zapamietaly marksista. Jak tchorz siedzial we Francji i poklepywal system komunistyczny po plecach. Kto wczesniej o nim slyszal zanim zolw-Mazowiecki nie wyciagnal go do rzadu? Jego wyznanie potwierdza "biblijna madrosc, ze z obfitosci serca mowia usta".

 
At 17 września, 2006 22:06, Anonymous Anonimowy said...

jotesz,
no co z tobą?, wal dalej, gieroju

 
At 18 września, 2006 10:27, Anonymous Anonimowy said...

Ten blog staje się kloaką, w którą zmienia się wszystko gdy w pobliżu pojawią się nawiedzeni pisowcy.
A z pisowcami jak z pisowcami nie da się rozmawać, można tylko się obijać po gębie.

 
At 18 września, 2006 10:28, Blogger jotesz said...

anonymus - walę u siebie, zapraszam na dalsze wnikliwe podglądy...

Piątej Władzy oszczędzę nieważnych dyskusji obocznych. Dla mnie Oni to Ojcowie Chrzestni mego bloga, dla Ciebie to anonimowa arena walk i połajanek.

Pozdrowienia i powodzenia

 
At 18 września, 2006 16:14, Anonymous Anonimowy said...

Salon sypie się. Dobre zagranie Kaczyńskich. Wszystkim, którzy nie widzą dalej układu, proponuje przejrzeć na oczy. Moi czterej kumple już wyskoczyli z PO. Poprostu pomylili szyldy i teraz mają kaca moralnego z powodu swojego wstąpienia na salony. SLD z PO wraz z wirtualną demokraci.pl dogadują się na dole i rozpaczają, co tu zrobić by salon przetrwał.

 
At 18 września, 2006 16:20, Anonymous Anonimowy said...

Jotesz nie wierzy w układ, ale wierzy w horoskop. Na jego stronie blogowej możemy dowiedzieć się, że jego znak zodiaku to Virgo (Panna). Ciekawe co przepowiedzieli wróżbici Jotesza, Tusk, Schetyna i wygadany ignorant Komorowski. Pewnie wyczytali mu, że linia inteligenta uprawomocnia go do wstąpienia do PO już w najbliższej przyszłości.

 
At 18 września, 2006 19:13, Anonymous placownik said...

Zwolennicy PiS-u zdają się być organicznie niezdolni do prowadzenia dyskusji na temat poglądów odmiennych od swoich. Dyskusje takie nieodmiennie zbaczają na oceny osób, które takie poglądy głoszą. I nie tylko samych osób, ale także ich bliższych i dalszych rodzin oraz „środowisk” z których się rzekomo owe osoby wywodzą.
Przy takich okazjach nieodmiennie przypomina mi się jedna z wersji góralskiego kawału, którą przytaczam poniżej:

Młody juhas zapragnął poszerzyć swoje horyzonty i pyta starego bacę:
- Baco na czym stoi ziemia?
- Ano na 4 słoniach.
- Baco, a te słonie to na czym stoją?
- Ano na takim ogromnym żółwiu.
- Baco, a ten żółw to na czym stoi?
- Tyś tu Jędruś przyszedł po nauki czy w pysk dostać?

 
At 18 września, 2006 20:12, Anonymous Anonimowy said...

O Pan placownik, ten nieograniczony do prowadzenia dyskusji, ten z odpowiednich "środowisk", za pochodzenie z których uzyskuje się punkty, twierdzi, że nie pisze się o stanowiskach ludzi, z którymi się rozmawia, tylko o samych ideach, które głoszą. Trzeba jednakze Panu placownikowi, z odpowiednich środowisk przypomnieć, że pochodzenie z odpowiednich środowisk może, a wręcz kształtuje wg tego Pana odpowiednie i jedynie słuszne idee, do których możemy, my z tych "moherowych środowisk" się jedynie odnosić i to nie tak do końca, ponieważ, nasze ograniczenia wynikające z naszych "środowisk" nie pozwalają nam tak do końca mieć swojego zdania, gdyż wywodzimy się z "prawicowych i wolnorybnkowych środowisk" co może tylko świadczyć o naszym ciemnogrodzkim pochodzeniu i niepostępowej myśli ideologicznej. Taaaaaaaa

 
At 18 września, 2006 23:06, Anonymous placownik said...

Masz oczywiście rację anonimusie z godziny 20:12, kiedy podkreślasz wagę wpływu środowiska na kształtowanie poglądów. O tym, że nie muszą to być jedynie słuszne poglądy, nie musze Cię chyba przekonywać. Często są to poglądy wręcz niepożądane. Z osobą o takich poglądach można dyskutować starając się ją przekonać, można też dążyć do jej reedukacji. Aby była ona skuteczna, trzeba niepożądane wpływy środowiska zneutralizować. Niektórzy nadal uważają, że dobrym na to sposobem jest zapudełkowanie klienta. Inni wolą zająć się środowiskiem. Stąd uwagi na temat szkodliwego wpływu „Szkiełka i oka”, albo wręcz całego radia TOK FM. Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że zwolenników zamykania Radia Maryja też jest niemało. Oświadczam, że do reedukacji się nie nadaję, i sam nikogo reedukować nie zamierzam. Nie zajmuj się więc moim środowiskiem, bo mnie nie interesuje Twoje. Wolę wymianę rzeczowych argumentów. Czy to takie trudne?

 
At 18 września, 2006 23:09, Anonymous placownik said...

Skąd mi się wzięło to szkiełko i oko? Oczywiście chodziło mi o "Szkło Kontaktowe". :)

 
At 19 września, 2006 09:44, Anonymous Anonimowy said...

anonymous z 20.12
drogi placowniku
nie wiem jakie wyznajesz poglądy gospodarczo-polityczno-historyczne, ale dla mnie te dwa typy z nagłówka to zwykłe łajdaki. Jako prawidowiec, wolnorynkowiec i patriota, mam szacunek do innych poglądów. Jednakże wybacz, ale nie toleruje komunistów i wszelkiej maści socjalistów od faszystów do arbuzów. Dla mnie Jaruzelski i Kiszczak niczym się nie różnią od Berii i Hessa.

 
At 26 września, 2006 21:23, Anonymous Grzech said...

Mam nadzieję, że szkodników w rodzaju mordercy Kiszczaka czy wasala Moskwy, Jaruzelskiego, plus masę pożytecznych idiotów vel tanich kurew pokroju Kuczyńskiego rozliczy Historia.

 

Prześlij komentarz

<< Home