17.11.06

Zygmunt Solorz był agentem. Jak ta informacja wpłynie na Polsat?

Gdy wyszło na jaw, że sekretarz programowy TVN Milan Subotić był agentem wojskowych służb specjalnych PRL, kierownictwo stacji pozbawiło go stanowiska.

Także Lesław Maleszka zniknął z łamów "Gazety Wyborczej", gdy przyznał, że współpracował z SB.

Gdy "Nasz Dziennik" ogłosił, że z wojskowymi służbami specjalnymi współpracował znany publicysta Krzysztof Mroziewicz z "Polityki", jego redakcyjny kolega Daniel Passent tak to skomentował w swoim blogu:
Mam zaufanie do Krzysztofa, z którym wiele lat pracuję i siedzę biurko w biurko. Nie stracę tego zaufania, dopóki nie zobaczę dowodów, które je podważają, albo – jeśli są tajne – gdy zapadnie prawomocny wyrok sądowy. Musiałby popełnić świństwo, żeby mi się narazić.
Słowem - Passent dał do zrozumienia, że straci zaufanie do Mroziewicza, gdy ten okaże się agentem.

Taki jest standard w mediach. Ujawnienie agenturalnej przeszłości jakiegoś publicysty de facto kończy jego karierę dziennikarską.

A co gdy agentem okazuje się właściciel dużego medium? Tego jeszcze nie było. Do wczoraj.

Oto Zygmunt Solorz, założyciel i szef Polsatu, przyznał w "Życiu Warszawy", że w 1983 r. podpisał zobowiązanie do współpracy z SB. Co więcej, "Nasz Dziennik" ogłasza, że Solorz był agentem wojskowych służb specjalnych. Zarówno w PRL, jak już w III RP.

I co teraz? Co zrobią dziennikarze Polsatu? Odejdą na znak protestu? Udadzą, że nic się nie dzieje? Staną w obronie swojego szefa?

Jak zareaguje Tomasz Lis, wszak dyrektor ds. programowych i czołowy publicysta tej stacji?

17 Comments:

At 17 listopada, 2006 14:44, Anonymous Anonimowy said...

Panowie już zdążyliście osądzić? A jak tam z etyką dziennikarską? Nie lubimy polsatowskich Wiadomości, więc tym razem etyka w d....?

 
At 17 listopada, 2006 15:09, Anonymous Haribu said...

Odpowiez jest prosta - nic sie nie stanie. Subotić wciąż pełni rolę agenta-pośrednika między mafijno-polityczno-biznesowymi układami, a TVNem, tyle, że na mniej odpowiedzialnym stanowisku, bo wciąż pracuej dla TVN. Tak samo Maleszka - wciąż pracuej dla Wyborczej. I jescze bardziej jest pewne, żę tak będzie z Solorzem - zakrzycza zdrowy rozsądek, że to nic takiego, nic się nie stało , a cała sprawa to zemsta PiSu za ataki Polsatu na włądzę. Nihil novi.

 
At 17 listopada, 2006 15:56, Anonymous Zeg said...

Ten pierwszy anonymous to chyba jakiś demokrata.pl
Nie zauważyłeś chłopie, że Solorz się przyznał, a gazety drukują dokumenty sprzed 20 lat przez niego podpisane?

 
At 17 listopada, 2006 16:20, Anonymous makowski said...

a tymczasem 800 000 ludzi wyjechało:
(...The exodus is believed to be one of the single biggest migrations by Europeans since the 1950s, when a wave of Irish crossed the Atlantic to escape poverty...)

http://www.iht.com/articles/2006/11/16/news/migrate.php

-- setki innych -- ma zamiar; w kraju zaczyna brakować Rąk do pracy, już nawet Ukraińcy i Bialorusini -- wolą hiszpanie i portugalię -- bo taniej i prościej; i bo (tzw.) Rząd -- im niczego nie ułatwia i ich nie zachęca...
system podatkowy niereformowalny
(co przyznaje nawet "rządowy' "Der Dziennik"...)
min. Dorn nawołuje do rejestrowania kontaktów z "Obcymi"...

http://fakty.interia.pl/kraj/news/raport-do-mswia-o-koncercie-orkiestry-z-usa,817986,3

i ta mania "szpiegowska" narasta
(= wśród Emerytów na razie; oraz oszołomów Sieciowych...)
- a gospodarka za chwilę zwolni (bo takie są cykle koniunkturalne, nie tylko u nas...)
...
a my tkwimy w Teczkach.
ech...
ps.
też mi sensacja! solorz - agentem.
jak się jutro dowiem, że bierut współpracował z moskwą - też to będzie wiadomość dnia?
i dla kogo...
.................................
a jedźcie wy sobie z tymi Teczkami i Szafami
na Białoruś albo i do Uzbekistanu; a normalnym dajcie żyć...
a nie w uwiędłych laurów liść / z uporem stroić głowę...
jak napisał Pewien Poeta
(ale też pewnie Agent. carski.)

 
At 17 listopada, 2006 16:27, Anonymous makowski said...

no i macie: Suplement: owoc wieloletnich zaniedbań...

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3741651.html

 
At 17 listopada, 2006 19:24, Anonymous kapishon said...

A może oprócz polityków, dziennikarzy, sędziów, wojskowych, policjantów i kogoś_tam_jeszcze zamożnych biznesmenów by zlustrować? Te ich majątki na pewno szemrane są. A i zarobić mogą na tym mniej zamożni urzędnicy.
IMO - i powtarzać to będę do znudzenia - za dużo igrzysk, za mało chleba. A że Solorz miał coś za uszami, wielu przeczuwało już dawno. Tyle, że nic to nie zmienia.

 
At 17 listopada, 2006 20:24, Anonymous Piotras said...

Pan Lis dalej będzie pytał co z tą Polską, a może by czas spytać 'co z tym Polsatem'?

 
At 17 listopada, 2006 20:48, Anonymous Anonimowy said...

Chłopaki, sto tysięcy wam stuknęło na liczniku Piątej Władzy, a wy nic???????

STO LAT STO LAT!

 
At 18 listopada, 2006 11:07, Anonymous A.W. said...

„-- setki innych -- ma zamiar; w kraju zaczyna brakować Rąk do pracy
elity, biznesmeni, ludzie mediów – nie zrobili nic by po zrównaniu cen z UE zrównać również i zarobki. Jakos tak dziwnie cicho o tym było/jest

„i ta mania "szpiegowska" narasta
(= wśród Emerytów na razie; oraz oszołomów Sieciowych...)”

Wyświechtany slogan. Bardzo popularny wśród zgnilizny „bohaterów” III RP. -Kto myśli inaczej - ten oszołom.

Oczywiście Solorz – agent - to nic – przecież nie miał wpływu na to co nadaje stacja ani na to jak komentuje bieżące sprawy społeczno – polityczne. On był „tylko” właścicielem.

A „normalni” niech czytają sobie „świerszczyki” nie wchodzą na blogi oszołomów, nie muszą czytać prasy politycznej etc. Tak robi wszakże większa część społeczeństwa. Im wystarczy Wojewódzki, Lis czy Majewski. Smacznego

 
At 18 listopada, 2006 18:25, Anonymous Anonimowy said...

Lis wylinieje ;-)

 
At 18 listopada, 2006 18:28, Anonymous Anonimowy said...

Tak- normalni, poukładani, europejscy, postępowi-kwiat polskiej demokracji-czyli postkomuna wraz z wiernymi zausznikami dawnej uwecji- nadal będą słać listy i apele o poparcie wobec narastającej fali kaczyzmu.. Pomimo, iż znaczna część ich argumentów jest dęta, kłamliwa lub najzwyczajniej w świecie nudna..oni nadal będą czuć się lepiej mówiąc-TO MY jesteśmy elitą, WY macie pracować i nas słuchać- ciemny ludu..
Nie wiem czy kogoś bawią argumenty w stylu kol.a może tow? Makowskiego-mnie nie..

 
At 18 listopada, 2006 20:04, Blogger jotesz said...

Teraz, gdy dowiedziałem się, że Solorz podpisał w 1982 czy 1984, to tak mną wstrząsnęło, że chyba przestanę oglądać Polsat. No i Lisowi już nie uwierzę, skoro Solorz w 1983 czy 1985 podpisał...

Wracam do TVPiS i będę już grzecznie oglądał Jasiulka Pospieszalskiego, wreszcie wierząc, że warto rozmawiać, oraz RAZa na ringu boksującego kulturę salonu i układu!

 
At 19 listopada, 2006 05:37, Anonymous wojtek said...

"Teraz, gdy dowiedziałem się, że Solorz podpisał w 1982 czy 1984, to tak mną wstrząsnęło, że chyba przestanę oglądać Polsat"

Widac w tej wypowiedzi wysoki poziom inetelektualny ogladaczy polsatu :)) A jaka uwage na daty zwracaja :)) Coz za zamilowanie do szczegolow.

 
At 19 listopada, 2006 13:12, Anonymous zegarek_ale_taki_elektroniczny_a_nie_nakrecany... said...

Z agentami to juz tak jest ze sie beda wypierac. Nic nowego. Dlatego przeciek musi byc tak skonstruowany, zeby agent w pierwszej turze mogl sie latwo wyprzec.

Potem w zaleznosci od skutecznosci wyparcia i zachowanych materialow dochodzi do kolejnych tur podczas ktorych wiarygodnosc agenta maleje do tego stopnia, ze w jego zapewnienia wierzy juz tylko najblizsza rodzina, inni agenci oraz krag osob bezposrednio zaleznych finansowo.

Problem z Solorzem jest taki, ze krag osob zaleznych finansowo ze wzgledu na wielkosc biznesu jest rozlegly.

Jeszcze gorzej z innymi agentami, w szczegolnosci tymi, ktorzy przezornie przeniesli majatki na gielde. Uderzenie w nich pomimo ewidentnych korzysci z oczyszczania srodowiska biznesowego moze niekorzysnie wplynac na gospodarke i wskazniki kapitalizacji gieldy a przez to na stan posiadania indywidualnych inwestorow oraz np. funduszy emerytalnych.

Mysle, ze na Solorzu testowany jest pewien schemat dzialan, ktory w zaleznosci od powodzenia zostanie zastosowany wobec innych albo wystarczy do przekonania innych agentow do kolejnego przewerbowania sie.

I to by bylo na tyle.

 
At 20 listopada, 2006 09:07, Anonymous Anonimowy said...

jednen drobny niuasnik: jak za starych, dobrych dla niektórych czasów zarówno Subotica, jak i Maleszke przesunięto... tyle że nie z ramienia na czoło, a z czoła na ramie...

 
At 20 listopada, 2006 20:05, Anonymous placownik said...

Entuzjazm z jakim media uczestniczą w agenturalnym karnawale fundowanym społeczeństwu przez budowniczych IV RP przestał mnie już dziwić dość dawno. Widocznie tak już musi być. Trudno jednak przychodzi mi pogodzić się z bylejakością i powierzchownością medialnych reakcji na kolejne rewelacje. Zamiast konsekwentnie drążyć jeden temat łatwiej jest „zająć się” kolejnym. Subotić, Mazur, Mroziewicz, Solorz… pewnie byli agentami. Ale co robili jako agenci? Czy wywierali jakiś realny wpływ na przebieg wydarzeń? Jeśli tak to w jaki sposób? Kto ich prowadził? Jakie polecenia im przekazywał? Itd. itp. Media nie wydają się być tym specjalnie zainteresowane.

Dzisiaj mijają dwa miesiące od czasu gdy pojawiły się doniesienia o istnieniu tajemniczego Delegata. I co? I nic.

 
At 22 listopada, 2006 14:24, Anonymous mendoza said...

W jaki sposob mieli wplyw?.. Od lat nie bylem w stanie zniesc tego, jak polskie telewizje informacyjne manipuluja odbiorcami. Dotyczylo to zarowno TVP, jak i prywatnych stacji. Wraz z "wolna prasa" tworzyly wyimaginowany wizerunek Polski, uwazajac, zeby nie poruszyc sliskich tematow. Gdy Korwin-Mikke mowil, ze ma wilczy bilet w mediach za lustracje i za to, ze nie boi sie mowic, co wie, byl wysmiewany. Co powiecie na to? http://www.manipulacja.webpark.pl/wystawa.html
Mieszkam od pewnego czasu za granica i tym bardziej widze niesamowity kontrast miedzy tym, jak media traktuja odbiorce tutaj i w Polsce. Polska telewizja nigdy nie przestala klamac w zywe oczy - tak bylo za komuny i jest do dzis.

Telewizja to wladza - to sposob na wlozenie spoleczenstwu do glow tego, co mysli. Naiwnym byloby sadzic, ze wystarczylo wylozyc duza kase, zeby otworzyc stacje TV. Tacy ludzie, jak wlasciciele Polsatu czy TVN nie pojawili sie znikad - pozwolono im na to, bo byli to "swoi ludzie".

 

Prześlij komentarz

<< Home