25.7.07

ABW i CBŚ w żałobie

ABW i CBŚ przyłączają się do żałoby narodowej w nietypowy sposób. Postanowiły zawiesić chwalenie się swoimi sukcesami.

Wrocławska ABW na wtorek przygotowywała specjalny komunikat, w którym miała pochwalić się swoją wspólną z CBŚ akcją w agencji towarzyskiej przy ul. Lelewela we Wrocławiu. Zaintrygowała mnie ta sprawa, bo co Agencja robi w agencji ?? No chyba, że jej pracownice zagrażają bezpieczeństwu państwa! Wracając do meritum. Po południu jednak ABW przełożyło opublikowanie swojego komunikatu na czwartek. "Nie wypada żebyśmy się chwalili w czasie żałoby" - wyjaśniła Agencja...

30 Comments:

At 25 lipca, 2007 08:50, Anonymous makowski said...

a wypada zjeść śniadanie? bo już sam nie wiem...

 
At 25 lipca, 2007 09:10, Anonymous Anonimowy said...

Makowski, debilu, daruj sobie te kretyńskie komentarze. Powiem to wprost - szczerze ci życzę, żeby w podobnej katastrofie zginął ktoś z twoich bliskich. Wtedy pogadamy o tym, co wypada, a co nie, prostaku.

 
At 25 lipca, 2007 09:50, Anonymous Anonimowy said...

Agencje towarzyskie to dobry biznes do robienia przewałów i prania pieniędzy, więc sarkazm jest chybiony.

 
At 25 lipca, 2007 10:01, Blogger pinio said...

anonimowy:

spróbuj używać cywilizowanego języka. Albo przenieś się gdzie indziej.

 
At 25 lipca, 2007 10:02, Blogger pinio said...

anonim2:

sarkazm - dobrze, że chybiony a nie zabroniony 8-)

 
At 25 lipca, 2007 12:44, Blogger pinio said...

W uzupełnieniu informacja o akcji CBA i ABW - za Polskim Radiem Wrocław:


Policjanci z CBŚ wraz z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali 10 członków gangu, w skład którego wchodzili właściciele wrocławskich agencji towarzyskich. Grupa zajmowała się handlem ludźmi i zmuszaniem do prostytucji. W śledztwie pomagała fundacja La Strada, powołana, by przeciwdziałać handlowi kobietami. Cała akcja rozpoczęła się w sobotę od wejścia funkcjonariuszy do znanej wrocławskiej agencj towarzyskiej przy ulicy Lelewela:

Zatrzymani mają od 22 do 45 lat, wśród nich jest 27-letni Piotr K., domniemany szef gangu i organizator procederu. Grupa zamieszczała w prasie i w internecie ogłoszenia o legalnej pracy dla kobiet w charakterze kelnerek i ekspedientek. W rzeczywistości kobiety były bite, pozbawiane wolności, wielokrotnie gwałcone – niejednokrotnie zbiorowo. Wszystko to sprawcy nagrywali kamerami i fotografowali. Materiał ten służył im do szantażowania kobiet, które dodatkowo zmuszano do zaciągania kredytów i kupowania sprzętu rtv, agd i telefonów komórkowych. Później kobiety trafiały do agencji towarzyskich w całej Polsce, Niemczech , Czechach i Austrii. Tam znów były bite i zmuszane do prostytucji. Cały utarg zabierała grupa. Bardzo często kobiety były narkotyzowane, głodzone i trzymane w nieludzkich warunkach.

Sprawcom grozi co najmniej 10 lat pozbawienia wolności. 7 z nich zostało już tymczasowo aresztowanych.

 
At 25 lipca, 2007 14:39, Anonymous Unicorn said...

W agencjach spotykają się rezydenci..

 
At 25 lipca, 2007 15:55, Blogger pinio said...

unicorn:

w tej już nie będą 8-)

 
At 25 lipca, 2007 21:07, Blogger pablo1912 said...

Agencja chce przez to powiedzieć, że nie ma żadnych chwalebnych czynów na swoim koncie :D

 
At 26 lipca, 2007 01:04, Anonymous Anonimowy said...

Pinio to zrozumiałe, że cytujesz włąsną stację, ale uczciwie byłoby napisać: Za Polskim Radiem Wrocław, a radio za PAP (słowo w słowo).

Tak gwoli rzetelności...

 
At 26 lipca, 2007 08:10, Blogger pinio said...

anonimowy -

muszę Cię rozczarowac,ale Polskie Radio Wrocław podało to jako pierwsze. Wystarczy zajrzeć na godzinę depeszy PAP-owskiej. A, że podobna - cóż. To samo źródło - CBŚ i ABW. Nie wydaje mi się żeby PAP pisał o Lelewela.

 
At 26 lipca, 2007 10:30, Anonymous Anonimowy said...

pinio:

KRA0136 PAP 35/7 12:36

10 członków gangu specjalizującego się w
handlu ludźmi zatrzymali we Wrocławiu i w Warszawie
funkcjonariusze CBŚ i ABW. Grupa zmuszała do prostytucji
dziewczyny z całego kraju, które odpowiadały na ogłoszenia prasowe
dotyczące pracy m.in. dla ekspedientek i kelnerek.

"Dziewczyny, który zgłaszały się z ogłoszenia do gangu były bite,
gwałcone i zmuszane do zaciągania kredytów. W ten sposób je
później szantażowano. Trafiały też do agencji towarzyskich nie
tylko w Polsce, ale też w Czechach, Niemczech i Austrii" -
powiedział PAP Zbigniew Urbański z wydziału prasowego Komendy
Głównej Policji.

Zatrzymano m.in. szefa grupy 27-letniego Piotra K. Wśród
zatrzymanych są też trzy kobiety.


PRW 25 lipca 2007 - 12:38

Wrocławski ABW i warszawskie CBŚ rozbiły gang, który zajmował się wywożeniem kobiet do zachodnich domów publicznych. W sobotę funkcjonariusze weszli do jednej z agencji towarzyskich we Wrocławiu.


Co najmniej 10 lat więzienia grozi przestępcom podejrzanym o zmuszanie kobiet do prostytucji, gwałcenie ich i sprzedawanie do domów publicznych w Polsce, Austrii , Czechach i Niemczech. Gang rozbili policjanci z CBŚ wraz z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W śledztwie pomagała fundacja La Strada. Szefem gangu miał być 27-letni Piotr K., z Wrocławia. Grupa zamieszczała w prasie i w internecie ogłoszenia o legalnej pracy dla kobiet w charakterze kelnerek i ekspedientek. W rzeczywistości kobiety były bite, pozbawiane wolności, wielokrotnie gwałcone - niejednokrotnie zbiorowo. "Później szantażując zrobionymi zdjęciami i filmami Wszystko zmuszano je do zaciągania kredytów i kupowania sprzętu rtv, agd i telefonów komórkowych" - opowiada Robert Jagiełło z wrocławskiej ABW. Tam znów były bite i zmuszane do prostytucji. Cały utarg zabierała grupa. Bardzo często kobiety były narkotyzowane, głodzone i trzymane w nieludzkich warunkach.

 
At 26 lipca, 2007 10:32, Anonymous Anonimowy said...

To samo plus wypowiedź Jagiełły zmiast Urbańskiego. Niby dlaczego PAP nie miałby pisać o Lelewela?

i wcale mnie nie rozczarowujesz...

P.S. Tak, wiem, wiem, w dwie minuty wypowiedzi J. nie da się zdobyć. Bez nerwów.

 
At 26 lipca, 2007 11:16, Blogger pinio said...

anonimowy:

Nie polemizuję na dłuższą metę z anoniomowymi. Udowadniał, że nie jeestem wielbłądem też nie będę. Szkoda czasu.

 
At 26 lipca, 2007 12:22, Anonymous Anonimowy said...

ot i odpowiedź. Nikt nie zarzuca Ci, że jesteś wielbłądem, krokodylem, ani nawet mrówkojadem. Jesteś pinio. Skoro jednak szkoda Ci czasu na dyskusję to daj sobie spokój z blogowaniem. Zdaje się, że blogosfera od zawsze ma w sobie siłę właśnie przez to, że można pozostać w niej anonimowym. Po co Ci moje dane, żeby odpowiedzieć na zarzut, że jako pierwsza informację o rozbiciu siatki handlarzy żywym towarem podał PAP, a nie Radio Wrocław, któremu robisz tu PR? Co to za news? Newsem byłby wpis z soboty wieczór, kiedy służby wjechały na Lelewela, na ulicy biegali panowie w kominiarkach (informację podały Fakty, nie wiem czy PRW też, choć nie twuerdzę, że nie - poprostu nie słuchałem), a nie w środę, kiedy o powodach zatrzyamnia trąbił już na lewo i prawo Urbański z KGP.

Jestem czytelnikiem 5W od dawien dawna i muszę przyznac, że coraz bardziej mnie zawodzi. Coraz mniej tu własnych aktualnych newsów co było silną stroną - nomen omen - strony. Jesli już są jakieś informacje bieżące, to za PRW (która to stacja rzeczywyiście przyznaję ma coraz lepszy serwis).

Ale, żeby urywać dyskusję tylko dlatego, że ktoś jest anonimowy? Ok, zatem będę występował jako PLUTO, nie lepiej Pixie Dixie.

 
At 26 lipca, 2007 12:37, Blogger pinio said...

anonimowy:

Po pierwsze:
Nie bawią mniee wpisy anonimowych użytkowników, którzy czepiają się czego się da. Takich których nie interesuje treść wpisu, a to by doszukać się czegoś i doczepić. Poza tym skoro tak bronisz swojej anonimowości - Ty wiesz kim ja jestem, a ja się domyślam tylko kim Ty. Nie na tym chyba polega prywatnośc w sieci. Co do PRW. Wiesz dobrze, że jestem jego pracownikiem. I jako jego pracownik zdobywam informacje. Nic więc dziwnego, że w swoich wpisach powołuje się na źródło. Nie tylko swoich infromacji. Bo np. Pawłem K. Ż. zajmowałem się w niewielkim stopniu. Co do blogowania. To ja zdecyduję kiedy przestanę to robić. Więc dobrą radę zapisze do zeszytu z dobrymi radami, które dostałem a z których nigdy nie skorzystałem. O rozbiciu gangu jako pierwszy podał kurier TVP choć wiele osób o tym wiedziało wcześniej. Jak już tak zmuszasz mnie do dyskusji na temat tego kto podał jako pierwszy czy PAP czt PRW to odpowiem, że podaliśmy o 12.30 czyli te 6 minut przed PAP-em. Ty sie opierasz na godzinie wrzucenia na nasza stronę. A godzina emisji często rozmija się z godziną publikacji w internecie. Na temat PAP nie chce dyskutować bo po co wywoływać niepotrzebne spory. Zajmuję się zwykle tym co ja robię, a nie co inni.

Owszem newsme byłoby podanie infromacji o akcji ABW i CBŚ w sobotę wieczorem (PRW nie miało tego)- ale mój wpis na 5 W nie dotyczył wjazdu służb a ich zachowania po. Czyli czekania na koniec żałoby. Meritum sprawy pojawiło się wśród komentarzy jako uzupełnienie a nie jako wpis własny 5W.

Co do zawodzenia Cię przez 5W. Już Patrycja to raz napisała - miejsc w sieci jest wiele. Znajdziesz tam na pewno swój kącik gdzie znajdziesz aktualne , własne informacje.

I co do wielbłąda. To właśnie moja odpowiedź jest takim tłumaczeniem sie, że nie jestem wielbłądem. Bo zapewne zaraz jednak napiszesz, że jednak coś tam coś tam... I tak będzie się to ciągnąć.

A innich to będzie nudzić. Jeżeli chcesz dyskutować to pisz do mnie na maila. Podyskutujemy. Chyba, że potrzebujesz publiki.

 
At 26 lipca, 2007 17:47, Anonymous freddie durke said...

Pinio, po co się irytujesz? Ot kolejny anonimowy zakompleksiony wrocławski dziennikarzyna, który robi to, co w tym zasyfiałym półświatku najpopularniejsze - opluwa kolegów po fachu.

Nie irytuj się nim, pinio, tylko rób dalej swoje. Ja lubię czytać 5W i będę to robił. Jego nieobecności nikt nie zauważy.

 
At 26 lipca, 2007 22:19, Blogger pinio said...

freddie durke:

dzięki 8-)

 
At 28 lipca, 2007 12:43, Anonymous makowski said...

>> pinio
...Pinio, po co się irytujesz?...
właśnie.
lepiej z Głupim znaleźć (= niż z Mądrym zgubić ;-))
ps.
nie na temat, ale właśnie w tvn Pani Vice-Marszalek (tzw.) PL-sejmu powiedziała, że ...właśnie dziedziczymy testament szekspira: być albo nie być..."
co dowodzi, że w naszych czasach CHYBA WOLĘ już być debilem...
mniej się człowiek denerwuje, jak Głupi...

 
At 28 lipca, 2007 18:01, Blogger pinio said...

makowski:

bo nie przeszkadzają mi zaczepki sieciowych napinaczy na mój temat, ale od mojej firmy niech się odwalą. Wpisuję się tu prywatnie. I przedstawiam swoje zdanie a nie mojej firmy 8-)

 
At 09 sierpnia, 2007 17:26, Anonymous Anonimowy said...

a tak sie frajeze woziles i zazdrosciles Lukaszowi!!!!!!!

 
At 04 września, 2007 17:10, Anonymous Anonimowy said...

Jest to prawda ze policjanci byli tam często i korzystali z usług nie zawsze było to normalne bo sami policjanci gwałcili tam dziewczyny. Sprawdźcie policje z komendy na ul.Grabiszyńskiej i głównej komendy !! A co z gangsterami ? Nic im nie zrobią i nikt nie sypnie a trzymają jeszcze kilka agencji i podobne losy spotyka tam kobiety nie mówiąc co policja robi. Jest jeszcze znana dyskoteka w podziemiach dworca świebodzkiego stamtąd dużo młodych dziewczyn sie werbuje do Agencji i ile kilogramów prochów tam przechodzi to juz ciężko zliczyć. Policja sama tam kilka razy była kilku znanych funkcjonariuszy ABW i CBŚ i ich ktoś sprawdzi?? Jak ktoś bywa w takim świecie mógł by dużo powiedzieć ale czy policja znajdzie taka osobę - wątpię bo ani zwykła policja czy ABW i CBŚ nie jest bezpieczna we Wrocławiu. Sami funkcjonariusze biorą udział w Handlu narkotykami czy dziewczynami. Pamiętam jak przy wywożeniu dziewczyny do Niemiec i później miała jechać dalej byli obecni policjanci z batalionu zabezpieczenia miasta , kiedyś łapali złodziei radi później samochodami a teraz wzięli awansowali i doszły narkotyki i dziewczyny. Policja bywała na agencjach i brała haracz za to jak mówili ” … nie będziemy dokładnie przyglądać się twojej działalności a nawet jak będzie jakaś akcja szykowana to damy znać …” Podsum owanie Wrocław nie jest bezpieczny i nie będzie. Oczyści szeregi policji a później zajmijcie sie miastem i gangsterami.


Lelewela - Piotrek jaki on szef zwykły gość i to nim kierowali. On był tylko natretnym gościem co do dziewczyn. Myślał ze ma układ i wszystko może a tak naprawdę robili co chcieli z nim.
Jestem ciekaw kogo tam zatrzymali ?
Mogli by podać jakieś ksywy było by ciekawiej.

 
At 03 października, 2007 16:55, Anonymous Anonimowy said...

PRACOWALAM W TEJ AGENCJJ WSZYTKO BYLO LEGLNE DZIEWCZYNY SAME DOBROWOLNIE ZGLASZALY SIE DO PRACY Z GAZETY WYBORCZEJ ZNALY WARUNKI WIEDZIALY W JAKIM CHARAKTERZE BEDA PRACOWAC,PIOTREK NIGDY NIE ROBIL PROBLEMOW Z WYJAZDAMI DO DOMU I POWROTEM PYTAL JEDYNIE DZIEWCZYNE KIEDY WROCI JA JUZ NIE WROCILAM ZNALAZLAM INNA PRACE ZREZYGNOWALAM Z CLUBU .POITR BYL ZAWSZE FAIR WYPLACAL UTARG PO KAZDEJ NOCY . BYLAM JEDNA Z NAJLADNIEJSZYCH DZIEWCZYN W CLUBIE I GDYBY MIAL MIEJSCE HANDEL KOBIETAI WIEDZIALABYM O TYM NIGDY NIE SPOTKALA MNIE ZADNA PRZYKROSC ZE STRONY ALFONSOW RACZEJ ZE STRONY DZIEWCZYN KTORE DLUZEJ PRACOWALY.TO NIE JEST LATWA PRACA TRZEBA LICZYC SIE Z BOLEM I WIELOMA PRZYKROSCIAMI ALE RACZEJ ZE STRONY KLIJENTOW.NIE MOG UWIERZYC W TO CO SIE STALO DO DZISIAJ A WIEKSZOSC MIESZKANCOW TEJ KAMIENICY TO RACZEJ PATOLOGIA

 
At 11 października, 2007 14:10, Anonymous Anonimowy said...

wszystko bzdury...

 
At 22 grudnia, 2008 22:31, Blogger melekmonika said...

Podobne sytuacje jak gwalt, zmuszanie itp.nie mialy nigdy miejsca!!! Absolutnie! Jak ktos nie chcial pracowac, to Piotr mowil - pakuj sie i spierdalaj ;)
Jako jedyna dziewczyna mialam ZAWSZE kliejentow...Fakt, byly zadymy - ale faktycznie tylko od strony dziewczyn :) bo zazdroscily.. Bylam jedna z Top dziewczyn - nie bylo dla mnie konkurencji ;) i naprawde te miejsce bylo TIP TOP - mi sie wydaje,ze zamkneli,bo Lelewela funkcjonowalo najlepiej-nie ma we Wroclawiu lokalu,ktory by przynosil lepsze utargi.. Zaluje jednego.. jak wjechaly psy-CBS ABW to akurat zglosilam sie po wyplate.. Mialam z tej nocy jeszcze 8stow do odebrania.Nie wzielam po nocce,bo bylam jeszcze na jednym wyjezdzie na pare godzinek-i lipa ;( Przepadly pieniadze. Ja jie naleze do nosicielek,tak ze zagralam na komendzie,ze niby dopiero sie zglosilam ,))) .. noc oz, kiedys Piotr wyjdzie i uregulujemy rachunek ;)
Blondi

 
At 22 grudnia, 2008 22:34, Blogger melekmonika said...

ksywy.. hmm.. najsmieszniejsze jest to,ze naszego ''sprzatacza'' potraktowali jako bandyte - na moich oczach :( a ten biedak naprawde pral tylko brudne reczniki i sprzatl club :( a ze wygladal jak bandzior - te miesnie hmm itp.to wzeili go za zlego czlowieka :((((( DEBILE!

 
At 22 grudnia, 2008 22:35, Blogger melekmonika said...

Wampirak np.. co on biedny robil???? Nic! Tam bylo ok, naprawde ok!

 
At 13 stycznia, 2009 11:10, Anonymous Anonimowy said...

Monika .. To Ty?
Golf, Warszawa, Niemcy...
Gdzieś w międzyczasie Chorzów?;)
Asia

 
At 14 kwietnia, 2009 07:19, Anonymous Anonimowy said...

ale pieprzycie debile - a jak Wam zgwacłą dzieci to inaczej będziecie pierdzić.
Szkoda że ABW nie widzi jeszcze siły w reszcie hakerów co brała 2 lata w tym udział -- mogli by przez burmistrzów więcej nałapać tamtego chłamu....
a resztę i tak se namierzycie przez +t+e+n+ wpis

 
At 07 września, 2009 12:53, Anonymous Anonimowy said...

co wy tu wypisujecie?przeciez tam nie bylo zadnych przymusow...wszystkie pracowalysmy bez przymusu,az sie krzyczec chce na takie brednie..a piotus?fajny facet i tyle , trzymam za niego kciuki i tyle.

 

Prześlij komentarz

<< Home