25.8.07

Obrona Festung Breslau w YouTube

Internet daje rzadką sposobność udostępniania wszelkiego rodzaju archiwaliów wszystkim zainteresowanym - i to za darmo. Świetnym przykładem są opisane wcześniej przeze mnie unikatowe zbiory amerykańskiego Muzeum Holocaustu.

W poszukiwaniu mało znanych archiwaliów warto zagłębić się w zasoby YouTube. Ja np. odnalazłem tam hitlerowskie kroniki filmowe pokazujące obronę Festung Breslau, czyli Twierdzy Wrocław w 1945 r. (Przy czym bardzo mocno podkreślam, że zamieszczając te materiały nie mam najmniejszego zamiaru wychwalać hitleryzmu, ani tym bardziej litować się nad smętnym losem tej ponurej ideologii).

Na pierwszy ogień wrzucam filmik, w którym widzimy migawki z obrony Wrocławia i Królewca. Jeśli ktoś nie zna niemieckiego, są angielskie napisy. W materiale widzimy m.in. wrocławski Ratusz. Przez ekran przemyka także Karl Hanke, hitlerowski gauleiter Dolnego Śląska, komendant Twierdzy Wrocław, zresztą SS-man z "krwią na rękach" (w angielskich napisach jego nazwisko jest błędnie zapisane):

Powyższy materiał jest końcowym fragmentem tej oto kroniki filmowej, która zaczyna się - jeśli dobrze rozumiem - od opisu niemieckich przewag w walkach o dolnośląski Lubań (Lauban). W pierwszej części kroniki widzimy też płomienną przemowę, jaką Joseph Goebbels wygłosił w Zgorzelcu (czyli w Goerlitz - w opisie przy materiale błędnie rozszyfrowanym jako Chemnitz):


Następny fragment to z kolei brakujący początek powyższej kroniki. Widzimy walki o Zgorzelec i Lubań. No i "dr Goebbelsa", jak nazywa go natchniony nazistowski lektor:


Scenki z oblężonego Wrocławia (luty 1945) pokazuje też poniższy materiał (widać m.in. Most Zwierzyniecki):

(Powyższy dokument już raz zamieściłem w Piątej Władzy, przy innej okazji).

Oglądając te kroniki można odnieść wrażenie, że w lutym i marcu 1945 r. hitlerowskie Niemcy były o krok od wygrania wojny. Obłęd.

2 Comments:

At 25 sierpnia, 2007 10:40, Blogger Ramzel said...

Propaganda zobowiązuje.

 
At 25 sierpnia, 2007 12:24, Anonymous Unicorn said...

Wystarczy obejrzeć jeszcze raz i zwrócić uwagę na ton głosu- wrażenie "wygranej" mija...
:)
Bardzo ciekawy materiał.
"No i "dr Goebbelsa". Bo to dr był ;)
Pozdrawiam
Ps. Mam jego mowy-znalazłem w pewnej bibliotece z wizją..Niebezpiecznie blisko UE.. Taki chichot historii;-)

 

Prześlij komentarz

<< Home