31.1.09

Poseł Palikot na zjeździe PiS!

Tak, jak zapowiadał - tak zrobił. Skandalista z PO dostał się na krakowski kongres programowy PiS i na swoim blogu zamieszcza relacje.

Już od kilku dni mówiło się, że Janusz Palikot w przebraniu będzie chciał wejść na kongres PiS. Trzeba przyznać, że pomysł zdumiewający. Wyobraźnia działała: poseł PO, jak Hans Kloss lub James Bond, przechytrza wroga i osiąga swoje. Ciekawy byłem czy to tylko żart ze strony skandalisty, czy też realny pomysł.
Dziś rano było już wszystko jasne! Janusz Palikot nadaje!

Pierwszy wpis z 8.54. To jedynie zapowiedź kongresu, ale już 1,5 godziny później pojawiają się doniesienia z recepcji. Później, już co kilkadziesiąt minut, publikowane są wiadomości z kongresu (możecie je śledzić tutaj). Palikot nadaje sobie spokojnie przez kilka godzin, ale - jak pisze o 14.24 - działacze PiS już wiedzą, że jest w sali! Rozpoczyna się poszukiwanie. Tak relacjonuje wydarzenia poseł PO: "(...) Szukają Palikota, teraz już całkiem nachalnie. Chyba jednak nie wystąpię, bo mnie wyklaskają i wytupią. Ten z pierwszego szeregu jeszcze czuwa, więc lepiej nie ryzykować. (...) A Kurski chodzi i przeklina: k...a! gdzie ten Palikot! Na koniec dnia uścisnę mu rękę..."

Czy Janusz Palikot dotrwa w ukryciu do końca zjazdu? Czy też działacze PiS odnajdą go i wyprowadzą? A może wcale go na kongresie nie ma? Poszukiwania rozpoczął portal gazeta.pl. Emocje rosną...

Etykiety: , , , , , ,

8 Comments:

At 31 stycznia, 2009 15:51, Blogger roody102 said...

wszystko wskazuje na to, że to jednak ściema. Media tego nie podjęły, a przecież śledzą jego bloga.

Nawiasem mówiąc Google nie chce wpuszczać na tego bloga - mówi, że może być zagrożeniem dla komputera ;)

 
At 31 stycznia, 2009 15:52, Blogger roody102 said...

A nie, to Google ma jakiś generalny fakap! Wszystkie strony uznał za groźne.

 
At 31 stycznia, 2009 15:59, Blogger pinio said...

a u mnie wchodzi bez problemu! Oczywiście, że może to być ściema...

 
At 31 stycznia, 2009 16:27, Anonymous tomek said...

Panie Dominiku,

"Emocje rosną...", ale czyje? Idę o zakład z panem, że przy najbliższym kongresie jakiejkolwiek partii będę w stanie pisać bloga dokładnie w ten sam sposób. Potrzeby:
1. wolny dzień,
2. dostęp do TVN24 i TVP.INFO oraz internetu,
3. nazwa partii.

Pozdrawiam!

 
At 31 stycznia, 2009 16:27, Blogger roody102 said...

Już naprawili...

 
At 01 lutego, 2009 00:38, Anonymous Anonimowy said...

o, pinio, tfuuu


rczość

 
At 02 lutego, 2009 12:01, OpenID analogicznie said...

sciema sciema

 
At 02 lutego, 2009 12:16, Anonymous Anonimowy said...

a kogo wygłupy błazna obchodzą?

 

Prześlij komentarz

<< Home