15.8.06

Prezydent Iranu pisze bloga

Do szybko powiększającego się grona bloggerów dołączył kolejny prominentny polityk: kontrowersyjny prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad. Jego blog można czytać m.in. po angielsku. Pierwszy wpis pojawił się 11 sierpnia.

Jako bodaj pierwszy w Polsce poinformował o tym na swoim blogu Piotr Gaber. Za nim podał tę informację portal Onet.pl. Piotrowi gratulujemy. A prezydentowi Ahmadineżadowi życzymy, by jego bloggerska działalność wyleczyła go z głębokiej niechęci wobec świata Zachodu.

Mamy też nadzieję, że od tej pory zwykli Irańczycy nie będą już trafiali do więzienia za pisanie blogów.

8 Comments:

At 15 sierpnia, 2006 18:38, Anonymous makowski said...

(-:
i mamy nadzieję. matkę...

 
At 15 sierpnia, 2006 18:47, Anonymous placownik said...

Dla osób logujących sie z terenu Izraela blog kryje pewną niespodziankę. Infekuje świeżutko opracowanym, nowym wirusem.

 
At 16 sierpnia, 2006 08:47, Anonymous Olgierd said...

Szczerze mówiąc szukam tego "po angielsku" i szukam... ale może "po angielsku" też jest napisane perskim?

 
At 16 sierpnia, 2006 10:31, Blogger Łukasz said...

Olgierd,
W prawym górnym rogu masz flagi narodowe odsyłające do języków. Z tym że do angielskiego odsyła jakiś dziwny znaczek, a nie flaga :) Ciekawe czemu?

 
At 16 sierpnia, 2006 11:01, Anonymous Olgierd said...

Aha to te znaczki - prawdę mówiąc wolałem nie klikać w to-to, nie wiedząc w czym rzecz - jakieś "send a bomb" lub "PayPal for Hezbollah"...

 
At 16 sierpnia, 2006 13:12, Blogger jotesz said...

po lewej stronie tego "angielskiego" chyba nasz jaśnie oświecony walnął błąd w pytaniu testowym:

"Do you think that the US and Israeli intention and goal by attacking Lebanon is pulling the trigger for another word war?"

Chyba, że oświecony zna jakieś światowe słowo, które może być jak pociągnęcie spustu do innej wojny słownej?

Dla mnie takim słowem może być nasra-llah, który ma nazwisko jak wyzwisko - ale to tylko po polsku tak obraźliwie brzmi...

 
At 16 sierpnia, 2006 22:56, Anonymous moth said...

Każda forma PR'u jest dobra, teraz poczekajmy na bloga premiera Izraela i "word war" między nimi. Lepsze to od kolejnych trupów...

 
At 16 sierpnia, 2006 23:03, Anonymous Olgierd said...

Taki pojedynek na blogi - jak Gombrowiczowski na miny - zamiast strzelania katiuszami i podkładania bomb w autobusach? Całkiem niezłe, muszę przyznać.

 

Prześlij komentarz

<< Home