3.8.06

"Trybuna" alarmuje: Pomysły Wildsteina to wyrok śmierci na regionalne ośrodki TVP

Krzysztof Lubczyński w "Trybunie" pisze dziś to, o czym my na "Piątej Władzy" pisaliśmy 27 lipca: wewnętrzne reformy Bronisława Wildsteina w TVP stawiają pod znakiem zapytania sens istnienia regionalnych ośrodków Telewizji.

Dlaczego? Bo Wildstein chce przekształcić TVP 3 w nowy kanał informacyjny TVP-Info, wzorowany na TVN 24.
"Nowy kanał będzie nadawał ujednolicony, całodobowy program" - zauważa Lubczyński. - "Obecna Trójka też nadaje w paśmie ogólnopolskim, lecz w pewnych godzinach na antenie pojawia się miejsce dla programów lokalnych. I w jednym paśmie, i w drugim są nie tylko newsy, ale też publicystyka, reportaże itp. Teraz zanosi się na to, że one znikną. Ośrodek centralny TVP zamawiać będzie w regionach tylko interesujące go materiały".
Dalej Lubczyński ponuro wieszczy:
"Jest oczywiste, że będą to głównie informacje o charakterze sensacyjnym, mogące zainteresować publiczność ogólnopolską. Tematyka regionalna, od dziesięcioleci będąca głównym nurtem ośrodków regionalnych i stanowiąca w dużym stopniu o sensie ich istnienia, może zostać zmarginalizowana lub w praktyce zupełnie zlikwidowana".
"Trybuna" przypomina, że Ustawa o radiofonii i telewizji nakłada na TVP obowiązek tworzenia i rozpowszechniania regionalnych programów telewizyjnych. Gazeta zapowiada też, że przeciwko planom Wildsteina zaprotestują parlamentarzyści spoza Warszawy. I to niezależnie od ich barw politycznych.

Gdy w lipcu pisaliśmy, że istnienie ośrodków regionalnych TVP może stracić sens, zastanawialiśmy się też nad innymi wariantami rozwoju sytuacji...:
[Być może] ośrodki będą działać na rzecz coraz liczniejszych kanałów tematycznych Telewizji. I tak np. regionalna redakcja kulturalna będzie związana z TVP Kultura, redakcja sportowa - z kanałem sportowym, a informacyjna - z TVP-Info.

Ale jaka wówczas będzie rola dyrektora ośrodka TVP? Bo może w tej sytuacji opadną emocje, jakie towarzyszą obsadzie tej funkcji?
Pod naszym ówczesnym tekstem rozwinęła się ciekawa dyskusja. Wiele cennych uwag podpowiedział zwłaszcza internauta podpisujący się jako "Leszek".

Ale to nie koniec wątpliwości wokół przekształenia TVP 3 w TVP-Info.
Kolejna dotyczy przyszłej struktury pionów informacji w ośrodkach regionalnych. Bo jeśli taki ośrodek ma bezustannie dostarczać materiały dla TVP-Info, a jednocześnie tworzyć codzienny regionalny program informacyjny, to może okazać się, że będzie musiał utrzymywać dwa autonomiczne zespoły dziennikarzy niusowych. A nawet jeśli nie - to i tak będzie musiał rozbudować dotychczasową redakcję informacji.

A co Wy o tym sądzicie? Bo nam jakoś nie chce się wierzyć, że Telewizja Polska porzuci regiony.

5 Comments:

At 03 sierpnia, 2006 14:52, Blogger jotesz said...

Przywołaliście znowu TVP Kultura, więc ja znowu zapytam, czy znacie kulisy zdjęcia z funkcji dytektora Jacka Wekslera?
Może ryszczar na swym opiniodawszym blogu coś chlapnął? Jeden z Wrocławia, drugi z Wrocławia, to może się zainteresował, zwłaszcza, że sama brona też chce być rozgrywającą w meczu o telewizję...

 
At 03 sierpnia, 2006 14:56, Blogger foxmulder said...

TVP Kultura było prowadzone fatalnie - wszak jednym z jego twórców był znany miłośnik pogranicza afgańsko-pakistańskiego Max Cegielski - może teraz coś się zmieni. W regionach TVP zatrzymają teraz głównie info - i będą się starali przerobić w TVP 24. To dobry pomysł - dotychczas regiony miały bardzo niską oglądalność.

 
At 03 sierpnia, 2006 15:20, Blogger Łukasz said...

Jotesz,
Nie znam kulisów zdjęcia Wekslera. Ale nie sądzę, by były one szczególnie tajemnicze. Po prostu Wildstein stara się obsadzać najważniejsze stanowiska w TVP swoimi ludźmi. I tyle. Miejsce Wekslera zajął Krzysztof Koehler - i to jest chyba w tej całej sprawie kluczowe. A Samoobrony raczej bym się nie spodziewał w TVP Kultura.

Foxmulder,
Oglądalność regionów to rzecz względna. Wrocławskie "Fakty" o 18.00 - czyli główny program informacyjny w miejscowej TVP - ogląda ponoć od pół miliona do 800 tys. widzów dziennie. Na całym Dln Śląsku żyje niecałe 3 mln ludzi. Dla porównania: jedyna dolnośląska gazeta regionalna ma dzienną sprzedaż na poziomie ok. 40 tys. egzemplarzy.
Tak więc "Fakty" to prawdziwy informacyjny olbrzym. Mają ogromną siłę rażenia. Za ich sprawą TVP Wrocław to medium nr 1 w regionie.

 
At 03 sierpnia, 2006 15:28, Anonymous gaz said...

Boże broń przed wzorowaniem się na TVN24. Moim zdaniem ta stacja jest odpowiedzialna za spłycenie debaty politycznej w Polsce. Przez takie stacje kampania wyborcza trwa ciągle. Politycy nie dyskutują ze sobą, tylko wygłaszają kazania na konferencjach prasowych transmitowanych w TVN24. Kiedyś dziennikarze mając mniej czasu dokonywali selekcji materiałów ważnych i mniej ważnych. Dzięki TVN24 słowotok polityków trwa 24 godziny na dobę. Dla dziennikarzy nie liczą się poglądy rozmówcy tylko show i pseudozabawna anegdota na koniec standu.

 
At 03 sierpnia, 2006 16:01, Anonymous oporowski said...

Chyba nie zgodzilbym sie z opinia przedmowcy co do jakosci TVN24. Takie prawa rzadzace telewizja non-stop, a stacja Waltera - moim skromnym zdaniem - jest najlepszym co wydarzylo sie na rynku medialnym w ostatnich latach. Co do splycenia debaty politycznej zarzutu nie rozumiem. Czy poza studiem TVN24 (wezmy chocby trybune sejmowa) ta debata przebiega inaczej? Taki juz urok telewizyjnej demokracji, gdzie kamera i mikrofon wyznaczaja trendy. Ilez mamy politycznych gwiazd, ktorych jedyna zaleta jest czeste pojawianie sie na szklanym ekranie? Przykladem niech bedzie - przesympatyczny skadinad - Tadeo Cymanski. Kapitalny rozmowca, zawsze dajacy sie namowic na rozmowe na dowolny temat, ale czy aby do konca kompetentny w tematach, w ktorych sie porusza?

Co do dziennikarzy koncentrujacych sie na selekcji materialow - te materiały selekcjonowac ma widz i robi to za pomoca pilota. A kazania na konferencjach prasowych polityucy wyglaszali zawsze i wyglaszac beda nadal.

A teraz a propos glownego tematu. Niedobrze staloby sie, gdyby TVP3 stalo sie publiczna kalka stacji prywatnej. Na tym gruncie Wildstein Ameryki nie odkryje. Jesli mialoby skutkowac to zaoraniem lokalnych programow informacyjnych bylaby kompletna klapa. Na szczescie tak z punktu widzenia odbiorcy, jak i panow ladnych pojawiajacych sie w okienku. Chyba jednak nie zgodza sie na odebranie smamy sobie mozliwosci docierania do swojego wlasnego (okregu wyborcze) elektoratu i to na trzy miesiace przed wyborami samorzadowymi...
Na marginesie i poruszajac sie we wlasnym ogrodku mozna tylko dodac, ze Fakty rok rocznie dostaja nagrody lub wyroznienia za swoje wydania. Znaczy nie jest tak, ze jest fatalnie i trzeba cos zmieniac.

TVP Kultura? Coz - brutalnie. Misja misja, ale jesli funkcjonowac ma kanal dla killkuset, w najlepszym przypadku kilku tysiecy odbiorcow, to... sie to po prostu nie opłaca.

 

Prześlij komentarz

<< Home