29.9.06

Jutro koniec Wojskowych Służb Informacyjnych. Co będzie w raporcie o ich likwidacji?

Wedle tropicieli spisków, polityczny kryzys ostatnich dni należy wiązać z likwidacją WSI. Dlaczego? Bo te kontrowersyjne wojskowe służby specjalne mają zniknąć już jutro, 30 września. A że rzekomo po 1989 r. były bardzo wpływowe (zwłaszcza w polityce i biznesie), to wraz z ich likwidacją może wyjść na jaw wiele nieznanych faktów dotyczących naszego życia publicznego.
Faktem jest, że powstaje specjalny raport rządowy na temat WSI. Przypomnijmy, że za likwidację tych służb odpowiada wiceminister obrony Antoni Macierewicz.

Dziś o raporcie mówi w "Rzeczpospolitej" premier Jarosław Kaczyński, w wywiadzie, który przeprowadzili z nim Małgorzata Subotić i Paweł Lisicki:
J.Kaczyński: - Znam już teraz zarys raportu o likwidacji WSI. I niebawem się państwo przekonacie, co tam jest. Tylko dla tej sprawy warto było zawrzeć tamtą koalicję.
"Rzeczpospolita": Proszę ujawnić chociaż zarys tego raportu.
- Na razie nic więcej nie powiem.
Musimy coś więcej usłyszeć. Inaczej stąd nie wyjdziemy.
- Mogę zapewnić państwu dobry nocleg i jakieś jedzenie. (...) Powtarzam: tylko dla tego raportu było warto. Po to, aby ten "Ubekistan" zaczął być wreszcie podważany. Niestety, ten "Ubekistan" znowu dzisiaj się broni. Bo my nie mamy żadnych złudzeń, kto przygotował tę prowokację z taśmami.
Ten "Ubekistan"?
- Tak Polskę nazywa socjolog profesor Andrzej Zybertowicz. Kiedyś uważałem, że ma dużo racji, ale jednak trochę przesadza. Teraz wiem, że nie przesadzał.
Jeśli powstanie tzw. rząd zgody narodowej (PO, SLD, Samoobrona, PSL - red.), to nie obawia się Pan powtórki z 1992 roku, gdy upadł rząd Olszewskiego?
- Obawiam się, bo raport z likwidacji WSI jest jedną z przyczyn tego, co się stało.
To może powinien go Pan jak najszybciej upublicznić?
- To nie jest takie proste, to wymaga zachowania procedury administracyjnej. Błyskawiczne upublicznienie byłoby nielegalne. Ale na pewno ujawnimy ten raport. I wtedy przeprowadzenie powtórki z 1992 roku nie będzie już takie łatwe.
Na początku tygodnia Grzegorz Indulski i Jarosław Jakimczyk pisali we "Wprost", że na rozpad koalicji PiS-Samoobrona "mogły wpłynąć fakty odkrywane przez Antoniego Macierewicza podczas likwidacji WSI".
"O tym, że lider Samoobrony może się obawiać Macierewicza, świadczy ubiegłotygodniowa wypowiedź jednego z najbliższych współpracowników premiera Kaczyńskiego. Przemysław Gosiewski w Radiu Maryja stwierdził, że Lepper mógł być pod wpływem środowisk związanych ze służbami specjalnymi, a konkretnie WSI" - pisze "Wprost". - "Lider Samoobrony w rozmowie z "Wprost" uznał takie sugestie za działania odwetowe PiS".
Wygląda więc na to, że faktycznie mamy do czynienia z powtórką "Nocnej Zmiany" z 4 czerwca 1992 r., gdy część Sejmu - pod patronatem ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy - obaliła prawicowy rząd Jana Olszewskiego. Także wtedy jednym z głównych bohaterów był Antoni Macierewicz, który jako minister spraw wewnętrznych ujawnił słynną "listę agentów", co rozsierdziło m.in. Wałęsę, Donalda Tuska, ZChN i KPN. Owa "Lista Macierewicza" do dziś rozpala emocje.
Podobnie jak wtedy, Macierewicz i rząd mają przeciwko sobie egzotyczną koalicję, w której znalazł się m.in. Donald Tusk. Co więcej, zupełnie jak w 1992 r., kandydatem tej skleconej ad hoc opozycji na premiera może okazać się Waldemar Pawlak z PSL. Piszą o tym Małgorzata Czyczło i Dorota Kania w dzisiejszym "Życiu Warszawy".

Co o tym sądzicie? Co się może zdarzyć? Czy raport z likwidacji WSI faktycznie wywoła polityczne trzęsienie ziemi? Czy rząd Kaczyńskiego przetrwa? A może premierem znów zostanie Pawlak?

24 Comments:

At 29 września, 2006 14:42, Blogger jotesz said...

"Wygląda więc na to, że faktycznie mamy do czynienia z powtórką "Nocnej Zmiany" z 4 czerwca 1992 r., gdy część Sejmu - pod patronatem ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy -
O B A L I Ł A
prawicowy rząd Jana Olszewskiego."

Piąta Władzo - czy Wy naprawdę uważacie, że 4.06.92 OBALONO demokratycznie wybrany rząd Rzeczpospolitej? Czy ten wyraz jest wyraźnym stanowiskiem blogu Piąta Władza?

Co o tym sądzicie? Ciekaw jestem wielce...

Pozdrowienia i powodzenia

 
At 29 września, 2006 14:42, Anonymous makowski said...

...a oto zebrane na gorąco reakcje polityków na przedstawiony dziś Raport:
Jan Nowak (pis)
- to jest PRZELOM! naród na to czekał wieki! już nasi Dziadowie...
Jan Nowak (sld)
- nic nowego czego byśmy dotąd nie wiedzieli.
Jan Nowak (po)
- obarczanie odpowiedzialnością naszej partii za białe plamy w raporcie stało sie już złą tradycją ekipy braci...
Jan Nowak (zsl)
- tylko Pawlak uratuje kraj! ma być NORMALNIE...
Jan Nowak (Szambo z Bronią)
- to, że występuje tam nazwisko: Beger jest przypadkiem i nieudolną prowokacją pana Giertycha, który nadal nas opluwa...

.................................................................
a inaczej mówiąc
nie oczekujcie zbyt wiele...

 
At 29 września, 2006 15:22, Anonymous Olgierd said...

Ale ja czytałem, że to dobrze, że SO miała poparcie służb, że o to właśnie chodziło.
Coś mi się wydaje, że Gosiewski - jak zawsze - nie wie o czym mówi.

 
At 29 września, 2006 15:59, Anonymous Bob said...

Pewnie to dla was nie nowina, ale Michał Kobosko zostal szefem Newsweeka. Co o nim sadzicie?

 
At 29 września, 2006 16:14, Blogger Łukasz said...

Jotesz,
Nie bardzo rozumiem... Czy rząd Olszewskiego nie został obalony 4.06.1992.? Czy coż jest złego w słowie "obalić"?

Bob,
Wiem o zmianach na szczytach Newsweeka. Ale wciąż nie wiem, co o nich sądzić, zwłaszcza że dotychczasowe naczalstwo przeniosło się do Passauera... Przedziwne. Może wiesz na ten temat nieco więcej?

 
At 29 września, 2006 16:40, Anonymous Anonimowy said...

Schodzicie do szamba, każdy normalny człowiek a nie szukający spisków pisuar widzi, ze ten raport to bedzie jedna wielka falszywka, zeby sdyskredytowac media. Kaczory nawet gównem będą pluć byleby władzy nie oddali.

 
At 29 września, 2006 19:52, Anonymous Vrilix said...

Szambo szanowny przedmówco reprezentowane jest przez ciebie i twoje słownictwo. Proponuję wrócić do szkoły zanim zacznie się pisać na forach i blogach..
Naprawdę ta nienawiść do "kaczorów" jest zastanawiająca.. Rozumiem, że niektórzy czują się zagrożenie i judzą resztę, krzyczą o faszyźmie, najmują płatnych klakierów w stylu Krzemińskiego czy Pajac-Pacewicza ale nie spodziewałem się, że ludzie są AZ tak indoktrynowani i powtarzają bezmyślnie wątki za swoimi autorytetami..
Homo sovieticus pełną gębą.
Uwaga-zazwyczaj to ludziki w necie pryskają jadem, co nie dziwi specjalnie.
Oczywiście szanowny przedmówco to będzie fałszywka by dokopać biednym mediom kreującym politykę.
Media mają dostarczać informacji, w innej wersji mogą komentować wydarzenia, NIE MOGĄ stanowić prawa lub wpływać na sytuację polityczną..
U nas jak zwykle wszystko jest postawione na głowie i byle gnojek mieni się autorytetem; tam gdzie powinien zabrać głos prawnik-zabiera politolog, tam gdzie ekonomista zabiera głos pisarz kreujący pijaka na bohatera..
A wszystkiemu winna jest ciemnota i faszyzm Polaków zapewne, jak ładnie przedstawione zostało w filmidle Krauzego--kto jest odpowiedzialny za całe zło? Tradycyjna rodzina..
Żadna tajemnica ze w mediach siedzą i bedą siedzieć pracownicy TS-tajnych służb.
Myślę, że jeśli w tym raporcie są ciekawe fakty to przy umiejętnym rozegraniu tej partii PiS może wypuścić do końca powietrze z tego sztucznie dmuchanego balonu--afera taśmowa..
Ciekawostka- w debacie TV Pacewicz głupio się szczerzył mówiąc, że dziwne, iż PiS tak wdepnął skoro miał i ma tajne służby..
Delikatna aluzja-skoro wszyscy wczesniej korzystali ze sluzb w celu zmieniania status quo-PiS to frajerzy, ze tego nie robią..

 
At 29 września, 2006 22:46, Anonymous Page said...

Niczego się nie dowiemy. Bo znowu nawet jeśli COŚ w raporcie będzie, to druga strona będzie twierdziła, że to jest efekt Begergate, a nie odwrotnie. A my tradycyjnie tak naprawdę gówno będziemy wiedzieli, co jest prawdą...
Więc wracając do najprostszego poziomu odbioru wydarzeń politycznych. Znowu jakieś insynuacje, że w dokumentach COŚ jest, ale narazie nie można powiedzieć, co. Schemat znany już z ostatnich miesięcy...
A dzisiaj - jakieś insynuacje ze strony obozu rządzącego, że w raporcie mają być listy dziennikarzy, współpracujących z WSI. Potem rzecznik zaprzecza, ale szum się zrobił...

 
At 29 września, 2006 23:20, Blogger jotesz said...

Lukaszu - dalej drążę - czy rząd Olszewskiego został przez Sejm obalony, czy w słownictwie parlamentarnym procedura ta inaczej się nazywa?

Ostatnio bodajże W Tajlandii wojskowi obalili premiera...

Można też obalić pół litra. Nawet w sejmowym hotelu. Niejednego zresztą.

Więc w wyniku jakiej procedury, i dla przypomnienia - czy była to legalna procedura, rząd Olszewskiego przestał rządzić?

Pozdrowienia i powodzenia

 
At 30 września, 2006 00:22, Anonymous zico said...

Zwolennicy PiS po raz kolejny wyciągają asa w rękawie w postaci "świętego" Jana Olszewskiego. Czasami wydaje mi się, że nic lepszego PiS nie może się przytrafić, niż ponowne tzw "obalenie". Znów przez 15 lat mogliby chodzić w aureoli świetych i chełpić się swoim "męczeństwem".

Przypomnę, że "najlepszy rząd III RP" ma na swoim sumieniu wprowadzenie koncesji na obrót paliwami i jedną z większych afer prywatyzacyjnych: sprzedaż FSM. Warto też przypomnieć szantaż Macierowicza wobec Moczulskiego: wejście KPN do koalicji w zamian za wycofanie nazwiska Moczulskiego z listy agentów. Tacy to święci byli...

 
At 30 września, 2006 00:38, Anonymous Anonimowy said...

jotesz, a pies z tym, jak to zwał. Była nocna zmiana, przeprowadzona niby demokratycznie, z wykorzystaniem prawa prezydenta, "trochę" z ominieciem procedur sejmowych. Nie wpuszczenie Olszewskiego nastepnego dnia do Urzędu tez odbyło sie demokratycznie.
zeter1

 
At 30 września, 2006 00:41, Blogger pill2 said...

Miala byc rewolucja ala "wegierska" a jest g....o. Tsunami TVN-owskiego dociekania korupcji odwraca sie przeciwko PO i "koalicji Tuska i Lepera". Tyle w tym dobrego, ze PiS nie bedzie juz "bral jencow" i ujawni skorumpowany "uklad". Kazdy dzien dziala na przeciwko politykom PO, SO i SLD. Nocna zmiana bis okazala sie farsa, za ktora najbardziej zaplaci PO. Koniec wersalu, jak ciac po oczach, to na calego, wkrotce poznamy archiwa WSI. Chciecie wojny "all right bedziecie ja mieli". Morozowski i spolka juz sa "persona non grata" w srodowisku dziennikarskim. Czas na bojkot Morozowskiego i sprzedajnych dziennikarzyn.

 
At 30 września, 2006 01:44, Blogger StefanMichnik said...

Kiedyś Mazurek&Zalewski wylansowali zwyczaj zamawiania ciepłej wódki dla nieodżałowanego Piotra Gembarowskiego. Ninejszym proponuję od dziś salutować na widok majora Sekielskiego i porucznika Morozowskiego:)

 
At 30 września, 2006 09:38, Blogger jotesz said...

Szanowni Koledzy Prawoskrętni - nie zadawajcie pytań - "chcecie wojny?" i nie obrażajcie na zapas dziennikarzy. Ja nie chcę wojny - zupełnie na odwrót - chcę pokoju! W moim kraju życzę sobie pokoju i spokoju. Pyskówek i obrażania też nie lubię, nawet jeśli ktoś poczuwa się po trzech dniach do chęci przepraszania. Lepiej późno niż wcale! Ciekawe, czy Jarosław Premier Kaczyński przeprasza również za swoich nadenergicznych zwolenników?

Poczekajmy na te rewelacje, teczki, odkrycia, wnioski - i wtedy razem napiętnujmy to, co będzie do potępiania. Wydając sąd przed okazaniem dowodów stajecie się nawet nie sądem kapturowym tylko uprawiacie samosąd.

Pozdrowienia i powodzenia

 
At 30 września, 2006 10:03, Anonymous az said...

joteszu drogi - si vis pacem, para belum. Nie ma "nie obrażajcie". cisza to tylko chwila oddechu.



A co do samego raportu.

Istotniejsza niż jego zartość jest jego percepcja medialna. Żeby zdobył wystarczajacą ilość uwagi. Co TVN wytnie, co TVP pokaże, co przemilczą w Polszmacie, co podkreśla w Trwam?

Oraz to, co rzesza wiernych wyznawców innych opcji powie -- w co każe wierzyć Doniek i Jan-Maria? Coż nakaże o raporcie mytśleć tow. Szmaciński i Tow. Ojejniczak? ... I na ile dadzą się temu? Ilu spojrzy na raport? ilu przeczyta? Ilu uwierzy w omówienia w gazetach? Tak jak napisał makowski, opinia o raporcie będzie zależeć od przynależności partyjnej.

- Tow. Szmaciński, kradliście, podsłuchiwaliście, inspirowaliscie hucpy gazetowe?
- My? Ale to nieważne, przecież to próba odwrócenia uwagi przez PiS od ich prob faszyzacji kraju! Zamoirdyzm! Mydlenie oczu!


Analogicznie, jak jednym po felietonie, którego nikt nie czytał, zrobiono z Michalkiewicza antysemitę. Teraz zrobią znów z Macierewicza wariata. Ot tutaj: Upadł, kiedy Macierewicz przekazał Sejmowi listę rzekomych agentów SB. Jakich "rzekomych"? Ile tam nazwisk było fałszywych? Nikt! Przecież Macierewicz nie wział tego z niczego, z powietrza tego nie stworzył po to, by obrzucać błotem "świecznik".

Ilu pamięta, że "tylko prawda, jest ciekawa"?


W Polityce, gdzie liczy się "news", z ostatniej chwili, nowe, ważne bo chwilowe i teraźniejsze, a wczoajszego już nikt nie ruszy, obawiam się, że ten raport łatwo przyjdzie zakrzyczeć. Historyczne ującie nie będzie takie interesujace, jak sprawa begerowej, albo co tam jeszcze wymyślą aktualnego.


Tak samo jak sprawa nieistniejacych podsłuchów zakryła proces płk. Lesiaka.

 
At 30 września, 2006 10:33, Anonymous placownik said...

Pan Darski w linku podanym przez Olgierda (20.09.15:22) roni krokodyle łzy:

>W komunizmie mogłem wydawać podziemne pismo i miało ono o wiele większy zasięg i wpływ

A dzisiaj na nieszczęście mamy kapitalizm. I te okrutne podatki. Jeśli podatek ma zapłacić piekarz rozdający niesprzedany towar bezdomnym, zamiast wyrzucić go na śmietnik, to tym bardziej wydawca nadziemnego, podziemnego i każdego innego pisma. Nawet gdyby miało być rozdawane za darmo. I to jest ból Pana Darskiego. Ból sprowadzający się do tego, że pieniądze mają nie ci co trzeba. Zdaniem Darskiego, oczywiście. Do tego jeszcze mamy demokrację i zdania są podzielone. Takie nas nieszczęścia spotkały pod rządami postkomuny, układu i szarej sieci.

Cała nadzieja w PiS. Pierwsza jaskółka zmian na rynku mediów to TVPiS. TVPiS to nazwa wprowadzona, o ile się nie mylę, przez jotesza. Warta popularyzacji, bo trafnie oddająca istotę przeprowadzanych w tej stacji zmian.

 
At 30 września, 2006 10:58, Anonymous az said...

Suspens już budują. Może luźnej się w redakcjach zrobi.

Ewentualnie dowiemy się, że Zybertowicz to maniak, psychol, wariat. I słuchać go nie ma co, bo to oszołom i jakieś duby smalone prawi

 
At 30 września, 2006 11:07, Anonymous galopujący major said...

Dopóki nikt nie zna tresci raportu nie ma sie czym podniecac. tak jak ze slynna szafa Lesiaka opozycja sie smieje no pokazcie ta szafe czekamy aKaczymscy ze nie pokaza...

na 70% nie pokaza tego raportu tylko beda przecieki kontrolowane do mediów Aura tajemnicy zawsze dobrze sie sprzedaje.

co do obalenia skoro dla was nie ma to pejoratywnego znaczenia to trzeba jasno powiedziec , ze PIS cały czas spiskuje jakby tu obalić np. Balcerowicza

 
At 30 września, 2006 14:59, Anonymous Anonimowy said...

O tym co będzie w raporcie Maciarewicza wiadomo jest odkąd został pełnomocnikiem ds likwidacji WSI.
Będzie dokładnie to co Maciarewicz wypisuje w gazecie "Głos".
Tylko, że oprócz fanatyków PiS których pełno na tym blogu mało kto w to uwierzy.
A tak nawiasem:
W mało którym kraju na świecie służby współpracują z dzienikarzami. Bo dziennikarze do doskonałe źródło informacji.
Nie zdziwiłbym się gdyby na przykład korespondeci wojenni współpracowali z WSI - i chwała im za to.
Więc wsadźcie sobie ten raport razem z Panem M. głęboko w ...

 
At 30 września, 2006 15:20, Anonymous Verto said...

anonim> "W mało którym kraju na świecie służby współpracują z dzienikarzami. Bo dziennikarze do doskonałe źródło informacji.
Nie zdziwiłbym się gdyby na przykład korespondeci wojenni współpracowali z WSI"

Aha:). Tylko jak taka rzecz wychodzi na światło dzienne to jest afera, poważna afera. A nie mówienie "no przecież dziennikarze to dobre źródło informacji".
Całkiem niedawno coś takiego było. Sprawa inwigilacji prasy przez wywiad niemiecki BND.

Poza tym korespondenci mogą sobie wspólpracować, tylko niech zakończą tę współpracę po powrocie do kraju.
A nie zmieniają się w "agentów wpływu".
"Wejść do firmy" jest łatwo, "wyjść" trudniej.

 
At 30 września, 2006 16:48, Blogger jotesz said...

A kto powiedział, że dziennikarze to mają być anioły, wzorce i dziewice? Kilka lat pracowałem w gazecie, niekiedy nawet jako niemal dziennikarz, bo jednak głównie jako redaktor graficzny i nawet parę razy jako depeszowy... Fajne doświadczenia życiowe, choć jeszcze lepiej, że mam je za sobą!

Dziennikarze to tacy sami ludzie jak wszyscy. Krócej żyją, więcej piją - taki zawód...

Gdy dowiem się, że Adam Michnik był TW od 1965 roku to się zdziwi okrutnie niemile! Ale gdy dowiem się, że 10% a może i 15% współpracowało tak czy inaczej to co mi to da? Nie miałem własnego oglądu rzeczywistości. Obojętnie co powie Antoni Wiceminister Macierewicz pozostanie i tak mi niemiłym facetem. Przez to tylko trudniej mi wierzyć w to co powie...

Ostatnio trochę wspominano o estetyce w polityce. Nawet Premier raczył się zgodzić, że Noc Z Renatą była mało estetyczna. Dla mnie też ważna jest ta polityczna estetyka i dlatego mam takie poglądy jakie mam - trudnozmienne. Bezdyskusyjne fakty mogą je zmieniać ale bez zbędnej dialektyki...

 
At 30 września, 2006 18:17, Anonymous makowski said...

17.31
...
...
...
..
ale oj, jak pjęknie mówił! ;-)

 
At 30 września, 2006 23:23, Anonymous Anonimowy said...

Dziennikarze szyjący aferę z politykami to służba polityków,można PiSu nie lubić,święci nie są,ale pierwszi od 17 lat chcą rzeczywistych nie pozorowanych zmian i zagrozili prawdziwym interesom i wpływom ułożonym przy okrągłym stole,jak bardzo się ich boją skoro montują tak dętą aferę obrażajac inteligencję Polaków to dopiero teraz widać,dopiero teraz życzę im powodzenia...

 
At 01 października, 2006 01:41, Anonymous Anonimowy said...

.



Zamiana teamtu - news na onecie: "Czarnecki: Do większościowego rządu bliżej niż przedwczoraj" - http://wiadomosci.onet.pl/1411412,11,item.html - i ten linkuje do....

http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/

zamiast do starego:
http://ryszardczarnecki.pl/pl/?page=blog



O co chodzi? Co siędzieje? Czy:

- onet jest tylko ageregatorem treści?

- wszyscy politycy się przenoszą z pamietnikami na onet?

- jakaś ofensywa onetu w tej sprawie? bo dziś na główną wrzucli też http://tszczypinski.blog.onet.pl/ (ma swoją stronę, a blog na onecie)

- wczoraj na głównej był wzmiankowany http://palasinski.blog.onet.pl/ (to akurat zrozumiałe, bo to "ich" człowiek z iti)


To jakiś ruch w celu opanowania "jak po blogi polityczne, to do onetu"?

 

Prześlij komentarz

<< Home