19.9.06

Koniec marzeń Turcji o Unii Europejskiej?

Nie milkną echa kontrowersyjnej wypowiedzi papieża Benedykta XVI na temat islamu. Ciekawy raport, zbierający reakcje z całego świata, przygotował właśnie portal Onet.pl. Zachęcamy do lektury.
A sami zastanawiamy się nad jednym z pobocznych wątków tej globalnej dyskusji. Otóż - czy gwałtowne reakcje na papieski wykład przedstawicieli rządzącej Turcją Partii Dobrobytu nie zamkną temu krajowi drzwi do Unii Europejskiej? Głośno zastanawia się na ten temat m.in. Jan Rokita, dotychczasowy zwolennik tureckiej integracji z UE. Nam sprawa wydaje się bardzo ciekawa. Otóż po raz pierwszy chyba mamy do czynienia z wyraźnym, formułowanym m.in. przez włoskie media, sprzeciwem wobec muzułmańskiego stylu debaty politycznej. A w szczególności - tego, który prezentuje premier Turcji Tayyip Erdogan. Burza wokół ratyzbońskiego wykładu papieża pokazuje wyraźnie, że dotychczasowa polityka europejskich elit polegająca na wyciszaniu różnic i podkreślaniu podobieństw nie przyniosła spodziewanego rezultatu. Musimy - my, Europejczycy - powiedzieć sobie jasno: Turcja, ze swoją wspaniałą historią, tradycją i kulturą, różni się od nas w sposób znaczący. To inna tradycja, inne zwyczaje, inne korzenie kulturowe. Jednak zupełnie czym innym jest zauważenie tej różnicy i głośne o niej mówienie, a zamykanie Turkom drzwi do UE właśnie z tego powodu.

Co wy sądzicie na ten temat? Czy Turcja w Unii Europejskiej to pomysł dobry czy zły? A może nie Turcja lecz Ukraina pod rządami nowego premiera? I co w ogóle sądzicie o kontrowersyjnej wypowiedzi Benedykta XVI?

POST SCRIPTUM OD ŁUKASZA
Swoim tekstem Artur wywołuje arcyciekawy temat. Muszę jednak zgłosić delikatne votum separatum wobec paru sformułowań, jakich użył.
Po pierwsze - nie wiem, na czym polega "muzułmański styl debaty politycznej". Czy istnieje w ogóle jakiś styl debaty właściwy tylko społecznościom i krajom islamskim? A więc Maroku, Sudanowi, Indonezji, Malezji, Arabii Saudyjskiej, Afganistanowi, Bośni itd.?
Po drugie - nie wiem, czym dokładnie jest tożsamość europejska. Mam wrażenie, że Europa dopiero szuka własnej tożsamości.
Po trzecie - Benedykt XVI w swoim wystąpieniu w Ratyzbonie wypowiedział się o islamie w sposób umiarkowany. Umiarkowane były też reakcje mainstreamu islamskiego. Atmosferę podgrzewają przeważnie radykałowie i fanatycy. A że są medialni, to słyszymy głównie o nich.

10 Comments:

At 19 września, 2006 10:33, Anonymous Trex said...

Żenujące jest to, że nikt ze "światłej Europy" nie wsparł Benedykta XVI, każdy udał, że nie słyszy..
W ogóle to kpina, żeby ktoś nam mówil co mamy myśleć czy mówić..
Reakcja Muzułmanów pokazuje, że Benedykt XVI i..Fallacci mieli rację.
Jak ktoś dobitnie to powiedział-gdy islamiści będą rządzić, nieważne czy jesteś zakonnicą czy feministka-będzie ostre cięcie..
Skoro sami na siebie mówią-"religia miecza"..
Spróbujcie dokonać konwersji z islamu na inne wyznanie-faktycznie to "pokojowa" religia..
LOl
Nie ma co ściemniac jak poprawnie polityczna lewica zachodnia-to jest inna religia, wroga, nie ma żadnej paraleli. To inna cywilizacja.
I jak tego nadal niektórzy nie widzą to obudzą się kiedyś bardzo daleko..
Wszystkie tak hołubione prawa i wolności będzie można sobie hm..potłuc o kant wiadomo czego.
Jasno zdefiniowany wróg jest lepszy niż ściemniany przyjaciel.

 
At 19 września, 2006 10:36, Anonymous Marcin R. said...

Papież nie powiedział nic kontrowersyjnego. Chyba, że dla Arabów prawda jest kontrowersyjna. Gdy rok temu szejk arabski dał pieniądze na rozdzielenie polskich bliźniaczek syjamskich, TVP zrobiła laurkę o tym kraju, że taki otwarty na cudzoziemców i ilustrowała to wypowiedziami Polaków pracujących w Arabii Saudyjskiej, którym było tam super. Szkoda tylko, że nie dodano, iż za posiadanie Biblii, czy krzyżyka mozna zostać tam wychłostanym.

 
At 19 września, 2006 12:39, Blogger Łukasz said...

Pozwoliłem sobie dopisać niewielkie post scriptum pod tekstem, o którym tu dyskutujemy.

 
At 19 września, 2006 13:09, Anonymous Anonimowy said...

Już nie daje sie na szczeście poprawnością polityczną wazelinować brutalnych faktów-nie ma dialogu z islamem jest gra pozorów i symboliczny nóż w plecach afrykanskiej zakonnicy pomagajacej sierotom,lewacka utopia wielokulturowości najlepiej ateistycznej pokazuje swoj wlasciwy spoleczny wymiar.Turcja nie powinna znależć się w UE rozumianej jako projekt według idei wielokulturowości,Ukraina tak,trzeba zacząć odważnie i uczciwie dyskutować o Europie,jej chrześcijańskich korzeniach, o rozmyciu wartosci ,o braku autentycznych autorytetów moralnych,o jej bezbronności wobec wyzwań współczesnego świata..

 
At 19 września, 2006 13:38, Blogger jotesz said...

Pytanie zadaję, z pewną taką nieśmiałością, po anonymousie, gdyż niektóre z nich usiłowały mnie wyskorupkować z tego bloga.

Pytanie jest takie oto: sam reaguję emocjonalnie na to, co islam i islamizm wyczynia po, obojętnie jak ją będziemy oceniać, uwadze Papieża.
Tyle, że są różne rodzaje islamów. Jedne wrzaskliwe, agresywne, opasane wiązką dynamitu inne spokojne, umiarkowane i nienachalne.
Jaki islam trafia z Turcji? Tam też bywają fanatycy i radykałowie ale na razie nie stanowią zagrożenia. Trudno przewidzieć, czy integracja z Unią spowodowałaby przemiany islamu tureckiego w kierunku umiarkowania i rezygnacji z agresji czy wręcz przeciwnie. To rodzi drugie pytanie - czy odepchnięcie Turcji przez Unię nie doprowadzi do fanatycznego radykalizmu. Czy Turcy nie odrzucą wskazań Kemala Paszy, który chciał by państwo było neutralne religijnie i by islam nim nie rządził? Jak dotąd jego przesłanie jest szanowane...

 
At 19 września, 2006 19:09, Blogger dudzon said...

ja nie chce widziec w UE ani muslimskiego "moderate mainstream'u" ani muslimskiej tłuszczy z ulicy. UE to klub z korzeniami judeo-chrzescijanskimi., i nie ma w nim miejsca na muzułmanów z Turcji czy z Maroka.

Benedykt XVI nie powiedział nic kontrowersyjnego. Powiedział zwykłe zdanie iz muslimy nie mogą szerzyc swej religii przemocą. Jakie są efekty każdy widzi.

Kilka czy kilkanaście milionów muzułmańskich immigrantow w UE wystarczy,następnych kilkadziesiąt milionów, to krok ku zielonemu sztandarowi Proroka powiewającym w Brukseli.

 
At 19 września, 2006 20:24, Anonymous Anonimowy said...

Mnie przeraża lekkomyślność Papieża. W obliczu mieszanki etniczno-religijnej Libanu ta wypowiedź może w tym niesczęsnym kraju spowodować wojnę domową.

 
At 20 września, 2006 07:48, Blogger jotesz said...

Rzeczywiście - problemem nie jest czy Europa pasuje do Turcji tylko czy Turcja pasuje do Europy.

Europa jako Unia jest letnia religijnie, z tendencją do chłodnięcia, więc kooptowanie tworu gorącego religijnie też Europie niezbyt pasuje.

 
At 20 września, 2006 16:50, Anonymous Anonimowy said...

BlogNews dnia: Janina Paradowska pisze bloga ! Zakładam, że bardzo się cieszycie :-)

 
At 20 września, 2006 17:12, Blogger Artur said...

Anonymousie, dziękujemy za informację. Jak widzisz - jest już - m.in. dzięki Tobie - na 5W :-)

 

Prześlij komentarz

<< Home