23.1.07

Śmierć prasy regionalnej w Polsce? Nowa gazeta Polskapresse ma wchłonąć dzienniki regionalne

Krąży coraz więcej plotek o nowym ogólnopolskim dzienniku szykowanym przez Polskapresse, filię niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau. Znanego wydawcę gazet regionalnych.

Przypomnę: prace nad projektem ruszyły z kopyta jesienią 2006 r. W tym celu Polskapresse ściągnęła do siebie dotychczasowe kierownictwo tygodnika "Newsweek". Od tamtej pory ludzie mediów próbowali ustalić, co Polskapresse zrobi ze swoimi dziennikami regionalnymi - czy będą "nośnikiem" nowej krajowej gazety (która byłaby do nich dołączana) czy też staną się wkładkami do niej? Kolejny problem: Polskapresse ma gazety tylko w mniej więcej połowie kraju. Druga połowa to dawne terytorium norweskiej Orkli, którą w 2006 r. przejął brytyjski fundusz inwestycyjny Mecom. Co zrobi Polskapresse, by skojarzyć swój nowy projekt z dziennikami dawnej Orkli?

Na początku stycznia powtórzyłem plotkę, że Polskapresse zamierza kupić dawne dzienniki orklowskie. O tej pogłosce wspomniała też "Gazeta Prawna". Jeśli tak się stanie, na mapie Polski pozostanie luka w postaci Mazowsza (ukazuje się tam "Życie Warszawy", które nie jest związane ani z Polskapresse, ani z dawną Orklą). Niejasny jest dla mnie status Warmii i Mazur ("Gazeta Olsztyńska" - bodaj luźno związana z Verlagsgruppe Passau).

W ostatnich dniach pojawiły się nowe plotki i informacje. Jak podaje Press.pl, Polskapresse chce wypuścić swój nowy dziennik w kwietniu albo w październiku. Jak będzie nazywała się gazeta? Według Press.pl, jej robocza nazwa to "Wiadomości". Ja słyszałem plotkę, że "24 Godziny".

Ciekawe, że obie nazwy nawiązują do uruchomionego przez Polskapresse latem 2006 r. portalu Wiadomosci24.pl, opartego o tzw. dziennikarstwo obywatelskie. Czyżby zapowiedź konwergencji tych przedsięwzięć? Warto odnotować, że Wiadomosci24 właśnie opublikowały wideo-wywiad z Pawłem Fąfarą, redaktorem naczelnym projektowanej gazety Polskapresse. O czym mówi? O dziennikarstwie obywatelskim i o blogach.

Jednak najważniejsza informacja dotyczy przyszłości regionalnych dzienników Polskapresse (myślę, że wkrótce będzie można jednak zaliczyć do nich także dzienniki dawnej Orkli). Press.pl pisze o tym tak:
Zespół nowego tytułu miałby liczyć ponad 100 osób. Byłby to grzbiet główny, częściowo mutowany, do którego wchodziłyby dzienniki regionalne. Informacje krajowe miałyby być przygotowywane przez zespół redakcyjny w Warszawie, co oznaczałoby rezygnację z działów krajowych w poszczególnych redakcjach dzienników należących do Polskapresse. Dziennikarze i redaktorzy tych tytułów mieliby otrzymać propozycję przeniesienia do Warszawy, a każdy z oddziałów Polskapresse musiałby zlikwidować kilka etatów.
Tę samą pogłoskę przytacza Marek Knitter w Money.pl:
Przy budowie nowego dziennika Polskapresse będzie w dużej mierze bazować na zespołach i doświadczeniu redakcji z 8 regionalnych dzienników, których jest wydawcą. Według pogłosek - gazety lokalne będę miały charakter "wkładek" do nowej gazety. A to może oznaczać masowe zwolnienia pracowników Polskapresse w regionach. Jak ustaliliśmy, za kilka tygodni zarząd Polskapresse zamierza zorganizować spotkanie prasowe, na którym odpowie na pojawiające się spekulacje dotyczące ewentualnych zwolnień w regionach.

Money.pl udało się ustalić, że Polskapresse nie chce zwalniać dziennikarzy, natomiast najlepszych zamierza przenosić do Warszawy, do pracy w nowej gazecie. Podobną politykę kadrową zastosowały już wcześniej "Dziennik" Axela Springera i "Nowy Dzień" - nieistniejąca już gazeta Agory.
Jaki z tego wniosek? Będą zwolnienia w Polskapresse. I to duże. Bo ile osób z regionów może wchłonąć warszawska redakcja nowej gazety? Zapewne niewiele. Poza tym nie każdy, kto dotąd pracował w regionie przyjmie propozycję przeprowadzki do stolicy. No i redakcja krajowa nie będzie budowana tylko w oparciu o ludzi z terenu - wszak z jakiegoś powodu ściągani są do niej redaktorzy spoza Polskapresse.

Po Wrocławiu krąży pogłoska, że tutejszy dziennik Polskapresse - "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska" - zmieni siedzibę po redukcjach związanych z wprowadzaniem na rynek nowego tytułu krajowego. Rzekomo ma przeprowadzić się z biurowca na peryferiach do jakiejś nowej siedziby (znacznie mniejszej?) w samym centrum.

Te wszystkie zapowiedzi i pogłoski układają się w jeden prosty komunikat: zdycha polska prasa regionalna. Ciekaw jestem, co się stanie, gdy obecne dzienniki regionalne zostaną wpierw włączone jako wkładki do nowej gazety krajowej, ta jednak nie poradzi sobie na rynku i padnie...? A co z lokalnymi mutacjami dzienników regionalnych, które miewają formę tygodników łączonych z główną gazetą? Znikną? Będą wkładkami do wkładek?

Nawiasem mówiąc, ów nowy krajowy dziennik to kolejny projekt, który Polskapresse realizuje trochę obok swoich dotychczasowych gazet. Tak powstało "Echo Miasta" - sieć bezpłatnych gazet lokalnych ukazujących się w siedmiu największych miastach Polski. Tak też powstały wspomniane Wiadomosci24.

Pracownikom Polskapresse przypomnę, że ich firma nie ma sentymentów. Gdy na Dolnym Śląsku Polskapresse łączyła trzy dzienniki - "Gazetę Wrocławską", "Słowo Polskie" i "Wieczór Wrocławia" - w jedno "Słowo Polskie - Gazetę Wrocławską", najmocniejszym z tych tytułów była dawna "Gazeta Wrocławska". Wydawana dotąd przez samą Polskapresse (pozostałe dwa tytuły wydawała przedtem Orkla). A jednak po jakimś czasie koncern bez żalu rozstał się z ludźmi z kierownictwa redakcji dawnej "Wrocławskiej". A przecież mógł uznać ich za współautorów wchłonięcia tytułów orklowskich i na dłużej zachować u sterów nowej, połączonej redakcji.

Gdybym był pracownikiem którejś z regionalnych gazet Polskapresse, zacząłbym intensywnie myśleć o jakimś nowym zajęciu.

Może wiecie coś więcej o planach Polskapresse?

20 Comments:

At 23 stycznia, 2007 03:00, Anonymous no isms said...

W całej tej sprawie dotyczacej nowego dziennika Passauera "24 Godziny" ciekawe jest to co napisalscie o nazwie nawiązującej do uruchomionego przez koncern Polskapresse portalu Wiadomosci24.pl. Portal ten jest oparty o tzw. dziennikarstwo obywatelskie, czyli o teksty nieodplatnie nadsylane przez autorow. Portal na poczatku głosił ze jest to "rewolucyjne" podejscie do mediow, hasło "Media to Wy" itp. slogany. Nie byłoby w tym nic zdroznego gdyby naprawde była to autentyczna oddolna incjatywa non-profit (a nie kolejny projekt koncernu). Tymczasem portal W24 rosci sobie prawa do tekstow, ktore dostaje za darmo. Co wiecej juz niedługo maja sie tam pojawic reklamy. A nie wykluczone ze w nowym dzienniku beda sie pojawiac teksty z Wiadomosci24.pl. Nie dziwi wiec perspektywa masowych zwolnienien pracowników Polskapresse w regionach. Po co płacic za cos co mozna miec za darmo. Przecież "Media to Wy" wiec sami je napiszcie a my je sprzedamy i zarobimy :)

 
At 23 stycznia, 2007 03:13, Anonymous natchniony said...

Zadna to smierc, halo!
Ja sie wlasnie bardzo ciesze, ze w moim rodzimym Gdansku "Dziennik Baltycki" przestanie byc zalosna szmatka, karykatura siebie sprzed 10-15 lat (kiedy wychodzil jako broadsheet) - i zaczna go robic profesjonalisci. I bedzie on czescia wiekszego, ogolnopolskiego projektu.
Mamy rok 2007 i nasze dzienniki REGIONALNE ledwo dysza, bo kupuja je juz sami emeryci i rencisci, inni albo maja na glowie wlasne zatrudnienie i nie maja czasu, by wchodzic do kioskow. Wystarcza im "Fakty" i Onet.
Najwyzsza pora, by gazety ze szlachetna misja gruntowania swiadomosci lokalnych spolecznosci ratowac ze stanu nijakiego do realnej egzystencji. Globalizacji nie unikniesz.
Wprawdzie istnieje Mediatak i te tytuly regionalne jakos ciagna budzety szerokich mediaplanow, ale to nie wystarczy. Passauer wie, ze z takiego potencjalu mozna wiecej wycisnac.
Ciesze sie, ze ludzie pokroju Wroblewskiego z sieci Polskapresse i dawnych orklowskich tytulow zrobia faktyczna konkurencje dla "Gazety Wyborczej" i jej 21 oddzialow, konkurencje z prawdziwego zdarzenia.
Przede wszystkim internetowa wersja dziennika zastapi straszace oczy NaszeMiasto.pl pod Wirtualna Polska - i Wiadomosci24.pl zarazem (i mam nadzieje, ze takze tragiczny serwis "Echa Miasta").
Oczami wyobrazni widze w ogole przejecie przez Passauera Wirtualnej Polski.
A nawiasem mowiac, czy nie macie wrazenia, ze nazwa "Polskapresse" brzmi jak ponury zart? Pomijam juz watki stomatologiczne...

 
At 23 stycznia, 2007 06:35, Blogger pinio said...

Nie do końca Łukaszu zgadzam się, że prasa regionalna umiera. Choć może to kwestia słowinictwa. Przecież dobrze się trzyma, nazwijmy ją prasa lokalna czyli róznego rodzaju Gazety Oławskie, kłodzka Brama itp itd. Mają one spore znaczenie w swoim środowisku i sam się kiedyś zastanawialem czy założoenie takiej gazety, obejmującej zasięgiem kilka powiatów. Sam bardzo lubię jak jestem w Kłodzku czy w Ziębicach poczytać takie pisma. Oczywiście mam świadomość, że przy ich kondycji finansowej ciężko często o niezależność, ale wiele jedna pism daje radę. Może obecne czasy to rzeczywiście koniec wielkich regionalnych pism typu SP/GW ale może to oznacza rozkwit małych lokalnych, niezależnych pism ?

 
At 23 stycznia, 2007 08:46, Anonymous wrox said...

Jesli ktokolwiek zarobi na nowej gazecie to dziennikarze warszawscy - ci co tak skacza z kwiatka na kwiatek.

Nowa gazetka? Alez prosze - bardzo chetnie, tylko mi tu wiecej placcie. Pietnasie tysi dla szefunia dzialu, dziesiec tysi dla redaktorka.
Pan skad? Ja z Axelka. A pan? Ja z Rzepki. A pani to co? Ja z Wprosciku...
Witamy, witamy! Do kas zapraszamy!

Oj, oj, ilez to trzody trza bedzie zarezac po wsiach, zeby sie uzbieralo na jedno korytko w stolycy?

Troche trza bedzie - ale co to za trzoda, panie? One nie kumate, nie pisate, takie durne, ze wsi.
Teraz mamy cielca, co nam blyszczy, on nas poprowadzi droga swietlana... Po co nam te duraki?

 
At 23 stycznia, 2007 08:51, Anonymous jasiu said...

Nowy adres Wrocławskiej?
Słyszałem, że dziennikarzy przeniosą na Powstańców Śląskich 98.
Tam jest jakiś biurowiec, który już się szykuje, żeby ich przyjąć.

 
At 23 stycznia, 2007 10:56, Anonymous oporowski said...

Jasiu - bzdura. Zimno, zimno... Żadnych tam Powstańców Śląskich.

Wrox - skąd tyle jadu? Zazsroßcisz kolegom z Warszawy, kt?rzy dobrze zarabiają? Pakuj walizki i wyjeżdżaj. Dziennikarze nie skaczą z kwiatka na kwiatek, tylko po prostu - jeśli są nieźli w tym co robią - odpowiadają na coraz to lepsze oferty pracy.
W Twoim przypadku proponuję realizację prostej zasady: więcej działania, a mniej pierdolenia!

Passauer jest prywatną firmą, która zarówno ze swoimi produktami, pieniędzmi może zrobić co jej się żywnie podoba i nikomo nic do tego! Miał b yć kapitalizm? Jest kapitalizm!

Co do SP/GW to chyba dobrze, że zostanie ona poddana liftingowi, że dostanie wsparcie w postaci profesjonalnie [przygotowywanych informacji z centrali, miast opierać się na - niestety - beznadziejnych trzech dziennikarkach z Agencji Prasowej Polskapresse (sic!). Dobrze, że pracować będą nad nią panowie Fąfara i Wróblewski. Dobrze, że zmieni częśc załogi.

Gazeta na pewno nie da rady wystartować w kwietniu, tego możemy być pewnymi. Zbyt mało czasu na redukcję zatrudnienia, zmianę - ujednolic enie layoutu, kampanię reklamową, sprzedaż ogólnopolskich powierzchni etc, etc.

I na koniec nie mogłem się powstrzymać: "Gdybym był pracownikiem którejś z regionalnych gazet Polskapresse, zacząłbym intensywnie myśleć o jakimś nowym zajęciu." - Deja vu Łukaszu?

 
At 23 stycznia, 2007 11:00, Blogger Łukasz said...

Pinio,
Zdecydowanie piszę o prasie regionalnej. Doskonale wiem, że prasa o mniejszym zasięgu ma się nieźle. W samej Legnicy wychodzą już chyba ze trzy czy cztery tygodniki. W Ząbkowicach Śl. są dwie czy trzy gazety. Mocne gazety lokalne mają m.in. Oława i Trzebnica. A podaję tylko przykłady z Dln Śląska, które znam.

 
At 23 stycznia, 2007 11:05, Blogger Łukasz said...

Oporowski,
Tak - deja vu :)) Sam się na tym złapałem :)
Też mi się wydaje, że kwiecień to mało realny termin startu nowej gazety. Choć kto wie, kto wie... Może projekt jest już w b.zaawansowanej fazie?
Zgadzam się też, że Passauer jest prywatną firmą i ma prawo robić, co mu się żywnie podoba ze swoimi produktami. Ja się wręcz cieszę z tego typu fuzji/przejęć/likwidacji/zamknięć, bo robią dobrze ludzkiej kreatywności i tzw. inicjatywie oddolnej.

A tak by the way - gdzie będzie nowa siedziba SPGW? Ja słyszałem coś o ul. Szewskiej. Prawda li to?

 
At 23 stycznia, 2007 11:05, Anonymous oporowski said...

ZA dzisiejszymi (wtorkowymi) Wirtualnymi Mediami:


W drugiej połowie roku Polskapresse wprowadzi  na rynek ogólnopolski dziennik, którym rzuci rękawice Agorze (wydawcy Gazety Wyborczej), ale także Axel Springer Polska (Dziennik i Fakt). Rywalizacja toczy się o rynek reklamy prasowej warty około dwóch miliardów złotych - podała "Gazeta  Prawna".

– To będzie nowa jakość, zaskoczymy pozytywnie rynek. Więcej nie mogę jednak na tym etapie ujawnić – powiedziała GP Dorota Stanek, prezes Polskapresse.

Według informacji "GP", niewykluczone, że Polskapresse, aby mieć pokrycie na terenie całego kraju, wyda dziennik we współpracy z Mediami Regionalnymi, byłą Orklą Press Polska, drugim co do wielkości wydawcą regionalnym w Polsce, który ma 12 tytułów, ukazujących się tam, gdzie nie ma gazet Polskapresse. Według informacji GP Polskapresse rozmawia na ten temat z brytyjskim funduszem Mecom, do którego należą Media Regionalne.

Nowy dziennik może mieć formułę zbliżoną do należącego do Verlagsgruppe Passau czeskiego Denika, który ukazuje się tam na bazie 72 dzienników regionalnych. Zdaniem większości analityków, powodzenie pomysłu Polskapresse uzależnione jest właśnie od współpracy z byłą Orklą. Gdyby do tego doszło, na rynku zadebiutowałby dziennik, który mógłby już na starcie liczyć na ponad 800 tys. egzemplarzy sprzedaży i mocną pozycję w budżetach reklamowych największych firm. Z projektem wiąże się natomiast budowa nowoczesnej drukarni w Sosnowcu, która może drukować do 90 tys. egzemplarzy w ciągu godziny. Będzie to już 8 drukarnia wydawcy w Polsce, a jej otwarcie planowane jest do końca I kwartału tego roku. Koszt budowy sięgnie 100 mln zł.

 
At 23 stycznia, 2007 11:12, Blogger Łukasz said...

Oporowski,
Coś czułem, że dzisiaj napisze o tym "Gazeta Prawna" :)

A o tym, że nowa gazeta ma być oparta o model czeskiego "Denika" pisał jesienią Vadim Makarenko w "Wyborczej".

Ciekawą rzecz pisze w komentarzu powyżej "no isms". Jeśli dojdzie do konwergencji nowej gazety z Wiadomosciami24.pl, to na dobrą sprawę można by robić dużą część nowego projektu siłami hobbystów. Czyli za pół-darmo. Przy okazji byłby to świetny patent na związanie czytelników z gazetą - "i Ty możesz być naszym stałym autorem".
Czyżby szykowała nam się pierwsza w Polsce Gazeta 2.0?

 
At 23 stycznia, 2007 11:26, Anonymous oporowski said...

Nie sądzę. Zaghlądam czasem na Wiadomości24 i dochodzę do wniosku, że - JEDNAK - nie każdy sprawdza się w tym zawodzie. W żadnym wypadku nie wyobrażam sobie zastąpienia fachowych dziennikarzy hobbystami. Choć - jak wiemy obaj - nie takie rzeczy po sąsiedzku się już zdarzały...

 
At 23 stycznia, 2007 11:44, Blogger Łukasz said...

Oporowski,
Spójrz na Wiadomosci24 jako na jeden wielki, nie kończący się staż dziennikarski. Niezły sposób na wyłowienie ekipy przyszłych zawodowców spośród legionu zapaleńców-amatorów.
Czapki z głów przed Polskapresse, jeśli pójdą w taką konwergencję nowej gazety krajowej z portalem społecznościowym. A w dodatku zarobią na tym.

 
At 23 stycznia, 2007 11:49, Anonymous oporowski said...

I właśnie tak do tego podchodzę. Kuźnia - owszem. Darmowa kopalnia newsów - w żadnym wypadku.

 
At 23 stycznia, 2007 12:45, Anonymous change said...

rozumiem obawy i niepewność, ale dlaczego od razu "śmierć prasy regionalnej"?

nawet jeśli wiadomosci24.pl potraktować nie jako tani sposób na pozyskiwanie materiałów, ale jako barometr tego, o czym ludzie chcą czytać, co ich interesuje, to być może oznacza to nie tyle upadek, co wręcz dość rozległą perspektywę rozwoju dla prasy regionalnej?

 
At 23 stycznia, 2007 13:07, Blogger Łukasz said...

Change,
Prosta sprawa: znikną samodzielne gazety regionalne.

 
At 23 stycznia, 2007 13:23, Anonymous no isms said...

@Łukasz:
piszesz: "Spójrz na Wiadomosci24 jako na jeden wielki, nie kończący się staż dziennikarski." Owszem i dobrze ze zaznaczyłeś NIEKOŃCZĄCY SIĘ. Bo, czy naprawdę sądzisz że Polskapresse bedzie się bawić w wyławianie przyszłych zawodowców, gdy zawodowców już wyłowionych ma ZBYT WIELU u siebie na etatach? Mysle ze raczej autor tekstu tygodnia dostanie upominek (kubek firmwy lub t-shirt)
@change:
nie wiem w jaki sposób Wadomości24 mogłyby pełnić rolę "barometru tego, o czym ludzie chcą czytać, co ich interesuje" skoro o publikacji tekstu (lub nie) jego pozycjonowaniu na portalu i nawet treści decydują tzw. redaktorzy, którzy sami jednak piszą niewiele lub wcale. A kwestie oceny jakości tych tekstów pozostawiam każdemu indywidualnie.
@oporowski:
piszesz iż zagladając na Wiadomości24 i dochodzisz do wniosku, że - JEDNAK - nie każdy sprawdza się w tym zawodzie. Zgadzam sie z Tobą! Ja czasem tam zagladając mam dochodze do jeszcze bardziej przykrych wniosków.

 
At 23 stycznia, 2007 13:31, Anonymous change said...

powstaje wobec tego pytanie: czy samodzielność i rozłączność tytułów jest warunkiem koniecznym, by prasę nazywać "regionalną"?

czy Twój lokalny skład budowlany przestanie nim być, jak powiesi sobie szyld np. PSB? czy przestaniesz chodzić do osiedlowego sklepu po mleko, jeśli zawiśnie nad nim logo np. Żabki?

gazeta jest regionalna nie ze względu na to gdzie jest robiona, jak jest złożona i pod jakim tytułem, ale o czym traktuje. nie można więc wykluczyć, że scentralizowanie pewnych procesów stworzy również warunki do pogłębienia tematyki lokalnej.

nie wiem ilu dziennikarzy w redakcjach regionalnych zajmuje się obróbką tematów de facto krajowych. jeśli choćby część z nich zajmie się w zamian sprawami lokalnymi, to będzie oznaczać upadek, czy rozwój gazety?

ja bym poczekał trochę z wypisywaniem aktu zgonu. ten pacjent trzyma się jeszcze całkiem nieźle i ma całkiem sporą wolę życia ;)

 
At 23 stycznia, 2007 13:37, Blogger Łukasz said...

Change,
Masz rację, że należałoby jasno zdefiniować pojęcie prasy regionalnej. Ja użyłem skrótu myślowego i zdefiniowałem ją jako samodzielne dzienniki regionalne. Oczywiście, gdy przyjmiemy Twoją definicję (która głosi, że dziennik regionalny może również ukazywać się jako wkładka do gazety krajowej), prasa regionalna ma się wcale nieźle.

Ja jednak obstawałbym przy swojej definicji. "Wkładka", "dodatek" to jednak nie to samo, co "gazeta". Bo za co płacisz w kiosku kupując taki - za przeproszeniem - zintegrowany produkt?

 
At 23 stycznia, 2007 13:52, Anonymous change said...

Łukasz,
pamiętaj, że gazeta jest "produktem" dla nas, ludzi, którzy się tym fachowo zajmują i działają na rynku prasowym i reklamowym.

czytelnik idzie do kiosku nie po "produkt", ale po gazetę: kilkadziesiąt kartek papieru, zadrukowanych informacjami, które go interesują, podanymi w sposób, który temu czytelnikowi odpowiada.

idę o zakład, że przeciętny czytelnik np. "Dziennika Zachodniego" nie ma bladego pojęcia o tym kto tę gazetę wydaje, gdzie jest drukowana, gdzie składana itp. on kupuje po prostu "DZ". jak "posmakuje" Wyborczej i będzie mu odpowiadać, będzie kupował Wyborczą. Dziennik, Fakt, SE i tak dalej...

i będzie też kupował kolejną gazetę, która - jeśli będzie traktować o sprawach bliskich temu czytelnikowi - będzie po prostu jego gazetą. jeśli będzie pisać o jego regionie, będzie ponadto jego gazetą regionalną.

ale nie zmieni to faktu, że czytelnika nie interesują definicje prasy i kategoryzacja produktów. on wybierze to, co mu pasuje, bez względu na to jak się to będzie nazywało i jak będzie sklasyfikowane :)

 
At 23 stycznia, 2007 20:27, Blogger Łukasz said...

Change,
Oczywiście. Dlatego też tak strasznie nie biadolę nad zniknięciem tego czy innego nośnika informacji/komentarza/rozrywki.

My jednak rozmawiamy sobie tutaj w gronie nieco bardziej, hmmm..., uświadomionym. Stąd ten spór o definicje ;)

 

Prześlij komentarz

<< Home