13.2.07

Czystka na szczytach Polskapresse. Czas na rewolucję w tytułach regionalnych?

"Dziś w Polskapresse oficjalnie skończyła się stara epoka" - pisze Krzysztof Urbanowicz o poniedziałkowej czystce w kierownictwie Polskapresse, głównego wydawcy prasy regionalnej w Polsce, a zarazem rodzimej filii koncernu Verlagsgruppe Passau.

Z Polskapresse rozstają się m.in. dwaj dotychczasowi wiceprezesi: Julian Beck (zarazem redaktor naczelny "Dziennika Łódzkiego") i Mirosław Kowalski (spec od projektów internetowych, szef serwisu Gratka.pl). Z firmą żegna się także m.in. Marek Zalejski, dyrektor artystyczny grupy. "Murzyni zrobili swoje, teraz mogą odejść - tak działa machina wielkich korporacji" - komentuje cierpko Krzysztof Urbanowicz, który nie kryje sympatii dla zwolnionych.

Tak oto Polskapresse czyści grunt pod wprowadzenie nowego dziennika krajowego, tworzonego siłami ludzi ściągniętych z "Newsweeka" - na czele z Tomaszem Wróblewskim i Pawłem Fąfarą.

Jak głosi komunikat spółki, "przed nowym kierownictwem [Polskapresse] zostały postawione zadania wzmocnienia pozycji dzienników regionalnych oraz przygotowania oddziałów do wejścia nowej gazety ogólnopolskiej".

O spekulacjach na temat planów Polskapresse pisałem w styczniu. Przewidywałem wówczas m.in. duże zwolnienia w tej firmie. Tłumaczyłem, że wprowadzenie przez nią dużego dziennika krajowego oznacza de facto śmierć prasy regionalnej w Polsce.

Krzysztof Urbanowicz idzie w swoich spekulacjach jeszcze dalej. Uważa, że zadaniem "ekipy Wróblewskiego" jest nie tylko budowa nowego dziennika, ale wręcz stworzenie nowej Polskapresse. I coś w tym chyba jest, zważywszy radykalizm zmian.

Jeśli wierzyć pogłoskom, zmiany zejdą teraz w dół, do regionów.

I tak dochodzimy do mojego Wrocławia. Tu Polskapresse wsławiła się pierwszą dużą "fuzją gazet". Pod koniec 2003 r. scalone zostały trzy dzienniki: "Gazeta Wrocławska" (wydawana dotąd właśnie przez Polskapresse) oraz "Słowo Polskie" i "Wieczór Wrocławia" (które Polskapresse kupiła wówczas od Orkli). W wyniku połączenia powstało "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska". Z perspektywy czasu uważam, że fuzja nie była nazbyt udana. Świadczy o tym mało imponująca, spadająca sprzedaż "SPGW". (Acz do pełnej analizy pozycji tytułu należałoby dołączyć jego udział w rynku reklam).

Osobą odpowiedzialną za tamtą fuzję był Julian Beck. To on był m.in. pierwszym naczelnym "SPGW". Ojcem layoutu nowej gazety jest Marek Zalejski. Obu panów od poniedziałku nie ma w Polskapresse.

Ciekawe że gdy kilka dni temu dotarła do mnie pogłoska o szykującym się odejściu Juliana Becka, towarzyszyła jej zapowiedź radykalnych zmian personalnych w "SPGW". Czyżby szalejące w Polskapresse tornado miało lada dzień dotrzeć do Wrocławia? Czy obejmie także inne regionalne tytuły koncernu?

By the way, jak będzie nazywał się nowy krajowy dziennik Polskapresse? "Wiadomości"? "24 Godziny"? Inaczej?

A co Wy sądzicie o tych ruchach w Polskapresse?

21 Comments:

At 13 lutego, 2007 08:33, Anonymous wrox said...

Springerowcy wykonczyli starych passauerowcow.
Umarl Beck, niech zyje Wroblewski!
Tak konczy sie prasa lokalna w Polsce.

 
At 13 lutego, 2007 10:57, Anonymous oporowski said...

Cóż, jak widać sikorki ćwierkające o rychłym czyszczeniu Juliana nie myliły się. Co to oznacza? Chy7ba wciąż plany ekipy z ul. Lewartowskiego są zbyt skryte, by wieszczyć czym tak naprawdę ma być nowy dziennik. Najgorsze, że nie zmienił? się zasady w podejściu do pracowników - wyrobnicy, którzy piszą te gazety (gazetę) wciąż nie znają swojego losu...

To może rzeczywiście nie być koniec miotły. Jak kostki domina polecą zapewne zausznicy - dotychczas - Potężnego Juliana, a zastąpi się ich ludźmi z Warszawy, bądź cenionymi przez Wróblewskiego. Nie mieliście no Łukaszu telefonu w tej sprawie, hę? :-)

 
At 13 lutego, 2007 11:12, Anonymous no isms said...

Śmierć prasy regionalnej? Nic z tego!
W Krakowie i tak pozostanie "Dziennik Polski", najstarsza w kraju gazeta regionalna. I żaden Passauer czy inny nic na to nie poradzi. Szkoda że w innych regionach jest inaczej.
Teraz dla passauera beda pisać za darmo dziennikarze obywatelscy z Wiadomości24, bo przecież "Media ty Wy". Wy je napiszcie a passsauer je sprzeda i zarobi :-)

 
At 13 lutego, 2007 11:46, Blogger Łukasz said...

no isms,
Ależ "Dziennik Polski" też jest w rękach Passauera! Polecam w tym względzie mapkę wpływów tego koncernu w Polsce.

 
At 13 lutego, 2007 12:03, Blogger Łukasz said...

Oporowski,
A któż miał do mnie dzwonić?

 
At 13 lutego, 2007 13:06, Anonymous change said...

gwoli ścisłości: najstarszym w kraju dziennikiem regionalnym nie jest Dziennik Polski, tylko Gazeta Olsztyńska, która się ukazuje od 1886 roku.

a wracając do zmian w PP, to drodzy Panowie, proponuję poczekać z alarmem i dać zadziałać zasadzie "po owocach ich poznacie". informacje, jakie płyną z frontu nowego projektu, są ciągle zbyt skąpe, żeby na ich podstawie wysnuwać jakiekolwiek radykalne wnioski.

podobnie z roszadami personalnymi. ja osobiście nie wyobrażam sobie współpracy z ludźmi, których wizja rozwoju dalece odbiega od tej, którą przyjąłem jako priorytetową. to jest biznes, a nie kółko różańcowe, mamy się rozwijać, a nie wzajemnie adorować. odejścia i zwolnienia są rzeczą absolutnie normalną i chyba nie ma o co kruszyć kopii.

i nie ma też żadnego powodu, by ogłaszać śmierć prasy regionalnej. zresztą już tu o tym pisałem: pojęcie "prasa regionalna" to metajęzyk, jakim posługujemy się my, ludzie z branży. czytelnik w kiosku kupuje to, co mu odpowiada, bez względu na definicje.

 
At 13 lutego, 2007 15:56, Blogger jotesz said...

Gdy pomyślę, że mogłem tkwić w tym młynie i teraz zostać zmielonym, to cieszę się, że przestałem pracować w prasie i poróciłem do mojego zawodu właściwego. Zamiast zawodu życiowego jest zawód wykonywany.
A pan Hirtreiter i jego banda z Passau to tylko wspomnienie sprzed lat...

 
At 13 lutego, 2007 15:58, Blogger Łukasz said...

Change,

Nie krytykuję zmian kadrowych w Polskapresse. Uważam je jednak za ważny sygnał na temat nowego dziennika. Tych sygnałów jest coraz więcej. I można na ich podstawie wysnuwać różne przypuszczenia. Acz zgadzam się, że z bardziej jednoznacznymi ocenami należy poczekać na premierę nowej gazety.

O prasę regionalną już raz się spieraliśmy ;) Ja wciąż uważam, że "gazeta regionalna" to byt samodzielny, a nie regionalna wkładka do gazety krajowej. Ale - owszem - koniec końców o wszystkim decydują odbiorcy. Być może za 20 lat w ogóle nie będzie papierowych gazet i kiosków.

 
At 13 lutego, 2007 17:02, Anonymous change said...

i będziemy zdrowsi, jarając wirtualne jointy ;)

 
At 13 lutego, 2007 17:20, Anonymous change said...

a tak swoją drogą, to cytujesz dość cierpki komentarz Urbanowicza, co samo w sobie jest jakąś formą krytyki również z Twojej strony ;)

generalnie - nie wiedzieć dlaczego - zapanowała jakaś dziwna maniera doszukiwania się wyłącznie samego zła we wszelkich zmianach, bez względu na to, gdzie następują. Bauer umieszcza swoich ludzi w RN Brokera - i już słyszę (być może można to też przeczytać na jakimś forum), że to zagłada dla radia. wchodzi AS do Polsatu - również biadolenie, co się stanie z telewizją. zmiany w PP i w Orkli - i od razu pisze się nekrologi dla prasy regionalnej.

a dajcież ludziom popracować nad nową koncepcją :) może urodzi się z tego coś lepszego, a nie samo zło?

 
At 13 lutego, 2007 17:32, Blogger Łukasz said...

Change,
O rany, ależ ja naprawdę nie biadolę nad tym Passauerem! Od pewnego czasu wręcz powtarzam w różnych miejscach, że im mniej gazet, tym lepiej, bo to szansa dla internetu ;)

Zaś K.Urbanowicz mam wrażenie, że przyjął do wiadomości zmiany w Polskapresse, acz z pewną goryczą.

 
At 13 lutego, 2007 17:42, Anonymous change said...

ale ja też nie mówię wyłącznie o biadoleniu i wylewaniu łez.

chodzi mi o to, że _nigdzie_ dziś nie przeczytałem ani jednego pozytywnego komentarza do zmian w PP. w najlepszym wypadku obojętne, w większości - niestety - negatywne, albo przynajmniej gorzkie.

nie wiem... może to kwestia naszej mentalności: ponarzekać nawet na wszelki wypadek? albo przejść obojętnie, na siłę nie dopuszczając do siebie myśli, że może się z tego urodzić coś pozytywnego?

 
At 13 lutego, 2007 18:48, Anonymous oporowski said...

ależ nie obruszaj się na mały żarcik. Wszak towatrzystwo newsweekowe jest Ci doskonale znane, a i Ty przez nich ceniony... Ale w dyskusji zupełnie uciekł nam wątek wrocławski... Polecą głowy czy nie polecą?

 
At 13 lutego, 2007 22:23, Anonymous no isms said...

Łukasz,
"Dziennik Polski" jest wydawany przez wydawnictwo Jagiellonia, w ktorym passauer ma TYLKO 25% udziałów.
change,
jesli twoim zdaniem w 1886 r. w Olsztynie była Polska...

 
At 13 lutego, 2007 22:25, Blogger Łukasz said...

Change + Oporowski,
Widzę, że muszę zweryfikować swój sposób pisania, bo dowiaduję się, że "narzekam" i "obruszam się" ;)) A ja ani nie narzekam, ani się nie obruszam :)

A tak bardziej serio. Oporowski, nie mam pojęcia, co stanie się we Wrocławiu. Zaczekajmy.

 
At 13 lutego, 2007 22:27, Anonymous Stach said...

Do ch.... pana, piszcie po polsku:

Nie "na czele z Tomaszem Wróblewskim i Pawłem Fąfarą", lecz "z Tomaszem Wróblewskim i Pawłem Fąfarą na czele".

W tym akurat przypadku szyk ma znaczenie!

 
At 15 lutego, 2007 10:45, Anonymous oporowski said...

stach to według Ciebie prezes może zwolnić redaktora naczelnego, czy redaktor naczelny prezesa??? Do ch... pana - zakładając, że ch... jest panem dla Ciebie.

 
At 21 lutego, 2007 14:23, Anonymous Anonimowy said...

Z tego co wiem, to bałtyckiej cieszą się ze zmiany

 
At 19 marca, 2007 19:19, Blogger anonim said...

czystki w polskapresse?czemu nikt się nie zainteresuje drukarniami tam też są czystki i ti jakie.ostatnio kosztem nowej drukarni w Sosnowcu zarżnęli jedna drukarnie w Krakowie a druga jest na wykończeniu.

 
At 19 marca, 2007 19:25, Blogger anonim said...

wraz z pojawieniem się nowego tytułu z rynku małopolskiego zniknie GAZETA KRAKOWSKA kolejna ofiara Polskapresse.Dziennikarze mało zarabiają a co z bracią drukarzy?tam dopiero jest nędza nie dość że jest łamany kodeks pracy to jeszcze się każą cieszyć że praca jest

 
At 26 lutego, 2008 00:27, Anonymous Anonimowy said...

Szanowny Panie Redaktorze Change!

Jak Pan doskonale wie, nawet "Dziennik Łódzki", który ukazuje się od 1884 roku, nie pisze o sobie, że jest "najstarszą gazetą w kraju", tylko jedną z najstarszych.

Z poważaniem,

Niezarejestrowany

 

Prześlij komentarz

<< Home