Shell zapłaci za łamanie praw człowieka w Nigerii!
Shell to jedna z tych światowych korporacji, która jest szczególnym celem ataków obrońców praw człowieka i ekologów. Zieloni już dawno ogłosili bojkot stacji tej sieci. Tymczasem Po latach protestów gigant naftowy wypłaci 15,5 miliona dolarów odszkodowania rodzinom nigeryjskich ekologów, zamordowanym przez miejscową juntę (tu możecie zobaczyć ciekawy film na ten temat, a tu poczytać)! Napisała o tym w środowo - czwartkowym numerze Rzeczpospolita.
"Trwający ponad dziesięć lat spór w sprawie zabójstwa w 1995 roku nigeryjskiego pisarza i ekologa Kena Saro-Wiwy oraz ośmiu jego kolegów przez juntę wojskową zakończył się poza salą sądową. Rodziny ofiar oskarżyły koncern naftowy o potajemne poparcie dla brutalnych represji, które rząd Nigerii stosował w latach 90. wobec członków Ruchu na rzecz Przetrwania Ludu Ogoni (MOSOP), którzy protestowali przeciwko obecności Shella w delcie Nigru. Saro-Wiwa i jego koledzy byli bici i torturowani, zanim zostali powieszeni. Aby uniknąć procesu przed nowojorskim sądem, Shell zgodził się zapłacić ich rodzinom ponad 15 milionów dolarów odszkodowania. Część pieniędzy trafi do rodzin ofiar, reszta do ludu Ogoni".
To precedens, który pozwoli na kolejne procesy. Po kilkunastu latach jest szansa, że zostaną ukarani winni łamania praw człowieka w Nigerii przez miejscowy rząd, który robił wszystko by Shell inwestował w tym kraju. I nadzieja, że ujawniona zostanie chociaż część kulisów tych działań.
Etykiety: Ken Saro- Wiwa, Nigeria, Ogoni, Rzeczpospolita, Shell
