Dwa dni, które wsrząsnęły dolnośląskim PSL
Czy dolnośląskie PSL przeżyje te ciosy? W ciągu zaledwie dwóch dni zostało zatrzymanych dwóch ważnych działaczy tej partii. Wrocławska prokuratura postawiła im zarzuty nieprawidłowości przy rozdziale unijnych dotacji!
We wtorek zatrzymano Bożenę R., teraz szefową Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we Wrocławiu, a wcześniej dyrektorkę w Dolnośląskiej Izbie Rolniczej. W środę wpadł Leszek G., szef DIR. Oboje usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień przy realizacji programu "Mój szef to ja!!!". Co ważne - nie mają zarzutów korupcyjnych, choć zatrzymywali oboje policjanci z wydziału antykorupcyjnego. W czwartek prokuratura zadecyduje czy będą wnioski o areszt.
Bożena R. to wiceszefowa dolnośląskiego PSL. Dzisiaj Tadeusz Drab, szef regionalnych struktur, mówił, mi, że o jej zatrzymaniu dowiedział się z radia, a ją samą uważa za "wytrawnego urzędnika, osobę, która wie na czym polega urzędnicza odpowiedzialność".
Leszek G. to z kolei kandydat z drugiego miejsca listy PSL w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zyskał ponad 8 tysięcy głosów (i zajął trzecie miejsce w PSL). Wieczorem Tadeusz Drab już miał wyłączoną komórkę...
A w czwartek koalicja PO-PSL w sejmiku województwa ma wybierać wicemarszałka. PiS już w środę domagał się wyjaśnień w sprawie zatrzymania Bożeny R.
Etykiety: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we Wrocławiu, Bożena R., Dolnośląska Izba Rolnicza, Leszek G., Mój szef to ja, PSL, Tadeusz D.
