29.12.08

Koła sprawiedliwości mielą powoli...

2,5 roku po wypadku samochodu, którym jechał zespół Varius Manx do sądu trafia akt oskarżenia. Robert Janson dobrowolnie poddaje się karze.

Robert Janson został oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym poważnie ranna była wokalistka kapeli. Monika Kuszyńska przechodzi rehabilitację do tej pory. Muzyk dobrowolnie poddaje się karze 2 lat więzienia w zawieszeniu na 4 lata, zgadza się też na ponad 10 tysięcy złotych grzywny. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do sądu w Miliczu. Do wypadku doszło w maju 2006 roku. Muzycy swoim busem wracali z koncertu. Bus, który prowadził Robert Janson jechał z prędkością ponad 100 km/h, na zakręcie wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Śledztwo trwało tak długo bo prokuratura wystąpiła o specjalistyczną ekspertyzę sądową.

Ciekawe, że Otylia Jędrzejczak oskarżona o spowodowanie wypadku, w którym zginął jej brat, została skazana na 9 miesięcy ograniczenia wolności, 30 miesięcy prac społecznych oraz roczny przepadek prawa jazdy. Czy sława pływaczki pomogła jej uniknąć surowszej kary? Sytuacja wydaje się taka sama, oboje spowodowali wypadek. W przypadku Otyli - ze skutkiem śmiertelnym, w wypadku spowodowanym przez Jansona ciężko ranna została wokalistka zespołu. Czemu więc Jędrzejczak skazano na łagodniejszą karę? Oczywiście to pytanie stanie się aktualne gdy zapadnie prawomocny wyrok ws. lidera Varius Manx.

Etykiety: , , , ,

13.8.08

Spektakularne porażki polskich olimpijczyków

Jakie są wyniki polskich olimpijczyków wszyscy widzą. Nie zdobyliśmy żadnego medalu. Można powiedzieć, że sytuacja jest tragiczna i tak złego startu Polaków chyba nikt się nie spodziewał. Medale wywalczyli już przedstawiciele 48 państw...

Zawodzą niemal wszyscy. O dwóch porażkach Otylii Jędrzejczak pewnie zapomnimy, jeżeli zdobędzie medal na 200 metrów (swoim koronnym dystansie), ale Pawłowi Korzeniowskiemu nie pomoże już nic. Dzisiejsze szóste miejsce w finale na 200 metrów pokazało, jak daleko odpłynęła mu światowa czołówka. Tragicznie wypadli także niemal wszyscy inni startujący polscy pływacy. Co ciekawe, osiągali dobre wyniki, bijąc nawet rekordy Polski. Niestety świat poszedł w tej dyscyplinie tak do przodu, że nasi nie liczą się w rywalizacji. Kolejny zawód to postawa Sylwi Gruchały, która odpadła już w 1/16 finału. Florecistka przyznała, że nie ma już w sobie takiej woli walki jak przed laty. Wczorajsza porażka szczypiornistów z Hiszpanią także martwi. Co prawda, Hiszpanie są wysoko notowani w światowych rankingach, ale mecz był do wygrania. A tłumaczenia trenera Wenty, że sędziowie źle sędziowali - niepotrzebne... Dwie porażki poniosły też siatkarki, ale spotkały się z naprawdę świetnymi drużynami Kuby i Chin. Miejmy nadzieję, że dziś karta odwróci się i po wygranej z Japonią, Polki wygrają kolejne mecze. O przedstawicielach innych dyscyplin nie chce się pisać... Porażka za porażką.
Cieszy za to postawa siatkarzy. Dzisiaj zaimponowała także Natalia Partyka (która gra w ping ponga mimo amputowanej części prawej ręki). Toczyła świetny, wyrównany mecz z zawodniczką z Hongkongu, przegrywając po pasjonującej grze 2-3.

Oby kolejne dni zaskoczyły nas w pozytywny sposób :)

Etykiety: , , , ,

11.8.08

Skandaliczny artykuł na gazeta.pl

Nie wiem jak daleko w walce o czytelnika pójdą portale internetowe. Ale poczułem obrzydzenie po tym, co przeczytałem i zobaczyłem dziś na gazeta.pl.

Wiadomo, że fortuna kołem się toczy, a łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Wynoszona pod niebiosa Otylia Jędrzejczak po ostatnich porażkach w Pekinie szybko stała się celem ataków różnego rodzaju oszołomów. Świetne miejsce dla nich znalazło się na portalu gazeta.pl i artykule o złym stroju naszej pływaczki. Ilustracją tekstu były zdjęcia Oti w ociekającym wodą, prześwitującym na piersiach kostiumie. Oczywiście w zbliżeniu. I tak wszyscy mogli zobaczyć sterczące sutki pływaczki. Nie wiem co kierowało autorem i osobą odpowiadającą za publikację tekstów. Szkoda, że zabrakło choć odrobiny wyobraźni. Natychmiast pojawiły się ostre komentarze dotyczące... piersi Otylii. Chamskie i niewybredne. Komentarzom trudno się dziwić: wszak wiadomo, że w większości ich autorami są anonimowi debile, ale od zawodowych dziennikarzy można wymagać więcej.

Kiedy siadałem do pisania, próbowałem odnaleźć w sieci artykuł o stroju Otylii. Chyba ktoś przytomny poszedł mimo wszystko po rozum do głowy i... zdjął tekst z gazeta.pl. Wciąż jednak można przeczytać go na portalu pobandzie.pl.

Zapewne nie zająłbym się tym tematem na 5W, gdyby artykuł i zdjęcia znalazły się na Plotku, Pudelku czy Pomponiku. Ale oto mamy przykład na to, jak daleko w wyścigu o czytelnictwo może pójść po bandzie redakcja gazeta.pl - jeden z największych, informacyjnych portali w Polsce. Bo może gazecie nie jest potrzebny czytelnik poszukujący informacji ważnych, rzetelnych, ciekawych. Ale zawsze trzymających pewien poziom....

Etykiety: , , , , , ,