13.8.08

Polscy olimpijczycy czytali Vonneguta ?

W klasycznej powieści Kurta Vonneguta jr "Rzeźnia numer pięć" narrator raz po raz kwituje kolejne, fatalne przypadki spotykające bohaterów (na przykład po alianckim nalocie, ktory zmiótł z powierzchni ziemi Drezno, amerykański jeniec skazany został na śmierć za kradzież czajnika) sentencją: "bywa i tak". Taka samo odpowiadają polskie zawodniczki i polscy zawodnicy na pytania, dlaczego im - mimo, że czasami chociaż miało "pójść" - nie poszło. Żeby coś "poszło" potrzebny jest naszym "asom" i "alom" wolny los, bokser z Sierra Leone, mogą też być chińscy nomen omen "szczypiorniści". Wiemy już, że zawodniczki i zawodnicy nie mają pojęcia co mogło się stać, albo już mają inne, ważniejsze cele w życiu, albo opowiadają, na jakie teraz jadą wakacje. Najczęściej mówią też o "specyfice dyscypliny" i "specyfice Igrzysk" - nie zauważając, że porażki stają się z dnia na dzień polską specyfiką w Pekinie. Generalnie wieje od tego wszystkiego absolutnym brakiem ambicji, który nie przeszkadza pytaniu: brak aklimatyzacji czy błąd żywieniowy, a może za niskie premie za medale (Sylwia Gruchała ubolewała nad przeżyciami dietetycznymi...)? Bo trudno uwierzyć, żeby cała nasza ekipa zaliczała tak totalną klapę bez jakiegoś wspólnego powodu...

Leszek Budrewicz

Etykiety: , , , , , ,

Spektakularne porażki polskich olimpijczyków

Jakie są wyniki polskich olimpijczyków wszyscy widzą. Nie zdobyliśmy żadnego medalu. Można powiedzieć, że sytuacja jest tragiczna i tak złego startu Polaków chyba nikt się nie spodziewał. Medale wywalczyli już przedstawiciele 48 państw...

Zawodzą niemal wszyscy. O dwóch porażkach Otylii Jędrzejczak pewnie zapomnimy, jeżeli zdobędzie medal na 200 metrów (swoim koronnym dystansie), ale Pawłowi Korzeniowskiemu nie pomoże już nic. Dzisiejsze szóste miejsce w finale na 200 metrów pokazało, jak daleko odpłynęła mu światowa czołówka. Tragicznie wypadli także niemal wszyscy inni startujący polscy pływacy. Co ciekawe, osiągali dobre wyniki, bijąc nawet rekordy Polski. Niestety świat poszedł w tej dyscyplinie tak do przodu, że nasi nie liczą się w rywalizacji. Kolejny zawód to postawa Sylwi Gruchały, która odpadła już w 1/16 finału. Florecistka przyznała, że nie ma już w sobie takiej woli walki jak przed laty. Wczorajsza porażka szczypiornistów z Hiszpanią także martwi. Co prawda, Hiszpanie są wysoko notowani w światowych rankingach, ale mecz był do wygrania. A tłumaczenia trenera Wenty, że sędziowie źle sędziowali - niepotrzebne... Dwie porażki poniosły też siatkarki, ale spotkały się z naprawdę świetnymi drużynami Kuby i Chin. Miejmy nadzieję, że dziś karta odwróci się i po wygranej z Japonią, Polki wygrają kolejne mecze. O przedstawicielach innych dyscyplin nie chce się pisać... Porażka za porażką.
Cieszy za to postawa siatkarzy. Dzisiaj zaimponowała także Natalia Partyka (która gra w ping ponga mimo amputowanej części prawej ręki). Toczyła świetny, wyrównany mecz z zawodniczką z Hongkongu, przegrywając po pasjonującej grze 2-3.

Oby kolejne dni zaskoczyły nas w pozytywny sposób :)

Etykiety: , , , ,