1.10.09

Kompromitacja ministra sprawiedliwości!

Skandaliczna wypowiedź ministra sprawiedliwości. Andrzej Czuma już wie, że jego partyjni koledzy są niewinni!

Jeszcze prokuratura nie wszczęła śledztwa ws. ustawy o grach i zakładach wzajemnych (czytaj tutaj), a minister już mówi w Radio ZET: "Mirosław Drzewiecki i Zbigniew Chlebowski są absolutnie niewinni, ja nie widzę żadnych dowodów" (za PAP). "Przejrzałem bardzo starannie ten materiał, ale nie znalazłem tam żadnych dowodów. Znalazłem fragmenty wyrwane ze stenogramów. Pan Mariusz Kamiński nie dołączył stenogramów źródłowych. Nie widziałem ich. W materiałach jako dowód dołączono kopie dwóch artykułów z gazet" - powiedział minister w czwartkowej rozmowie z Radiem ZET.

Czuma poinformował też w Radiu ZET, że Prokuratura w Rzeszowie chce postawić szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu zarzuty w związku ze śledztwem w sprawie przekroczenia uprawnień podczas akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Ciekawe jak teraz prokuratorzy mają prowadzić śledztwo skoro ich przełożony już uniewinnił swoich partyjnych kolegów. Ja nie twierdzę, że są oni winni, ale ustalenie tego to rola prokuratury, a później ewentualnie sądu. Andrzej Czuma powinien jeszcze dzisiaj zostać zdymisjonowany!

Etykiety: , , , ,

20.8.09

Jak KGHM tracił rzecznika prasowego

Wyzwanie przed Moniką Kowalską było duże. Praca rzecznika KGHM jest bowiem łatwa, przyjemna i bardzo dobrze płatna gdy nic się nie dzieje. Jednak gdy ziemia się zatrzęsie lub związkowcy uderzą pięścią w stół zaczynają się schody i trzeba pracować na najwyższych obrotach.

O sytuacji w KGHM pisałem kilka dni temu. Związkowcy w odpowiedzi na plany sprzedaży 10 procent akcji spółki grozili strajkiem generalnym. Ostatecznie zrezygnowali (na razie) z tak radykalnego protestu, ale ZZPPM (największego w koncernie) przedstawił sześć postulatów, m.in. 10-letnich gwarancji zatrudnienia dla pracowników. Jeżeli zarząd firmy nie zareaguje do 23 sierpnia, rozpocznie się spór zbiorowy. No i właśnie z tymi sześcioma postulatami może być związana dymisja Moniki Kowalskiej. Polska Gazeta Wrocławska spekuluje:
"Być może odejście szefowej PR ma związek z jej niefortunną wypowiedzią, jaka padła podczas wywiadu na antenie Radia Zet. Niespełna godzinę przed informacją o odejściu Moniki Kowalskiej z Polskiej Miedzi, związkowcy ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego rozesłali do dziennikarzy wiadomość z cytatem, który mógł przesądzić o odejściu Kowalskiej: "Proponuję, żeby dorzucić siódmy punkt do tego postulatu, żeby pracownicy Polskiej Miedzi na drugie śniadanie dostawali bitą śmietanę z truskawkami."

Sama Monika Kowalska tych spekulacji nie komentuje.

Etykiety: , , , ,