8.8.08

Prokuratura nie odpuszcza: Sumliński ma iść do aresztu

Prokuratura nadal uważa, że (podejrzany o protekcję) dziennikarz Wojciech Sumliński ma iść do aresztu. W natłoku dzisiejszych informacji mało kto zauważył depeszę PAP o stanowisku śledczych. Tydzień temu wszyscy (w tym 5W) pisali o jego próbie samobójczej...

Kto by zauważył taką informację, gdy w Czechach rozbił się pociąg z Polakami, w czerwonym (od krwi Tybetańczyków) Pekinie rozpoczynają się igrzyska olimpijskie, Rosjanie bombardują Gruzinów, a w centrum Sopotu wieczorem ABW zatrzymuje Dochnala. Najbliższe dni przynosić będą kolejne newsy, a niezauważony przez nikogo Sumliński spakuje swoje rzeczy i w imię absurdalnego podejrzenia "mataczenia w śledztwie" (jak absurdalne były obawy ucieczki Wąsacza czy zapewne Dochnala) stawi się w areszcie...

A niektórzy jak Latkowski czy Kataryna będą mogli protestować jedynie na swoich blogach, tylko co to da...
I nie bronię Sumlińskiego tylko dlatego, że jest dziennikarzem, ale też dlatego, iż na odległość czuć, że w tej sprawie coś śmierdzi... List dziennikarza, w którym opisuje całą swoją historię możecie znaleźć tutaj. Tu z kolei można podpisać apel w jego obronie, a tu finansowo pomóc.


Etykiety: , , , , , , , , , , ,

Spektakularna akcja ABW

Spektakularne akcje CBA czy ABW w czasie rządów PiS wielokrotnie były krytykowane przez media. Wielokrotnie podawano przykłady doktora G. czy innych lekarzy. Wczoraj w spektakularny sposób (już za rządów PO) na tzw Monciaku w Sopocie funkcjonariusze ABW zatrzymali Marka Dochnala (który przesiedział w areszcie 3,5 roku!).

„(...) Dochodziła godz. 22, gdy najpopularniejszym miejskim deptakiem na ulicy Monte Cassino zjechała w stronę morza furgonetka na sygnale. Z piskiem opon zatrzymała się przed restauracją Dom Sushi w kamienicy Trzy Gracje.
Trzech funkcjonariuszy ABW w kamizelkach kuloodpornych z długą bronią podeszło do stolika, przy którym siedział Marek Dochnal z żoną i dwoma innymi osobami. Nie zakładali mu kajdanek. Wsiedli do samochodu i odjechali (...)".

Tak opisuje zatrzymanie Dziennik.

Ciekawe – centrum Sopotu, kamizelki kuloodporne, długa broń, przed 22. I nikt nie grzmi. Nie krzyczy, że można było wysłać wezwanie itd. itp. Co ciekawe według tego opisu do zatrzymania doszło przed 22. a jak wiadomo do zatrzymań między 22 a 6 dochodzi tylko w wyjątkowych sytuacjach. Co więc się stało wczoraj ?

ABW wydała oświadczenie w tej sprawie:
" (...) Zatrzymania miały miejsce w związku z uzyskaniem przez ABW informacji dotyczących podjęcia przez wymienione osoby działań zmierzających do nielegalnego opuszczenia kraju przez Marka D., na podstawie sfałszowanych dokumentów jednego z krajów strefy Schengen. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego stanowczo dementuje insynuacje, jakoby zatrzymanie odbyło się demonstracyjnie, z użyciem siły. W zatrzymaniu nie uczestniczyła formacja antyterrorystyczna, funkcjonariusze nie używali długiej broni. Czynności przeprowadzono w sposób profesjonalny i dyskretny, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego".


Etykiety: , , , , , ,